Szukaj Pokaż menu

Mistrzowie Internetu CDXXI - Władze Żywca podpowiadają, co zrobić, aby na betonie było chłodniej

115 740  
537   66  
W dzisiejszym odcinku m.in. Janusz Korwin-Mikke kibicuje olimpijczykom; dlaczego burmistrz odwołał święto kolorów; co wita Australia; wskazówki Andrzeja Dudy do koszykarzy oraz historia z brzydką dziewczyną poznaną na Tinderze.

20 przykładów świetnego designu II - Zawiasy też nie muszą być nudne

76 122  
505   57  
Kolejna porcja rzeczy zaprojektowanych w sposób bardzo przyjemny dla oka.

Malezyjskie władze w brutalny sposób rozprawiły się z kryptowalutowymi koparkami - Co nowego w technologii?

67 635  
263   86  
W dzisiejszym odcinku polecimy w kosmos, wywołamy deszcz i rozjedziemy walcem sprzęt komputerowy.

#1. To koniec Naszej Klasy


Pamiętacie jeszcze Naszą Klasę? To taki portal społecznościowy jeszcze z czasów przed Facebookiem. Popularność tworu Zuckerberga oczywiście przyćmiła NK i sprawiła, że niemal każdy o niej zapomniał. A ona istniała i gdzieś tam sobie żyła, aż do niedawna… bowiem 27.07.2021 roku Nasza Klasa oficjalnie zakończyła swoją działalność.

Jego zamknięcie ogłoszono jeszcze w maju tego roku. Serwis zakończył działalność po 15-letniej obecności na rynku. Nasza Klasa powstała bowiem 11 listopada 2006 roku.

Warto oczywiście wspomnieć, że w międzyczasie Nasza Klasa zmieniła nazwę na NK.pl i zmieniła również właścicieli. W 2014 roku serwis zakupiła grupa Onet.


Warto dodać, że sam adres strony pozostanie jeszcze aktywny (niestety nie wiemy do kiedy), ponieważ będą tam znajdowały się informacje o zamknięciu serwisu.

#2. Kanał Uwaga! Naukowy bełkot padł ofiarą ataku hakerów


Nie on pierwszy i nie ostatni, jednak stwierdziłem, że warto byłoby o tym wspomnieć. Zdecydowana część z was na pewno kojarzy Dawida Myśliwca i jego kanał w serwisie YouTube Uwaga! Naukowy bełkot. Część z was na pewno wie również, że Dawid padł ofiarą ataku hakerów. Jednak nie on pierwszy i zapewne nie ostatni.

W tym przypadku powtórzył się dobrze znany schemat. Kanał zmienił nazwę, baner i miniaturkę, po czym odpalono jakiś stream na żywo o kryptowalutach.

Właściciel kanału dowiedział się o wszystkim nad ranem. Zareagował prawidłowo. Wylogował się na wszystkich urządzeniach, wyłączył i ponownie włączył weryfikację dwuskładnikową, a następnie sprawdził wszystkie wtyczki i aplikacje, aby zlokalizować źródło problemu. Udało mu się. Była nim jedna z wtyczek, która miała jakieś uprawnienia do ingerowania w transmisje na żywo. Usunął wszystko, co mógł i czekał.

Wieczorem YouTube zamknął konto Dawida z powodu rzekomego naruszenia wytycznych. Niestety nie wiadomo, o co dokładnie chodziło, bo YouTube nie raczył nawet wytłumaczyć.


Potem było sporo drążenia, odwoływania się, mailowania itd. Okazało się, że konto zostało przejęte przez cyberprzestępców promujących oszustwa kryptowalutowe. Choć może słowo „przejęte” to za dużo, bowiem twórca miał na początku wciąż dostęp do swojego kanału, jednak mieli do niego dostęp również oszuści. Cała sprawa na szczęście zakończyła się dobrze, a Dawid Myśliwiec otrzymał znów swój kanał ze wszystkimi treściami, jakie się na nim znajdowały.

#3. W Dubaju używa się dronów do wywoływania deszczu


Wywoływać deszcz można na wiele sposobów. Można odtańczyć taniec deszczu, można złożyć odpowiednią ofiarę z nadzieją, że bogowie wysłuchają naszych próśb, albo można po prostu wystartować dronem i stymulować chmury, aby zaczęło w końcu z nich coś kapać. Na tę ostatnią opcję zdecydowały się władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie od dłuższego czasu ludność boryka się z ekstremalnie wysokimi temperaturami.

Właśnie m.in. przez wzgląd na temperatury rząd zainwestował około 15 mln dolarów w różne projekty, których celem jest sztuczne wywoływanie opadów deszczu na danym obszarze. Jak dotąd największy sukces odnoszą drony i przenoszone przez nie ładunki. Chodzi o nanocząsteczki dwutlenku tytanu, które „elektryzują” chmury, stymulując je przez to do „produkowania” deszczu.


Jak do tej pory przeprowadzono wiele udanych doładowań oraz jeden duży test, który zaowocował opadami. Niestety ładunki przenoszone przez drony są potencjalnie rakotwórcze i nie wiadomo, jaki będą one miały długofalowy wpływ na ludzi.

#4. Malezyjskie władze w brutalny sposób rozprawiły się z kryptowalutowymi koparkami


W ostatnich tygodniach w sieci pojawił się film, który mógł okazać się szczególnie bolesny dla osób, które wciąż czekają na zamówionego niemal rok temu RTX-a 3080. Został on nagrany przez policję z malezyjskiego miasteczka Miri, a widzimy na nim brutalną egzekucję przejętego przez policję sprzętu do wydobywania kryptowalut wartego około 1,6 mln dolarów.

I nie chodzi tutaj o to, że w Malezji zakazane jest wydobycie kryptowalut. Chodzi raczej o to, że wydobyciu towarzyszyła na ogół kradzież energii elektrycznej, na co władze nie patrzą już tak przychylnie.

Zarekwirowany sprzęt został pozyskany w łącznie sześciu nalotach. Było to 1069 urządzeń umożliwiających wydobycie kryptowalut. Malezyjskie prawo nakazuje policjantom niszczyć zarekwirowane mienie tego typu, więc stróże prawa z Miri zdecydowali się… rozjechać to wszystko walcem.


#5. Jeff Bezos poleciał w kosmos



We wtorek 20 lipca na pokładzie kapsuły rakiety New Shepard Jeff Bezos dotarł do granicy przestrzeni kosmicznej, po czym bezpiecznie wrócił na Ziemię. Start rakiety odbył się z Launch Site One Blue Origin w zachodnim Teksasie. Oprócz Bezosa na pokładzie znajdował się jego brat, Mark, 82-letnia, amerykańska zawodowa pilotka Wally Funk oraz 18-letni student fizyki z Holandii, Oliver Daemen. Dzięki miliarderowi Wally stała się najstarszą osobą odbywającą lot w kosmos, a Oliver najmłodszą.

Kapsuła z Bezosem na pokładzie wzniosła się na wysokość około 107,05 km nad poziom morza, po czym zaczęła swobodnie opadać w stronę twardego gruntu. Całość przedsięwzięcia trwała jakieś 11 minut.


Bezos zapytany o swoje przemyślenia po odbytym locie, stwierdził, że z góry wyraźnie zauważył, jak krucha jest nasza planeta… w związku z tym postanowił wdrożyć w życie plan mający na celu komercyjne wysyłanie ludzi ponad linię Karmana. Na razie nie wiadomo, ile dokładnie może kosztować taki bilet. Szacuje się jednak, że będzie to koszt od 200 do 300 tys. dolarów.

W poprzednim odcinku: W końcu się doczekaliśmy! InPost wprowadza ważną zmianę

263
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu 20 przykładów świetnego designu II - Zawiasy też nie muszą być nudne
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu Jak się żyje w najludniejszym kraju świata?
Przejdź do artykułu Jak zmieniło się życie biednego staruszka po jednym wpisie w sieci
Przejdź do artykułu Najlepsze lekarstwo na ból gardła
Przejdź do artykułu 16 mistrzów ciętej riposty namierzonych na Facebooku
Przejdź do artykułu 20 rzeczy, które mnie zaskoczyły po przylocie do Nowej Zelandii
Przejdź do artykułu 20 najlepszych opinii o produktach sprzedawanych w największym sklepie na świecie
Przejdź do artykułu Łączenie drewna bez użycia gwoździ - hobby na długie zimowe wieczory
Przejdź do artykułu Sztuczki, jakie stosują producenci, aby oszukać klientów VI
Przejdź do artykułu Gorzka nauczka za domaganie się gratisów przez "instagramową influencerkę"

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą