Szukaj Pokaż menu

Nowa seria ciekawostek o USA – pora na Arizonę

36 921  
267   44  
Tęskniliście za ciekawostkami dotyczącymi USA? To tym razem mamy dla was Arizonę.

7 rzeczy, których być może nie wiedzieliście o świnkach morskich

23 985  
157   28  
Dlaczego świnki morskie nazywają się tak, jak się nazywają? Trudno powiedzieć. Ani ich polska, ani anglojęzyczna nazwa nie odpowiadają rzeczywistości.

Przestępcy, którzy zaliczyli wpadkę przez własną głupotę

25 599  
149   9  
Przestępstwo doskonałe to takie, które jest zaplanowane od A do Z i niemożliwe do wykrycia przez organy ścigania. Na szczęście dla uczciwych obywateli, takowe zdarzają się naprawdę rzadko. Częściej dochodzi do sytuacji, w których przestępcy okazują się imbecylami. Dziesięciu takich poniżej.

1. Andrew Hennels – zanim obrobię Tesco, pochwalę się tym na Facebooku

facebook-icon-3484915_960_720.jpg

Tak, naprawdę. Na pierwszym miejscu mamy pana, który postanowił zrobić sobie selfie z nożem i poinformować znajomych i rodzinę, że zamierza okraść supermarket.

Dobra, pośmialiśmy się. Teraz czas na fakty. 32-latek jak napisał, tak zrobił i jeszcze tego samego dnia wparował uzbrojony w kosę do Tesco w dzielnicy Gaywood w King's Lynn w Norfolk. Entuzjazm dodał mu skrzydeł i zdążył jeszcze ukraść samochód parze emerytów, którzy zatrzymali się, aby skorzystać z bankomatu. Aż dziw bierze, że nie poczekał, żeby im tę kasę podwędzić.

Niespełna 15 minut po udanym skoku zgarnęła go policja i odebrała 410 funtów, które udało mu się właśnie zdobyć, a samego zainteresowanego ulokowała w wygodnej celi.

2. Christopher Wallace – jestem poszukiwany? Spoko, przecież policja na pewno nie obserwuje mojego Snapa

car-1531273_960_720.jpg

Christopher od kilku tygodni był ścigany przez policję z hrabstwa Somerset za udział we włamaniu, które miało miejsce w styczniu 2015 roku. Ukrywanie szło mu nie najgorzej i bezradna policja rozkładała ręce.

Ale przecież to nie film, tylko życie, i nasz bohater postanowił zrobić sam sobie żart i pochwalił się swoim obserwującym na Snapchacie, że właśnie wrócił do swojego domu w Fairfield...

Zgadnijcie co? Dokładnie, nie minęło wiele czasu, a do drzwi złodziejaszka zapukali smutni panowie.

3. Agent nieznany z imienia i nazwiska – OK, dom obrobiony, jeszcze łyczek soczku i spadam

fresh-orange-juice-1614822_960_720.jpg

Pewien złodziej z Portland dokonał niemal perfekcyjnego napadu na dom. Włamał się, nie robiąc żadnego zbędnego hałasu, nie uruchomił żadnego alarmu, znalazł mnóstwo kosztowności i nawet nie zostawił odcisku palca. No ale przecież nie czytasz artykułu o najlepszych złodziejach ever, więc historia nie kończy się happy endem dla złoczyńcy.

Gdy akcja miała się ku końcowi, nasz gagatek poczuł usilne pragnienie i postanowił sprawdzić, co dobrego kryje lodówka. Jego oczom ukazał się pojemnik z sokiem pomarańczowym, który bez zastanowienia pochwycił i ugasił swoje pragnienie jego zawartością.

Problem w całej sprawie polega na tym, że odłożył pojemnik do zlewu, dlatego właściciele nieruchomości mogli zorientować się, że pewnie zostawił na nim jakieś ślady. Butelka od razu została przesłana do policyjnego laboratorium, gdzie udało się funkcjonariuszom dojść do włamywacza.

4. William Kline Jr. – niewinna zabawa z synem

freedom-1886402_960_720.jpg

10-letni Brian Kline postanowił pobawić się kajdankami swojego ojca, który pracował w ochronie. Podczas zabawy przykuł się do niego, ale na nieszczęście zgubił gdzieś klucz. Ojciec chłopca, niemogący odnaleźć kluczyka, postanowił zadzwonić na policję, aby ci pomogli mu się uwolnić.

Policjanci przed przyjazdem rutynowo sprawdzili obywatela w swoich kartotekach i okazało się, że posiada on dwa nakazy aresztowania. Funkcjonariusze przyjechali na miejsce i co prawda odpięli nieszczęśnika, ale ta wolność trwała dosłownie kilka minut, bo zapięli go w nowe bransoletki, tym razem już nie dla zabawy.

Swoją drogą, jak to się stało, że gość był pracownikiem ochrony i nikt go wcześniej nie przemielił przez policyjne dokumenty?

5. Aaron Morrison – kurde, kurde, kraść wódkę czy podrywać ekspedientkę?

liquor-429428_960_720.jpg

Szkot Aaron Morrison to taki złodziej-kobieciarz w wydaniu mocno amatorskim. Mężczyzna udał się do sklepu monopolowego z zamiarem podwędzenia stamtąd butelki alkoholu. Oczywiście, jak wszystkie historie z tego artykułu, i ta początek miała co najmniej obiecujący. Alkohol znalazł się niezauważenie w posiadaniu Morrisona i ten już miał się oddalać wraz z nim ze sklepu, gdy dosięgła go nagle strzała amora i nie mógł oprzeć się, aby poflirtować z ekspedientką.

I wiecie co? Gość zostawił jej swój numer telefonu i imię. Naprawdę... Jak się domyślacie, w końcu ktoś zobaczył dzięki kamerom, że skradziono wódkę. Dzięki danym, które miała pani zza lady, odnalezienie Aarona nie było trudne.

6. Justin John Boudin – panowanie nad gniewem level expert

angry-6319465_960_720.jpg

Na dworcu autobusowym w St. Paul w Minnesocie porywczy mężczyzna imieniem Justin John Boudin wdał się w kłótnię z kobietą, którą uderzył w twarz, gdy ta wyjęła telefon, aby wezwać policję. Następnie zaatakował inną osobę, która stała w jego pobliżu i wtrąciła się, co spowodowało, że wywiązała się całkiem niezła bójka.

Boudin zaatakował 63-letniego mężczyznę neseserem, który trzymał w ręku. Zadał mu cios i pospiesznie uciekł z miejsca zdarzenia, na swoje nieszczęście gubiąc swoją śmiercionośną broń.

Gdy na miejscu pojawiła się policja, natychmiast dostała się do zawartości teczki i znaleźli tam dane agresora. Żeby było zabawniej, znaleźli je na zadaniu domowym, którego temat brzmiał – „Radzenie sobie z gniewem”. Ktoś tu chyba odpisał od kolegi, albo zadanie było bardzo słabo odrobione.

7. Jeszcze jeden nieznany agent – po nitce do kłębka

wlamanie-do-domu-w-choczni-zlodziej-wyniosl-bizuterie-zegarli-i-walizke-ze-sztuccami_c0ec5e11a7d7e19aae785ffe0cc52269_XL.jpg

Jeden z najbardziej absurdalnych napadów, jakie kiedykolwiek popełniono, miał miejsce w Hickory w Północnej Karolinie. Nieuważny złodziej wtargnął do restauracji Captain's Galley i postanowił zgarnąć kasę fiskalną pod pachę, a następnie pospiesznie wybiegł.

Największym problemem tego niezbyt bystrego gościa była rolka białego papieru fiskalnego, której część wypadła, pozostawiając całkiem wyraźny ślad, którym mknął nasz złodziej. Policja bez problemu dotarła z miejsca przestępstwa wprost do jego domu.

8. Kolejny nieznany agent – ukradnę węża w worku, będzie super

speckled-rattlesnake-653642_960_720.jpg

Pewien rabuś z Australii postanowił na szybko coś buchnąć. Jego łupem stał się worek, po który sięgnął przez okno zaparkowanego samochodu i szybko zwiał. Niestety, fortuny się nie dorobił, a o mały włos nie stracił życia. W worku znajdował się bardzo jadowity wąż.

Torba należała do profesjonalnego łapacza węży, Brada McDonalda, który był po udanej interwencji na podziemnym parkingu w Sydney. Złodziej sam oddał się w ręce policji.

9. Dennis Newton – z geniuszem łączy mnie tylko nazwisko.

justice-2060093_960_720.jpg

W 1985 roku Dennis Newton był sądzony za napad na sklep spożywczy. Bronił się, twierdząc, że jest niewinny i wściekał się na kierownika sklepu, który zidentyfikował go jako rzekomego złodzieja. Możliwe, że udałoby mu się przekonać sędziego o swojej niewinności, ponieważ oskarżenie nie było podparte żadnymi dowodami, gdyby nie jeden mały szczegół.

Podczas rozprawy w pewnym momencie Newton nie wytrzymał ciśnienia i krzyknął w kierunku oskarżającego go mężczyzny – „Powinienem rozwalić twój j***ny łeb!”. Gdy dotarło do niego, że właśnie się przyznał, próbował jeszcze odkręcić swoje słowa mówiąc „Oczywiście gdybym był tym, za kogo mnie uważasz”.

No cóż, było blisko uniknięcia odpowiedzialności, ale nie każdy wytrzymuje presję.

10. R. C. Gaitlan – o kurde, zapomniałem o tym małym wyskoku sprzed dwóch lat

bodyworn-794111_960_720.jpg

Dwóch funkcjonariuszy w Detroit w stanie Michigan demonstrowało dzieciom system lokalizacji przestępców w swoim samochodzie patrolowym podczas lekcji edukacyjnej. W pewnym momencie dołączył do nich mężczyzna o imieniu R.C. Gaitlan i zapytał o to, jak przebiega dokładnie taki proces.

Aby pokazać mu, jak działa system, poprosili go o przekazanie im swojego dowodu osobistego lub prawa jazdy w ramach demonstracji. Kiedy umieścili w systemie jego prawo jazdy, dowiedzieli się, że mężczyzna był poszukiwany za napad popełniony dwa lata wcześniej i go aresztowali.
149
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu 7 rzeczy, których być może nie wiedzieliście o świnkach morskich
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu Kiedy starasz się robić, dobrze, a wychodzi zupełnie odwrotnie
Przejdź do artykułu Dostawcom jedzenia przytrafiają się bardzo ciekawe przygody, a te historie są tego najlepszym dowodem
Przejdź do artykułu 10 bezużytecznych gadżetów sprzed lat
Przejdź do artykułu Najgorsze wspomnienia z pierwszego związku
Przejdź do artykułu 10 niebezpiecznych zabawek
Przejdź do artykułu Chłopiec, na podstawie życia którego napisana została „Księga dżungli”
Przejdź do artykułu Czegoś takiego prawdopodobnie nigdy więcej już nie zobaczysz II - porzucona PZL TS-11 Iskra
Przejdź do artykułu Niespełnione marzenie Hideo Kojimy i inne ciekawostki z gier XXXIV

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą