< > wszystkie blogi

Słuchaj, Rychu...

5 listopada 2009
Słuchaj, Rychu. - No słucham. - Jest sprawa,
Zapowiada się niezła zabawa
Trza słów kilka wykreślić w ustawie,
Kasę wziąć, pół na pół i po sprawie.

Zdzichu mówi, że masz możliwości,
a prosiło mnie dziś kilku gości,
by podatek znieść na automaty,
bo podobno są z nich same straty.

One dają tyle radości,
Dzieciak gra na nich dla przyjemności,
Przecież one są dla zabawy!
Radę dasz? - Ależ tak, nie ma sprawy.

Z kumplami dziś się spotkamy,
przy piwku se pogadamy,
Co trzeba wyciąć - wytniemy,
Co dodać trza - dopiszemy,

A potem w sejmie przepchniemy,
Szybciutko przegłosujemy,
I wszystko jest ustalone.
Pieniądze już podzielone?

Nic z tego! To dzwonię ja! Agent Tomek!


 

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi