Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Hyde Park V > Ciekawy wywiad dotyczący finansów
Yoop
Yoop - Superbojownik · 1 miesiąc temu
Wywiad z prezesem mBanku.
Zacznę od końca i zacytuję fragment wypowiedzi dziennikarza prowadzącego wywiad:
"Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat miałem okazję rozmawiać z panem wielokrotnie i dość regularnie. I na tej podstawie wyrobiłem sobie pana obraz, jako człowieka obdarzonego optymizmem"

No to dla tych którym się chce czytać życzę interesującej lektury, bardzo interesujące rzeczy mówi pan "optymista".

https://businessinsider.com.pl/finanse/prezes-mbanku-czuje-niepokoj-politycy-nie-wiedza-o-czym-mowia/zesg5sv

Jakkolwiek uprzedzam, tekst nie jest łatwy do przyswojenia dla osób nie mających żadnego związku z finansami, choć sens do uchwycenia bez trudu. Z łatwych parametrów przytoczę jeden:

"Jak pan porozmawia z kimkolwiek w Londynie, to oni szacują, że baryłka ropy musi w tych warunkach kosztować nie mniej niż 200 dol"

Od siebie dodam, że dzisiejsza cena baryłki to $110, co przekłada się na cenę na stacjach 7.9zł

Thurgon
Thurgon - Superbojownik · 1 miesiąc temu
Operuję dużo gotówką i ten przyrost pieniądza na przestrzeni ostatnich 5 lat widać gołym okiem. Tak, jak ludzie rzucali 50, tak teraz rzucają banknoty 200 złotowe. To poszło cholernie szybko i idzie dalej.

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa

Djbanan
Fajnie, bo rzeczowo. Tylko, że gość bardzo mocno patrzy na gospodarkę pod kątem bankowym, a nie biznesowym. Jasne, że nie da się jednego od drugiego udzielić i w tym się specjalizuje ale to widok z jednej strony. Aktualny trend jest taki, że wszyscy idą w stabilizację. Ograniczane do minimum są projekty rozwojowe czy projekty o średnim i wyższym poziome ryzyka. Nikt nie chce dziś inwestować w startupy, większość uznała, że to nie pora na "a może się uda" lub "jak nawet coś tam utopimy to nic się nie stanie". Niedobrze, bo to wstrzymuje rozwój.
To, że idzie kryzys wszyscy wiedzą, trzy główne powody też są znane. Nie wszyscy natomiast wiedzą jak się do niego przygotować. Moim zdaniem należy się skupić na kluczowych produktach i usługach, kasa na ekstrasy zaraz się skończy lub celowo będzie ograniczana, ze względu na niepewność przyszłości. No i odpuścić sobie rynek krajowy lub współpracować tylko z tymi, którzy mają przychód z zagranicy.

--

Jez_z_lasu
@Djbanan
To nie do końca tak, że kasa na extrasy czy startupy się kończy. Zależy to bardziej od wielkości obracanego kapitału, bo chyba bardziej zmienia się moda. Duzi gracze, fundusze, etc., którzy wychodzą np. z branży technologicznej muszą coś z zasobami zrobić. Przecież nie zostawią ich pod materacem, bo stracą na wartości, nie mogą też grać ostrożniej od innych rywali, bo względem nich zbiednieją. Pieniądze jak głodne stado/ławica szukają najbardziej atrakcyjnych żerowisk. Jednym z takich jest obecnie między innymi energetyka czy recycling poszukiwanych materiałów i innowacje w tym obszarze przyciągają.
Na poziomie firmy budżety wchodzą w tryb safe mode, na poziomie funduszy zmienia się zawartość szafy.

No i to właśnie w kryzysach częściej powstają dobre startupy, bo pracując w ciszy są przygotowane na parabolę za kilkadziesiąt miesięcy, kiedy inni dopiero zaczną jak poczują się bezpieczniej.
Ostatnio edytowany: 2022-06-20 13:20:21

--
Dying has never frightened me. But there are few things I fear.

Peppone
@Jez_z_lasu - z amerykańskiego rynku akcji i długu od szczytów wyparowało 15,5 bln (europejskich bilionów) dolarów. To 60% PKB USA. Bardziej obrazowo - jakieś 1.500 lotniskowców atomowych wraz z grupą lotniczą. Fundusze sobie mogą zmieniać zawartość szafy, ale szafa jako taka jest znacznie mniejsza.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne.
No shitlings, no cry!

Jez_z_lasu
@Peppone
Każda słabość ma swoją silną stronę i każda siła słabość. Można zadać pytanie, o co fundusze będą się biły skoro będą mniejszy wybór.



Prawdopodobnie obecny kryzys został już wyceniony na pół roku w przód. Teraz już za późno, żeby się przygotowywać na to co będzie np. za trzy miesiące tylko np. na to co będzie za 8-12 miesięcy. W krótszym okresie czasu nie ma co się bić o resztki. Na to co dzieje się teraz i w ciągu następnych 6 miesięcy trzeba było przygotowywać się w styczniu.
Tak się poluje. This is the way.

Dlatego obecnie się intensywnie douczam i opanowuję nowe skille.
Ostatnio edytowany: 2022-06-20 13:33:29

--
Dying has never frightened me. But there are few things I fear.

Jez_z_lasu
Chociaż z drugiej strony warto mieć na uwadze, że ludzie w funduszach czy firmach bardzo często są oceniani kwartalnie, więc nie opłaca im się osobiście myśleć w dłuższej perspektywie. Więc można brać na to poprawkę I wykorzystywać tę słabość.

--
Dying has never frightened me. But there are few things I fear.

Djbanan
@Jez_z_lasu Pisałem o rynku lokalnym. Kasa się nie kończy, jest gdzie indziej inwestowana. Dostajemy co raz więcej CV ludzi od startupów (my czyli 100 firm IT z województwa). To sygnał, że ten sektor się zwija (nie ginie ale się zwija).
I zgadzam się, że w czasie kryzysu powstają stabilniejsze startupy.

--

Jez_z_lasu
@Djbanan
Sorry, masz rację, zagalopowałem się

--
Dying has never frightened me. But there are few things I fear.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
corwin - Superbojownik · 1 miesiąc temu
A ja to ujmę tak - istnieje pewne prawdopodobieństwo, że dla inwestorów zysk rzędu kilku-kilkunasu % ponad inflację będzie opłacalny i zamiast spekulacji np znowu zacznie się inwestowanie w produkcję. Teraz np złotym interesem byłoby zakupienie cementowni, albo za niedługo ponowne odpalenie wielkiego pieca w Hucie w Krakowie - bo te produkty przez co najmniej 15-20 lat na pniu będą kupowane do Ukrainy.
Być może UE zmieni też politykę rolniczą i zwiększy się produkcja rolna.
@Jez_z_lasu Jak się już dokształcisz, to napisz, u jakiej cywilizacji Ziemia się tak zadłużyła

--
Niektórzy miłośnicy najlepszego narodu na świecie zupełnie przypadkiem są pzprowskimi synalkami, którzy się na Polsce w latach 90 uwłaszczyli - co sami przyznali.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
LordKaftan - Superbojownik · 1 miesiąc temu
Wywiad interesujący, ale odniosłem wrażenie, że jego wieksza część to tylko wstęp do parafrafu krytykującego wakacje kredytowe.
Mam poczucie, że jest jakieś drugie dno w tym wywiadzie i że nie chodzi tu do końca o dobro społeczeństwa.

tomasz35
Jak dla mnie to wywiad... przeterminowany. Albo przez nieuwagę, albo... specjalnie, dla poprawy nastrojów. Nie wiem

To już nie chodzi o ropę, czy inne towary, usługi, itd... słowo klucz to recesja :/
@Jez_z_lasu nazywa to łagodniej - korekta światowej gospodarki, w poście chyba powyżej
Putin nie wywołał tego nadchodzącego kryzysu, on tylko ostro dołożył do pieca. Na piecu kociołek z napisem kryzys/recesja już stał.

Kryzys jest za rogiem, tutaj już się wszyscy szykują - biznesy, ludzie, firmy, wszyscy włączają "programy oszczędnościowe". Co samo w sobie ograniczy przepływ "gospodarczej krwi" - pieniądza. Niestety, tak krew ostatnio była chora, skażona - m.in. zbyt duże było rozdawnictwo na całej planecie z okazji zarazy, a następnie uderzyła następna zaraza, ktorej nikt się nie spodziewał - Rosja.

Wszędzie tu słychac :
- the shit is about to hit the fan
Jasne, ceny ropy nie pomagają tego ogarnąć, ale... już za późno :/ Putin tylko wbija gwóźdź do trumny.

Niedawno, po podniesieniu procentów przez FED (studzenie gospodarki), raty pożyczek na domy osiągnęły 6,2%. W marcu były 3,2 % . To znaczy, że rynek domów stanie, przemysł budowlany stanie, zaraz po nim rynek samochodów.
Jak staną domy i samochody to stanie Ameryka. Zaraz potem świat.

2008 się kłania. Różnica jest taka, że teraz wszyscy się tego spodziewają, a wtedy tylko eksperci i przekręty/banksterzy. Może będzie lżej przez to


@pietrzj , ja nie chcę się powtarzać w Twoim wątku powyżej, ale... Ty myśl o tych teściach

--
Brązowe noski są na świecie :)

Jez_z_lasu
@corwin
Jak to u kogo? U Jowisza i Merkurego oraz częściowo u kosmitów z Andromedy. I jaszczuroludzi żyjących 2 km pod ziemią w soczewkach-enklawach na wzór tych z powieści Verne "Podróż do wnętrza Ziemi", niedobitków z paleozoiku.
@tomasz35
No właśnie nie wiem. Większość w większości przypadków się myli jeśli chodzi o gospodarkę, więc jeśli teraz większość mówi, że teraz idzie kryzys to nie wiem co myśleć. Serce mówi "mają rację", umysł "takiego wafla!". Zwłaszcza, że media są trzymane przez elitę finansową robiącą żniwa i grającą pod siebie. Posłuchałem umysłu i wszedłem aż po jaja. Zobaczymy w przeciągu roku.
Ostatnio edytowany: 2022-06-20 19:07:13

--
Dying has never frightened me. But there are few things I fear.

tomasz35
@Jez_z_lasu , jeśli moje słowa okażą się guano warte to pierwszy będę skakal z radości

Ja jednak poczekam aż gielda ebnie na pysk - za stary jestem na odrabianie ewentualnych strat, nie mam na to czasu, moja emerytura nie jest w aż tak odleglej przyszłości

ps. sam widzisz po krypto co się stało

--
Brązowe noski są na świecie :)

Jez_z_lasu
@tomasz35
Mądre słowa. Każdy ma inne cele. W moim przypadku i wieku nie wypływanie na głębię jest zasypywaniem gruszek w popiele. A z krypto zawsze (czyli trzy razy) było takie zaskoczenie jak drogowców przy pierwszym śniegu
Ostatnio edytowany: 2022-06-20 19:27:00

--
Dying has never frightened me. But there are few things I fear.

nevya
@Jez_z_lasu , a jakie prognozy w środowisku kryptooptymistów?

Nigdy nie wieszczyłem chyba, że przy kolejnym dołku "na pewno się skończy", ale tym razem faktycznie warunki są wybitnie niesprzyjające. Mam wrażenie, że dynamiczny rozwój kryptowalut był w dużej mierze efektem mas wolnego pieniądza, chęci inwestowania nadwyżek finansowych w coś niewymagającego, z sukcesu medialnego i wchodzenia kolejnych ludzi z ulicy marzących o byciu kolejnym kryptomilionerem z Internetu. W sytuacji gdy ludzie będą częściej oglądać każdy grosz z dwóch stron to tego czynnika może zabraknąć.

No i do tego wzrost kosztów energii może z jednej strony działać zniechęcająco na górników, a z drugiej zaciskać pętlę prawną.

Jez_z_lasu
Już nie udzielam konkretnych porad. Same ogólne. Ludzie się ze mnie śmiali, niepotrzebnie się emocjonowałem, przepalałem glukozę i postarzałem swoje komórki. Nope.

--
Dying has never frightened me. But there are few things I fear.

nevya
@Jez_z_lasu , nikt Cię nie prosi o poradę. Zapewne jako kryptoinwestor przeglądasz fora i opinie specjalistów, więc zastanawiam się jakie są nastroje.

Jez_z_lasu
@nevya
Mieszane. 95% projektów padnie w 10 lat. W ciągu następnych 2 pewnie z 30-50%

--
Dying has never frightened me. But there are few things I fear.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
corwin - Superbojownik · 1 miesiąc temu
@Jez_z_lasu " Większość w większości przypadków się myli jeśli chodzi o gospodarkę, więc jeśli teraz większość mówi, że teraz idzie kryzys to nie wiem co myśleć. Serce mówi "mają rację", umysł "takiego wafla!" "
No to większość zdaje się wyprzedała krypto - to jest teraz na pewno tym razem, a nie tak jak 10 razy poprzednio, ten moment, żeby kupić bitcoina i czekać, aż osiągnie ten sławetny milion dolarów - jak rozumiem, zakupiłeś?
Ja jako zwykły niewykształcony ekonomicznie (jak prawie wszyscy w naszym kochanym kraju) nie tyle nie widzę żadnych możliwości na hurra optymizm, tylko wręcz nie widzę innej możliwości, jak totalne jebnięcie, przy którym 2008 to jakaś popierdółka.
A dlaczego tak myślę? Ano dlatego, że rozpoczęło się jakiś czas temu zwijanie interesu zwany globalizacją - a w szczególności zwijanie wytwarzania produktów wysokotechnologicznych do własnych krajów, co szczególnie widać w półprzewodnikach - bo to są horrendalne koszty i bardzo długi czas inwestycji. Oczywiście sprzedaż "na zewnątrz" nadal będzie... ale nie do wszystkich.
Naprawdę świetną wiadomością w tym kontekście jest nowa fabryka Intela w Niemczech i rozbudowa w Irlandii ("trochę" gorzej, że Polska ponownie nie została uznana za optymalne miejsce do takiego biznesu po Tesli ostatnio).
"Pandemia" uzmysłowiła wielu zarządom, że łańcuch dostaw z drugiego końca świata jest super, był od dekad cyzelowany jak w szwajcarskim zegarku, dopóki nie wpadnie pod tramwaj - wtedy się rozpiełdala na części w jednej chwili i złożenie go do jako tako działającego, nadal awaryjnego zajmie z kilka lat.
Nie zdziwiło Cię tak szybkie opuszczenie firm amerykańskich 140 mln rynku w rosji po "specjalnej operacji"? Bo mnie zastanowiło. Oczywiście jakieś tam mcdonaldy czy pepsicole to pryszcz, ale firmy technologiczne zwinęły się w chyba miesiąc. A to od razu pozrywało tam łańcuchy dostaw i zależności od produktów innych firm, dzięki czemu inne firmy też musiały zamknąć tam biznesy - np netflix, bo i tak by nie dostawał kasy bo zablokowano karty, do tego zapewne wynajmowali centra danych w rosji, gdzie właśnie się ewakuują... itd.
Ale dlaczego tak szybko firmy się stamtąd zwijały? Wg mnie wojna na Ukrainie to był pretekst. Bo była od 2014 i jakoś wszystko było ok. Waszyngton wiedział o nieuniknionej ponownej inwazji przynajmniej od jesieni 2021, a prawdopodobnie od lata i politycznie były firmy urabiane, aby zejść z tamtego rynku.

--
Niektórzy miłośnicy najlepszego narodu na świecie zupełnie przypadkiem są pzprowskimi synalkami, którzy się na Polsce w latach 90 uwłaszczyli - co sami przyznali.

Jez_z_lasu
@corwin
Btc nie miałem już od lat i pewnie już nigdy nie będę miał. Przestałem również polować na dołki czy szczyty w ich minimach czy maximach, bo to jest bardzo trudne. Jak spada to stopniowo kupuję, jak rośnie to stopniowo sprzedaję. Czy sprzedam za miesiąc czy za półtora roku jeden pies. Inwestowanie nie służy do ochrony kapitału, bo nie idzie się z ludźmi do lasu na polowanie, po to żeby bronić tego co się ma tylko po to żeby ustawić się przy wodopoju z łukiem lub sidłami i sprawdzać na luzie co pewien czas. Ludzi jest coraz więcej, coraz więcej rzeczy jest wytwarzanych, coraz więcej wykształconych głów, coraz więcej ciekawych pomysłów realizowanych. Ludzkiej kreatywności, wyobraźni i żądzy poszerzania horyzontów nie da się zatrzymać, więc jeśli drastycznie nie spadnie liczba ludności na świecie to się nie boję przyszłości. Wierzę w ludzi. Na większości się nie zawodziłem. Poza tym ludzie mają skazę i backdoora takiego, że są równie kiepscy w przewidywaniu negatywnych niespodzianek jak i pozytywnych, a częściej gadają o negatywnych.
Ostatnio edytowany: 2022-06-20 21:33:42

--
Dying has never frightened me. But there are few things I fear.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
corwin - Superbojownik · 1 miesiąc temu
@Jez_z_lasu "Poza tym ludzie mają skazę i backdoora takiego, że są równie kiepscy w przewidywaniu negatywnych niespodzianek jak i pozytywnych, a częściej gadają o negatywnych." - to naturalne, to się nazywa doświadczenie życiowe - jako dziecko włazisz na drzewo, jest coraz cieńsze, w końcu się łamie i walisz w glebę. Następnym razem jak włazisz (a jako dziecko tak zawsze było, dopiero zlamany kręgosłup mógł to przerwać), to jednak wleziesz ten metr niżej.
I polemizowałbym ze stwierdzeniem "Ludzi jest coraz więcej, coraz więcej rzeczy jest wytwarzanych, coraz więcej wykształconych głów, coraz więcej ciekawych pomysłów realizowanych" - jest coraz więcej, ale ogólne IQ już oficjalnie jest coraz niższe, niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu, a żeby się przekonać o "wykształceniu", to wystarczy przejrzeć internet, czy wyjść na ulicę. Do tego wzrost ludności jest w biednych i bardzo biednych krajach, a nie tych z możliwościami wykształcenia do rocket science. W efekcie, nawet jak się jakims cudem urodzi drugi Howking w afryce, to najpewniej nie będzie miał czasu na naukę, bo trzeba zdobyć pożywienie i co najwyżej wynajdzie super łapkę na muchy, żeby z nich zrobić kotlety.

--
Niektórzy miłośnicy najlepszego narodu na świecie zupełnie przypadkiem są pzprowskimi synalkami, którzy się na Polsce w latach 90 uwłaszczyli - co sami przyznali.

Jez_z_lasu
@corwin
To akurat nie jest doświadczenie życiowe tylko strach przed stratą starszych. Nie ma czegoś takiego jak bezpieczeństwo. Jest górna i dolna granica poruszania się. Wszystko wyżej i niżej jest zdecydowanie bardziej niebezpieczne w krótkim lub długim okresie czasu.

--
Dying has never frightened me. But there are few things I fear.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
corwin - Superbojownik · 1 miesiąc temu
@Jez_z_lasu Rany boskie (i to ja, jako ateista), co ty łykasz?
To nie jest 3 wiek pne, nie siedzisz jako święty na szczycie góry i nie posuwasz idiotki, które przyniosły żarcie z wiochy dla ascety na górze? Prawda? Prawda?!

--
Niektórzy miłośnicy najlepszego narodu na świecie zupełnie przypadkiem są pzprowskimi synalkami, którzy się na Polsce w latach 90 uwłaszczyli - co sami przyznali.

Jez_z_lasu
Aby zobrazować jeden z aspektów odnosząc się do przywołanego przez Ciebie przykładu:
Jeśli spadniesz z gałęzi, a przeżyjesz i pozwolisz sobie na wzięcie w umysł szramy w stylu nie będę się uczył lepszej wspinaczki tylko będę wchodził metr niżej to może Ci zabraknąć odwagi w znacznie ważniejszych momentach życia kiedy wycofanie się będzie kosztować znacznie więcej na różnorodnych płaszczyznach, a Ty decyzję podejmiesz pod wpływem strachu, a nie umysłu. Przy czym nigdy nie jest powiedziane, że takie momenty będą się zdarzały. Nic nie jest pewne, a życie nie toczy się na jednej czy dwóch płaszczyznach. Przynajmniej to pełniejsze.

Ale teraz weszliśmy na znacznie ogólniejsze tematy i dotykamy filozofii i sztuki w jakiej płyniemy przez momenty od narodzin do zgonu.
Ostatnio edytowany: 2022-06-21 00:37:12

--
Dying has never frightened me. But there are few things I fear.

sawat
sawat - Superbojownik · 1 miesiąc temu
@Jez_z_lasu " na poziomie funduszy zmienia się zawartość szafy." I tak i nie
Rozmawiałem z gościem, jeszcze zanim obecny kryzys się pojawił, (znam go od lat nie mając wiedzy o jego obecnej robocie) który pracuje dla giełdy Euronext i jest 'ważną szychą' (raportuje bezpośrednio do zarządu).

I powiedział, że to co się działo w czasie COVID to było niewyobrażane.
EU/US uruchomiły olbrzymie pieniądze, aby ratować firmy/miejsca pracy.
Tych pieniędzy było naprawdę dużo (zgadnijcie skąd inflacja) i szybko w sumie wylądowały w rękach funduszy.
I tu pojawił się problem, fundusze już nie miały ich gdzie lokować.

Giełdy były tak przegrzane, że już nie brano ich pod uwagę, cryptowaluty przebiły sufit rozsądku, papiery skarbowe/dłużne w okolicach 0, więc z braku laku zakładano firmy wydmuszki tylko po to aby ulokować gdzieś kasę ... a potem zastanawiano się po co.
Kupowano firmy na skraju bankructwa (COVID), ładowano pieniądze w startupy, inwestycje których nikt nie widział (np Polski samochód elektryczny), projekty które normalnie nikt by nie tknął kijem, ale to wszystko było 'aby' ratować kasę którą otrzymali.

I te wspaniałe plany inwestycji były oparte na wspaniałym modelu globalnych szybkich inwestycji, a stały się ewidentnym dowodem (i jednocześnie powodem), że kryzys jest zaa miedzą i puka do drzwi.

Światowe rynki które przez ostatnie 20 lat, wypracowały model globalnej wymiany dóbr, który prawie się załamał na początku COVID. Potem ten model dostał strzał pod żebra, kiedy paradoksalnie świat odetchnął post-covidowo, ale handel światowy utknął w gdzieś pomiędzy. Pomysły na stabilne rynki prysł, zaczęto szukać innych rozwiązań bo Chiny / US prężą muskuły... i wtedy na białym koniu wjeżdża on .. Putin i dobija ten pseudo porządek.

To musiało pieprznąć, wszyscy czekali.
Problem jest nie ma takich szaf na ziemi aby zgromadzić te nadwyżki którymi szastano
Więc te parujące pieniądze z giełd i funduszy to są podatki wszystkich nas które poszły się paść, oraz dług naszych wnuków właśnie już 'przepalony'
Ostatnio edytowany: 2022-06-21 11:24:59

tomasz35
@Jez_z_lasu , pozwolę sobie odpowiedzieć na to co piszesz tutaj :
"To akurat nie jest doświadczenie życiowe tylko strach przed stratą starszych (...)"

Nie zgadzam się z Tobą - to jest doświadczenie życiowe. Nie wiem ile masz lat, zakładam, że jesteś sporo młodszy. Oczywiście ani Tobie nie uwłacza wiek, ani, tym bardziej, mi. Naprawdę nie o to chodzi, że jestem starszy człowiek
...ale
- kilka razy udało misie "ugryźć" trochę pieniędzy z giełdy - statystyka mówi, że trzeba i wtopić, więc tym bardziej jestem ostrożny - nie chcę potwierdzać statystyki
- za niecałe 10 lat emerytura. Będę miał kilka źródeł - jedno z nich to "zapasy" które oszczędzam od lat, i którymi, w części, obracałem na giełdzie. Jeśli teraz wtopię, to mogę do emerytury nie odrobić, a mam poważne plany na emeryturę... i potrzeba do tego pieniędzy
Oraz zdrowia, ale to inna bajka.
- na mój nos to wszystko mówi, że na giełdę znowu wejdę, jak główny index spadnie poniżej 25k. Tutejsza giełda. Dla mnie to teraz liczy sie tylko "pewniak"
- że mam w doopie kryzys, to chyba najlepiej świadczy to, że... zamówiłem sobie nowe autko, coby się pozbyć "nawisu inflacyjnego"

--
Brązowe noski są na świecie :)

Radioactive
Te krypto i NFT tak tylko pobieżnie znam i serio nie widzę w tym sensu. Uważam tak jak cytowany Gates w artykule na głównej, to jest szukanie większego idioty od poprzedniego, który za coś takiego zapłacił. Może w sztuce, czy szeroko pojętej branży kolekcjonerskiej na relatywnie małą skalę ma to sens, ale emocje w stosunku do fizycznych przedmiotów łatwiej wywołać i wyjaśnić. To co się odpierdala z cyfrowymi tokenami to jest jakaś aberracja. A wmawianie ludziom, że to inwestycja to czysty farmazon

--
Ech... Kiedyś to i nostalgia była o wiele lepsza.
Forum > Hyde Park V > Ciekawy wywiad dotyczący finansów
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj