Szukaj Pokaż menu

Test: ile balonów potrzeba, by unieść człowieka?

147 973  
1386   49  
Balony z helem zawsze były fascynujące. Kto kiedyś nie marzył, żeby z ich pomocą oderwać się od ziemi? Marzenia marzeniami, ale kilka dni temu studenci z Politechniki Gdańskiej postanowili to sprawdzić. Oni naprawdę odlecieli! 
Kliknij i zobacz więcej!

Parada odpicowanych wózków dla dzieci

56 709  
181   18  
W rosyjskim Wołgogradzie, z okazji Dnia Dziecka, zorganizowano paradę oryginalnie przystrojonych wózków dla dzieci. Można powiedzieć, że wózki zostały "przebrane" wraz z dziećmi, lub jak kto woli - odpicowane.

Kliknij i zobacz więcej!

Kreatywność rodziców nie zawiodła, a dzieci miały fajną zabawę. Zobaczcie sami:

Na skróty do sukcesu: 5 przydatnych (albo i nie) rad

93 867  
551   23  
Aby dobrze się w życiu ustawić trzeba niestety ciężko tyrać. Każdy milioner powie ci o swych trudnych początkach, chwilach absolutnego zwątpienia i ludziach, którzy kłody pod nogi mu rzucali. Taki już to świat gdzie człowiek człowiekowi wilkiem, a zombie zombie zombie. A nie dałoby się tak dojść do sławy i góry pieniędzy drogą nieco bardziej skrótową? No, raczej. Można to zrobić na kilka sposobów.

#1. Bezczelność

Wiele osób porzuca swoje dziecięce marzenia o byciu strażakiem, kosmonautą czy pilotem wielkiego samolotu, kończąc swą karierę zawodową z przylepionym do ust sztucznym uśmiechem i nieodłączną, powtarzaną do znudzenia mantrą „A może frytki do tego?”.
Frank Abagnale udowodnił wszystkim ludziom niewierzącym w swoje możliwości, że wystarczy odrobina bezczelności aby podbić świat. Kilkunastoletni chłopak z rozbitej rodziny miast szukać zatrudnienia w knajpach począł całkiem sprawnie podrabiać czeki. Łatwo „zarobione” pieniądze zmotywowały go do podboju świata. Abagnale bez problemu podrobił potrzebne mu dokumenty i z łatwością dostał pracę jako pilot w liniach lotniczych PanAmerican. W międzyczasie pracował też jako znany i ceniony wykładowca - Frank Adams. Oszusta, po długich poszukiwaniach, złapano. Do tego czasu chłopak odbył 200 podniebnych podróży i oszukał banki na przeszło dwa miliony dolarów. Zanim zdecydowano się wykorzystać talent Abagnale'a, ten zdążył dwukrotnie dać dyla - niestety (dla niego) za każdym razem był łapany i powtórnie kierowany za kratki. Mimo że sąd skazał go na dożywocie, to w zamian za współpracę z wydziałem zabezpieczeń czekowych, więzień dość szybko wyszedł na wolność. Obecnie Abagnale współpracuje też z FBI i deklaruje, że dziś nie popełniłby karygodnych błędów z młodości i tak łatwo „skóry by nie sprzedał”.


Na podstawie jego autobiografii nakręcono film „Złap mnie jeśli potrafisz”.

#2. Bądź sobą

Kochasz śpiewać, mimo iż twój głos brzmi jak zawodzenie bezzębnego, zachrypłego ratlera na widok spasionej buldożki w okresie godowym? Czy to ma być jedyny powód, dla którego masz porzucić swoją pasję? Spójrz na Wing – mieszkającą w Nowej Zelandii wokalistkę rodem z Hong Kongu.
Siedemnaście wydanych płyt, występy w telewizji, koncerty, festiwale, wywiady, wizyty w zakładach pracy... Specjalnością pani Wing jest wykonywanie własnych wersji popularnych szlagierów. Powiecie – „I co z tego? Wszakże wielu artystów tak robi.” Pewnie, ale żaden z nich nie jest posiadaczem głosu, który powoduje, że słuchający ma ochotę własnymi zębami przegryźć kabel od zasilacza. Oto co Wing zrobiła z AC/DC:

Uwaga! Słuchasz tego na własną odpowiedzialność.

https://www.youtube.com/watch?v=_A8_a--Ni4Q&feature=related

#3. Wykorzystaj swe fizyczne atuty

Jeśli jesteś podobny do kogoś sławnego, to możesz zrobić karierę jako model w agencji dla sobowtórów. Jednak jeśliś pozbawion resztek sumienia, możesz zająć się rwaniem ponętnych niewiast na prestiżowych imprezach dla celebrytów...

A jeśli z twarzy podobny jesteś zupełnie do nikogo, to zawsze możesz podawać się za brzydszego brata Krzysztofa Ibisza. Weź przykład z Davida Hamptona – człowieka, który przez całkiem długi czas świetnie sobie radził jako bliski krewny znanej gwiazdy. 

Kariera Hamptona zaczęła się od dnia, w którym wraz z tłumem innych imprezowiczów koczował pod słynnym Studiem 54 licząc na to, że bramkarz w końcu zlituje się i umożliwi mu wejście do środka. Okazało się, że wystarczy odrobina talentu aktorskiego aby wykiwać, niegrzeszącego bystrością, goryla. Zdesperowany młodzieniec przedstawił się mu jako David Poitier – syn słynnej, czarnoskórej gwiazdy filmowej. Ku swemu zdziwieniu, momentalnie wpuszczony został do ekskluzywnego lokalu. Od tego czasu trik ten wykorzystywał Hampton za każdym razem kiedy pragnął bezpłatnie najeść się w restauracji, przenocować w domu kogoś wpływowego lub wyłudzić nieco grosza. Ostatecznie hochsztapler został złapany i skazany na odsiadkę. Historia bezczelnego krętacza wyraźnie poruszyła hollywoodzkim światkiem – wkrótce po aresztowaniu Hamptona powstała sztuka teatralna oparta na jego niesławnych poczynaniach oraz jej ekranizacja z Willem Smithem w głównej roli pt. „Szósty stopień oddalenia”.


#4. Zostań papieżem!

Jego świętobliwość to autorytet nad autorytetami, mimo że niczym szczególnym nie różni się od każdego innego człowieka. Jeśli szukasz sławy i pragniesz cieszyć się bogactwami zalegającymi w watykańskich skarbcach, najlepsze co możesz zrobić to pójść w ślady Davida Allena Bawdena – człowieka, który jako „Papież Michael I” od ostatnich dwudziestu lat sprawuje urząd głowy Kościoła katolickiego. 
Jego świętobliwość należy do sedewakantystów – przedstawicieli ruchu głoszącego, że od czasu śmierci Piusa XII w 1958 roku, osoby pełniące najwyższą rolę w Stolicy Apostolskiej są zbyt postępowe, wobec czego należy traktować ich jako antypapieży. 

Michael I wybrany został przez grupę sześciu sedewakantystów, wśród których znaleźli się jego rodzice oraz on sam.

#5. Wpisuj kody...

Niestety, nie każdemu jest dane posiadać ojca-programistę i właściciela głównego serwera, na którym opiera się ta arcytrudna gra zwana życiem...

Zaczęło się od niewinnych kodów pozwalających synowi szefa chodzić po wodzie, później doszły nieco bardziej kontrowersyjne triki ze wskrzeszaniem zmarłych i zamianą wody w wino. Takie niezbyt uczciwe podejście do gry nie podobało się pewnym ludziom, którzy postanowili zakończyć jego poczynania. Jako że bezpośredni kontakt z adminem miał tylko on sam, rozzłoszczeni gracze dokonali samosądu. Jednak zamiast ustąpić, irytujący gracz zaserwował sobie „GOD MODE” i przez jakiś czas, jak gdyby nigdy nic, krążył tu i tam. Ostatecznie, być może dzięki interwencji ojca, wylogował się z systemu, obiecując, że jeszcze tu wróci.

Jeśli uda ci się posiąść podobną moc "cheatowania życia", to ukończenie tej gry i trafienie na listę „najlepszych graczy” stanie się arcyproste.
551
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu Parada odpicowanych wózków dla dzieci
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu 10 niezbyt przyjemnych faktów o szympansach
Przejdź do artykułu Uwaga, prąd atakuje!
Przejdź do artykułu Sprawdź wzrok i znajdź dziecko
Przejdź do artykułu Jak otworzyć piwo, jeśli nie ma czym?
Przejdź do artykułu Zakupy z kobietą - cztery koszmary, które przeżył każdy z nas
Przejdź do artykułu Spokojnie, to tylko awaria...
Przejdź do artykułu 10 czynności, których nie powinieneś wykonywać podczas wizyty w Korei Południowej
Przejdź do artykułu Niesamowici nauczyciele XXIX - Konin, Bielsko-Biała, Jastrzębie Zdrój
Przejdź do artykułu 10 rodzajów ludzi, których pod żadnym pozorem nie powinieneś zapraszać na imprezę

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą