Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Inteligentna jazda > energia - atomowa, wiatrowa, geotermalna...
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Ktos wczesniej wspomnial ze nie wiadomo co to bedzie jak uran podrożeje za te 15-20 lat kiedy to sie może uda wybudować elektrownie jądrową w Polsce. Takie elektrownie maja ten niewątpliwy plus że cena paliwa jest niewielkim procentem kosztu produkcji paliwa (zdaje sie coś rzędu 2%) czyli jak uran podrozeje 2-3 razy roznicy to wiekszej nie zrobi. Glowny koszt to i tak budowa osrodka. Sytucja wyglada zupelnie inaczej w elektrowniach węglowych gdzie wiekszosc kosztow to cena wegla.
Uranu rzeczywiscie jest coraz mniej ale są już projekty (i zdaje sie ze nawet gdzies juz dzialaja) elektrowni nowszych generacji które moga wykorzystać to co jest odpadem radioaktywnym po juz wykorzystanym paliwie. No i trzeba trzymac kciuki za fuzje ;]

Smieszne są te protesty jesli pamieta sie ze w Polsce (i to pod samą stolicą (Świerk)) działa reaktor i jakos nikt nie protestuje , pytalismy kiedys z wycieczka ludzi w okolicy jak dojechac do reaktora to czesc ludzi nawet nie wiedziala ze cos takiego tam jestes...

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
mattdog - Superbojownik · przed dinozaurami
uhhh... ehh... w końcu przebrnąłem przez wszystkie posty... mam niewielką nadzieję, że ktoś przebrnie przez mój..
Od razu zastrzegam, że jakby mi mieli wybudować przy płocie atomówkę - żaden problem. ;)

:tomasz35 jak dla mnie, tylko atom ;) już mówię dlaczego.
Energia geotermalna w Polsce to marzenie ściętej głowy, większe nakłady niż zyski. Tak samo z energią wiatrową - koszt wyprodukowania jednego wiatraka w polskich warunkach ledwo pokrywa koszt energii uzyskanej - ok, to ma sens na morzu, gdzie masz dużo km kwadratowych i silny wiatr. Tutaj co, wytniemy lasy, postawimy 50 km kwadratowych wiatraków za określoną cenę i po 10 latach się zwróci, z tym że akurat wiatraki trzeba będzie wymieniać.

:haalo
Biomasa, wiatr, morze i inne alternatywne źródła energii nie są w stanie zaspokoić polskich potrzeb.
Wiatr: ogromna powierzchnia i brak wiatru.
Biomasa: ogromna powierzchnia upraw do zaspokojenia potrzeb.
Morze: ojej, tego to naprawdę mamy pod dostatkiem ;) głębokie, z różnicami temperatur i w ogóle, wspaniałe ;)
Można zastąpić jakiś % mały tymi sposobami pozyskiwania energii.

:corwin

Brawo! zgadzam się w pełni.

321

W polskich warunkach nie ma żadnej możliwości wybudowania elektrowni wodnej.

:organek
Ehh kampania informacyjna... mamy takowe, od pseudoekologówoszołomów... A wiedza ludzi na temat atomistyki jest żadna, nawet ci po studiach są "zieloni".


:haalo

Właśnie tu leży duża nieścisłość przeciwników elektrowni jądrowych. (Nawiązuje do odpadów węglowych). W elektrowniach atomowych wszystkie odpady są bezpiecznie składowane, wszystko co wychodzi do środowiska jest na bieżąco monitorowane, a w takich węglówkach wysypują na hałdy odpady i tam promieniowanie faktycznie jest spore, nie mówiąc o gazach jakie ulatniają się z komina ;)

:revolt

mniej więcej się zgadza ;)

:coyte

UE popiera atomówki, bo musi. Jeśli mówi że są be, to mówią to dla większości ekooszołomów w celu poparcia. Mówimy tak, robimy inaczej, jak każdy rząd.



Obecne reaktory atomowe nie są dużo bezpieczniejsze i tańsze niż jakakolwiek inna energia. Są prototypy platform na wodzie, gdzie panele słoneczne, wiatraki oraz pływy dostarczają na oceanie bardzo dużo energii i nikomu nie przeszkadzają, ale w sferze marzeń na razie. Panuje tyle nieścisłości i dezinformacji przez jakiś pseudoekologów, często z tytułami naukowymi, że aż mnie nosi... Pracuje w Świerku, nadzoruje system monitoringu radiologicznego, i ogólnie wiem co taka elektrownia produkuje... i co z tym robią.

--
pain of salvation.Sepultura.Devin.Jaaaaaaaaaz.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
luc_ek - Superbojownik · przed dinozaurami
Energetyka atomowa nie jest ani przyszłościowa, ani specjalnie alternatywna. Przyszłościowa była może 50 lat temu gdy wierzono, że pomysł ten raz na zawsze rozwiąże problemy energetyczne świata. Dziś poszukiwane są nowe sposoby pozyskiwania energii, zaś "wołem roboczym" wielu krajowych systemów energetycznych pozostają elektrownie węglowe. Polska pod tym względem jest na względnie stabilnej pozycji. Energetyka jądrowa jest technologią kosztowną i Polski nie stać na to, by stworzyć z tego sensowną alternatywę. Wg prognoz Ministerstwa Gospodarki, do roku 2030 moc elektrowni jądrowych ma sięgnąć 4800 MW, co da raptem ok. 15% całkowitego zapotrzebowania krajowego na energię elektryczną. Wielkość ta jest porównywalna z prognozowaną ilością energii wytwarzanej z różnego rodzaju źródeł odnawialnych, przy czym należy zauważyć, że całkowity potencjał wytwórczy naszego kraju w przypadku OZE to ok. 20-25% całkowitego zapotrzebowania, możliwe do osiągnięcia szybko i niskim kosztem. W przypadku elektrowni jądrowych potencjał ten jest obecnie zerowy i jeszcze długo takim może pozostać (a te 4800 MW może się okazać pobożnym życzeniem). Nie wiadomo też, czy wysiłek ekonomiczny nie przewyższy (umiarkowanych moim zdaniem) zysków. Jednego jestem niemal całkowicie pewien: prąd nie będzie tańszy.

Padło też tu parę zdań o energetyce wodnej. Moim zdaniem jest to bardzo dobra rzecz z kilku względów:
- istnieje spory niewykorzystany potencjał w zakresie użytkowania małych siłowni, o których była tu mowa. Nie są to wartości wielkie, ale warte wykorzystania, bo...
- idealnie pasuje do strategii podziału źródeł pozyskiwania energii (pozyskiwanie energii z wielu różnych źródeł jest korzystniejsze dla stabilności systemu energetycznego niż skoncentrowana produkcja z 1-2 źródeł - czyli w naszym przypadku rozważanych alternatyw węgiel+atom) oraz wytwarzania energii "na miejscu" dostępnymi środkami, a ponadto...
- Polska ma niedobór wody! Ilość wody możliwej do wykorzystania w przeliczeniu na 1 mieszkańca jest kilkukrotnie niższa niż w wielu innych krajach Europy. Budowa wielu małych obiektów hydroenergetycznych pozwoli zatrzymać odpływ wód do morza i powiększyć tym samym zasoby wodne kraju, oraz...
- zwiększyć bezpieczeństwo powodziowe w wielu regionach. Budowę obiektów "małej retencji" postulowano już dawno przy okazji powodzi w 1997 r.

"Alternatywność" energetyki jądrowej to mit bardzo wysokiej próby. Atom to tylko kolejny sposób na podgrzanie wody i wyrzucenie jej przez chłodnię kominową do atmosfery. Sprawność energetyczna takiej elektrowni wcale nie jest daleko wyższa od elektrowni spalinowych (o ile w ogóle jest). Prawdziwy przełom i alternatywa będzie wtedy, gdy w XXI wieku nie będziemy musieli już polegać na maszynach parowych produkujących prąd

"Obecne reaktory atomowe nie są dużo bezpieczniejsze i tańsze niż jakakolwiek inna energia" - tym bardziej nie ma powodów, by zawracać sobie nimi głowę (?)

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
mattdog - Superbojownik · przed dinozaurami
:lucek

planuje się uruchomienie do 2030 roku dwóch jednostek zaspokajających nieco więcej niż 5% potrzeb elektrycznych w Polsce, co jest bardzo dużym skokiem wbrew pozorom... Prąd tańszy na pewno nie będzie, ale drastycznie nie podrożeje jeśli dojdzie do poważnego niedoboru prądu. Energia odnawialna w tej chwili to ok. 3% (1% z hydroelektrowni i 2% z innych źródeł), i dojście do 30% wg planów rządowych do 2030r jest realne o ile jesteśmy najbogatszym krajem na świecie. Nikt rozsądny nie neguje energii odnawialnej, ale osiągnięcie takiego skoku w tak krótkim czasie nie udało się jeszcze żadnemu państwu, a my mamy problem z wybudowaniem kilometra autostrady a co dopiero coś poważniejszego ;) Należy zwiększać udział niewielkich hydroelektrowni czy lokalnych ciepłowni geotermalnych, ale w żaden sposób nie zaspokoi to naszych potrzeb. Elektrownie jądrowe nie są rozwiązaniem idealnym, ale lepszym niż węglowe, dającym więcej energii niż hydroelektrownie czy wiatraki. Nie są też tak dużym zagrożeniem jak się powszechnie sądzi.

Co do ostatniego zdania, wybacz, chochlik. Powinno być "Obecne reaktory atomowe są dużo bezpieczniejsze i tańsze niż jakakolwiek inna energia". Ale należy zaznaczyć, że w tej chwili, w naszych warunkach. Jak tylko wymyślą coś lepszego albo chociaż wymyślone prototypy wprowadzą do seryjnej produkcji jestem jak najbardziej za

--
pain of salvation.Sepultura.Devin.Jaaaaaaaaaz.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
luc_ek - Superbojownik · przed dinozaurami
Wg opracowania, które mam przed sobą do 2030 r. powinny pracować trzy bloki jądrowe o sumarycznej mocy netto 4500 MW (4800 MW brutto) (to będzie mniej niż 15% całkowitego zapotrzebowania), przy czym jest to struktura "optymalna kosztowo". Ciekaw jestem założeń modelu, na podstawie którego opracowano taką prognozę i danych, jakie weń wsadzono. Należy wiedzieć, że węgla mamy pod dostatkiem i zwiększenie jego podaży na potrzeby energetyki nie powinno stanowić wyzwania. Przeszkód technologicznych również nie ma, a atrakcyjność elektrowni (albo lepiej elektrociepłowni) spalinowej można zwiększyć choćby poprzez spalanie biomasy odpadowej (której też trochę mamy), nie mówiąc już o stosowaniu nowszych technologi do zabawy z CO2 itp.
Tymczasem w sprawie elektrowni atomowych nie mamy nic ponad deklaracje, przesunięcia na stołkach i sondaży, że "atomówka owszem, ale nie w moim ogródku". Nie ma technologii, ludzi, zasobów, nie ma niczego. Dla kogoś, kto z EJ ma do czynienia już od dawna postawienie kolejnej elektrowni faktycznie może być tańsze, ale w Polsce trzeba będzie zacząć od zera po to, żeby za 20 lat osiągnąć 15% (jeśli to ma być 5% to tym bardziej nie ma sensu). Przy czym nie mamy pewności jak będzie wyglądać energetyka jądrowa za 20 lat. Nawet jeśli faktycznie nas stać na te 15% (a niech będzie nawet i 30%) to i tak jasno wynika, że nie tylko atom.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
vutives - Superbojownik · przed dinozaurami
To może i ja coś błysnę. Wg mnie jak na razie w Polsce powinniśmy każdy indywidualnie próbować zmieniać źródła energii. Jak wszyscy wiemy, nasze państwo ma zawsze wielkie problemy z modernizacją czegokolwiek. Jednostkowe podejście może dać odczuwalną poprawę, a jeśli w międzyczasie nasz kraj wybuduje elektrownie atomowe lub coś innego - tym lepiej. Inny argument jest taki, że samemu zrobimy to szybciej niż na poziomie rządowym. Ja sam mam w domu zainstalowane panele słoneczne i tak (nie przesadzając) wodę mam grzaną za darmo od kwietnia do września. Jak ktoś nie ma problemów z liczeniem, zauważy półroczną oszczędność. Źle? Może w naszym klimacie nie jest to tak wydajne jak w krajach południowych, jednak koszt instalacji na pewno się zwróci. Oprócz tego planuje się u mnie postawić jeszcze jakiś wiatrak, co by prąd trzaskał (takie cudo można też wykorzystać jako grzałka do wody) i ewentualnie ogniwa słoneczne do tegoż samego celu. Niektórzy powiedzą, że to drogie i nieopłacalne. Wg mnie niekoniecznie. Myślę, że ktoś kto mieszka w domu i ma przeciętne zarobki, może odłożyć te 10 000zł i kupić zestaw solarny do grzania wody. Zawsze można wziąć kredyt preferencyjny w BOŚ.

Jednak co ciekawego ostatnio usłyszałem: z mojego polecenia znajomy też chce zamontować u siebie solary. Szukając jakiegoś dofinansowania (w końcu chroni środowisko), już nie pamiętam w jakim urzędzie, usłyszał, że "to grzeje tylko 100 dni w roku i jest nieopłacalne". To tylko kolejny dowód, że nie warto liczyć na państwo z takim podejściem i trzeba wziąć sprawy w swoje ręce.

Podsumowując, takie "domowe" rozwiązania (w pełni profesjonalne ma się rozumieć) dają wymierne oszczędności i również pozwalają chronić przyrodę. No i nie produkują żadnych odpadów. Jak dla mnie to energia słoneczna jest wypas, biorąc pod uwagę nieścisłości związane z atomem, które pojawiły się chociażby w tym wątku.

SirKaszana
Coyote co do prywatnych źródeł energii to nie wiem dokładnie na jakiej zasadzie to działa ale znajomy z mojej miejscowości zbudował na rzece (Rospudzie) niewielką elektrownie wodną. Energię oczywiście sprzedaje dostawcy od którego potem ją kupuje.

Niedawno w mojej szkole odbyła się prezentacja na temat energii atomowej, przyjechał specjalista z Instytutu Energii Atomowej w Świerku i powiedział nam wiele ciekawych rzeczy ;] Między innymi o tym, że w wielu miejscach na świecie ludzie żyją otrzymując o wiele większe dawki promieniowania niż uważa się za bezpieczne a nawet budują tam uzdrowiska;] Także wiele na temat bezpieczeństwa i budowy takiej elektrownii ale o tym już było. Ciekawostką może być to że można przebudować zwykłe elektrownie cieplarniane na atomowe gdyż mają bardzo podobną konstrukce a różnią się jedynie "kotłem" do grzania;)

Co do uranu wykorzystywanego w elektrowniach. Po pierwsze (nie pamiętam liczb) obecnie dostępne złoża uranu są tak bogate że wystarczyłoby nam ich na dłuuugo. Po drugie uran w elektrowniach jest "brudny" i nie nadaja się do produkcji jakiegokolwiek ładunku. W bombach stosuje się uran U 233 i U 235 jendak o nawet 90% czystości. Tymczasem uran z elektrowni osiąga maksymalnie 20% i przy próbie wysadzenia go bądź gdyby po prostu chłodzenie nawaliło reakcja nie rozpędzi się blokowana przez trudniej rozszczepialne atomy U 238.

Osobiśie jestem zwolennikiem atomu

Pieter_ka
dodam od siebie parę informacji, a ponieważ mam dobre źródło i się interesuje to postaram się zrobić to profesjonalnie.
- el. wiatrowe - powstają tam gdzie jest wiatr... czyli w korytarzach powietrznych ptaków. Setki ptaków giną o śmigła. Poza tym koszt postawienia jest spory, a ponieważ energia jest niestabilna to potrzeba zabezpieczenia tej mocy w innej elektrowni - czyli np. węglowa pracuje częścią mocy by w razie braku wiatru uruchomić dodatkowe bloki i pokryć zapotrzebowanie, co oznacza, ze węglowa i tak musi być a do tego pracuje częścią mocy, czyli nie jest to zbyt opłacalne. Dodatkowo powstają w terenach o dużych walorach estetycznych, niszcząc tam krajobrazy. O hałasie nie wspominając.
- el. wodne - w Polsce jest kilka szczytowo pompowych, np. Czorsztyn. Bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ kupują energie gdy jest tańsza pompując do wyższego zbiornika, a gdy jest droższa i potrzebniejsza puszczają ją przez turbiny. Są to także zbiorniki przeciwpowodziowe - w 1997r Czorsztyn zapełnił się w 3 dni (planowano ok.5 lat zapełniać) przez co uchronił Kraków i Warszawę przed powodzią. Takie zbiorniki powinny powstać tam gdzie są potrzebne jako przeciwpowodziowe, jednocześnie stabilizując energię, bo działają jak akumulatory. Natomiast budowanie tam w Polsce ma mały sens bo nie ma zbytnio gdzie, będą produkować mało energii a dodatkowo mocno ingerują w środowisko. W Indiach po zalaniu zbiornika obciążenie płyty tektonicznej było tak wielkie, że w regionie zaczęły występować trzęsienia ziemi!
- el. węglowe - wbrew opinii większości poprzedników nowe bloki powstają w Polsce. Mogę mówić na przykładzie elektrowni Rybnik, która jest regularnie modernizowana, a w ciągu kilku lat 4 z 8 bloków zostaną zastąpione jednym o takiej samej mocy o większej sprawności. W chwili obecnej 4 bloki podłączone sa do suchego odsiarczania spalin, podczas której powstaje siarka która w zakładzie obok wykorzystywana jest do produkcji gipsu. Powstał nowy komin o wysokości 120m (poprzednie dwa o wysokości ok 300m) z którego do atmosfery wydostaje się niemal sama para wodna. Pozostałe bloki podłączone są do mokrej instalacji odsiarczania spalin, też bardzo wydajnej. Z popiołów powstają także kostki - firma UTEX się tym zajmuje, a także są używane do budowy dróg. Reszta popiołów niestety musi być składowana i w zależności od węgla odpady mogą być bardziej radioaktywne niż w przeliczeniu na moc odpady z el. atomowych. Sprawa węgla - niby jest go sporo, ale Niemcy dobrze zrobili zamykając kopalnie - wydobycie w Polsce jest właściwie nierentowne. Gdyby kopalnie zaczęły naprawdę płacić za szkody i nie dostawały by różnorakiej pomocy byłyby na minusie. Szkody spowodowane górnictwem są ogromne. Czas to wszystko pozamykać, na północy polski tańszy jest węgiel z Australii - transport na Śląsk powoduje, że jeszcze nie jest opłacalny, jednak strajki w kopalniach powodują, że elektrownie zabezpieczają się węglem z importu.
- el. atomowe - wybudowanie turbiny trwa ok. 10 lat, a wszystkie firmy które się tym zajmują mają kontrakty na 30 lat do przodu, więc nie wiem jak w Polsce chcą się wbić w kolejkę, żeby wykupić najważniejszy element elektrowni. Jednak po wybudowaniu są one ekologiczne - elektrownia węglowa spala dziennie 30 wagonów węgla - atomowa - rocznie. Odpady są dobrze składowane, a zagrożenie awarią jest nikłe. Jak dla mnie na chwilę obecną najlepsze, jednak wątpię, że szybko w Polsce powstaną
- el. słoneczne - w chwili obecnej mają dużą wydajność przy produkcji ciepła, jednak małą dla energii. Dobre do ogrzewania wody w domach, gorsze do produkcji elektryczności, bo potrzebne są ogromne obszary nasłonecznione, których w Polsce nie posiadamy.

Podsumowując, najlepsza w chwili obecnej jest kombinacja węglowych z szczytowo-pompowymi do produkcji energii, a w domach dodatkowo panele do produkcji ciepła. Taka jest moja opinia.

Śmieszy mnie "godzina dla ziemi" czy jakoś tak to szło, ponieważ wyłączenie wszystkich odbiorników prądu mogłoby spowodować blockout, czyli wyłączenie elektrowni. Węglową odpala się od parowozu! co potrwałoby sporo czasu. Dodatkowo przy zmniejszeniu poboru elektrownia musi wyłączać bloki, ale okres godzinny to żaden okres czyli właściwie muszą gdzieś ten prąd zniszczyć. Ekologia? w żadnym wypadku.

Trochę się rozpisałem, mam nadzieje, że ktoś to przeczyta ;)

xaoolin
xaoolin - Superbojownik · przed dinozaurami
:binron

Witam wszystkich. Mieszkam w Lublinie gdzie w 1974 roku z okazji przyjazdu Gierka oddali zbiornik retencyjny Zalew Zemborzycki. Jakieś 5 lat temu na tamie zbudowano dwie przelewowe MEW. Elektrownie w piku osiągają biedne 250KW (wg. Kuriera Lubelskiego) a służą wyłącznie do zasilania wewnętrznego (latarnie przy zalewie, prąd do ośrodków wypoczynkowych itp itd). Niby bardzo piękne rozwiązanie... Ale. Mieszkam 70m od rzeki Bystrzycy która wpada do tego zbiornika, temat ryb w poziomów nie jest mi obcy i zauważam ja i nie tylko ja dewastacyjne skutki tej elektrowni:
1) Brak naturalnych wahań poziomu wody zachwiał niesamowicie zachowania ryb. Wcześniej np. drapieżniki migrowały na tarło w górę rzeki, po czym wracały do zalewu. Teraz w lecie duży drapieżnik praktycznie nie występuje co spowodowało wysyp roślinożerców i dewastacje flory.
2) Brak wahań powoduje zamulanie koryta rzeki której poziom się nie zmienia na przełomie roku.
3) Ponieważ chłopaki biorą prąd z tamy nie patrzą już na zalew jak na zbiornik retencyjny więc moje okolice są dosyć regularnie zalewane przez wiosenne roztopy. A potem: smród, komary, błoto na łąkach i ryby w układach melioracyjnych, które są za łatwym celem dla kłusowników.
Reasumując więcej z niej szkód niż pożytku.

Szukajmy dalej. Wspomniany na początku projekt ITER który (może) będzie oddany w 2016 jest projektem czysto eksperymentalnym i w ogóle nie zakłada wytwarzania prądu elektrycznego, zanim powstaną komercyjne elektrownie fuzyjne miną kolejne dziesięciolecia.

Wiaterkiem możemy się w naszym kraju bawić wyłącznie na wybrzeżu i też nie jest to takie cacy (wymienione świsty, szatkowanie ptaków, efekt stroboskopowy czy w ogóle olbrzymia przestrzeń na której muszą stać).

Węgielek nawet w idealnie wyposażonej elektrowni to powolna śmierć (po kupnie radiometra sprawdzałem go koło elektrociepłowni i uzyskałem dwukrotne promieniowanie tła z okolić mojego domu)

I na koniec Atom, ten rozszczepialny. Patrząc na szkielety nie ukończonej Elektrowni Jądrowej Żarnowiec serce się kraje. Dramat ludzkiej głupoty i totalnej nie wiedzy. porównywanie tej elektrowni do Czarnobyla było czystą ignorancją. W Czarnobylu rozerwało przez błędy obsługi (i po części konstruktorów) reaktor RBMK który był projektowany zupełnie inaczej niż te z żarnowca WWER. Nie możliwa była analogiczna awaria z prostej przyczyny: w razie rozszczelnienia obudowy reakcja przestała by zachodzić samoistnie. Do tego dwa zakupione reaktory pracują sobie w najlepsze, jeden w Czechach drugi w Szwecji !! Niby teraz mają to wszystko zburzyć i budować od nowa. Ale trzeba było cofać proces o 40 lat ??

Ciekawą alternatywa dla dużych elektrowni może stanowić pomysł Toshiby stworzenia baterii atomowej "Toshiba 4S"
https://pl.wikipedia.org/wiki/Toshiba_4S
https://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_atomowa_Galena
Może lepiej by było zamiast stawiać 10 dużych kombinatów energetycznych zakopywać takie małe elektrownie obok miejsc zapotrzebowania w energie. Łatwe do sterowania, bezpieczne dla środowiska, trudne do zniszczenia.

Pomyślcie sami.

Pozdrawiam.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wojj - Superbojownik · przed dinozaurami
Wydaje mi sie, ze najlepszym rozwiazaniem dla Polski jest przesiadka na atom i to w duzej skali. Jedynie instalacja conajmniej 50 elektrowni nuklearnych w naszym kraju uczyni go bezpiecznym, zarowno pod wzgledem energetycznym jak i militarnym. Zaden z sasiadow nie zaryzykuje ataku na kraj w ktorym jedna detonacja spowoduje reakcje lancuchowa ktora skazi caly kontynent europejski - po zminimalizowaniu ataku ze strony sasiedniego panstwa trzeba obsluzyc wylacznie zagrozenie atakiem terrorystycznym.

Projekt 50 elektrowni bedzie kosztowal okolo 500 mld$ - na to trzeba sie zadluzyc celowo - dlug zewnetrzny jak i wewnetrzny jest konieczny i to teraz kiedy koszt kapitalu jest bliski zeru i mamy swoja walute, ktora bedzie mozna zdewaluowac jezeli bedzie potrzeba.

Projekt atomowy da olbrzymi bodziec dla gospodarki i zagwarantuje Polsce wazna pozycje w Europie. W chwili obecnej nalezaloby zakupic zloza uranu zeby zagwarantowac sobie dostawy - mamy spolke KGHM ktora moze cos takiego przeprowadzic.

Dodatkowo ruszy nauka oraz wojsko gdyz tego typu instalacje maja takie a nie inne odpady wiec nalezaloby zaczac dyplomatycznie urabiac grunt pod nogami tak by nie skonczyc jak Iran.
Forum > Inteligentna jazda > energia - atomowa, wiatrowa, geotermalna...
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj