Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > Zakaz sprzedaży diesli i samochodów benzynowych.
happy
happy - Wredziocha · 7 miesięcy temu
ostatnio oglądałam film jak ładowanie tesli z 20% do 78% trwało 23h... w domu, w garażu
i co, po intensywnym jeżdżąco dniu mam wziąć urlop bo jestem niemobilna?

--
Maybe my soulmate died, I don't know... Maybe I don't have a soul ♡

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
@Yoop na szczęście schabowego i kiełbasę niedługo będziemy mieli z hodowli komórkowych ;)

Ładowanie samochodów w blokach: po pierwsze samochodów będzie mniej. Nie da się utrzymać takiego wysycenia jakie jest obecnie. Po drugie, system ładowania samochodów będzie rozproszony: samochód będziesz ładował w pracy, na zakupach, itd. Nie będzie potrzeby ładowania pod blokiem, bo będziesz miał pewność, że możesz załadować wszędzie. Wszak to nie zasięg jest obecnie największym problemem elektryków, a lęk o dostępność ładowarki.

Swoją drogą, domki jednorodzinne też są dużym obciążeniem dla klimatu i dla infrastruktury. Ciekawe jakie tu będą podjęte kroki.

Kokeeno
Kokeeno - Superbojownik · 7 miesięcy temu
@gen_Italia A dla kogo ta cena 100$ za 1kWh akumulatora? Bo koszt wymiany akumulatorów Leafa II (40kWh) dla klienta końcowego to ok. 70-80 tys. PLN (w ASO). Ok. 2kPLN za 1kWh - niezła przebitka...

Musk też coś pisał swego czasu, że zrobi auto elektryczne o sensownym zasięgu poniżej 25kUSD - bo cena baterii spada. Od tego czasu cena wzrosła. Podobnie jak Tesli 3.

--
Live For The Moment

Kokeeno
Kokeeno - Superbojownik · 7 miesięcy temu
@jakubfk Bez zmiany podejścia największych trucicieli (Stany, Chiny, Indie) i tak jesteśmy skazani na wyginięcie. Efekt będzie po prostu taki, że na naszych drogach nie będzie korków: po 20-30 latach zostanie maks 10% aut, których posiadacze i tak będą narzekać, ze nie ma ich gdzie naładować, a kolejki do ładowana są gigantyczne (chyba, że ktoś ma domek i fotowoltaikę). Garaże podziemne mogą być puste, bo wspólnota/zarządca wprowadzi zakaz wjazd aut EV, tak jak to wprowadzają z LPG (najlepszym sposobem na zagaszenie pożaru akumulatora jest pozwolenie, by się wypalił do końca - na otwartym powietrzu nie narobi to większych szkód - może Greta by nie była szczęśliwa, ale w budynku może mieć katastroficzne konsekwencje).
Sieć ładowarek komercyjnych rozwija się w ślimaczym tempie. Inwestycji w rozwój sieci energetycznej prawie nie ma (oj będą regularne blackouty). Coś mi się wydaje, że za 10 lat zostaniemy z ręką w nocniku: będzie można sobie kupić auto elektryczne, ale gorzej z jego użytkowaniem.


@happy Mam proste rozwiązanie: musisz sobie kupić dwie Tesle

Swoją drogą, to odkąd przeszedłem na pracę zdalną, to auto przestało mi być potrzebne: raz na dwa tygodnie pojadę po sprzęt - ale mógłbym do tego użyć taksówki: wyszło by taniej. Żona jeszcze jeździ do pracy po 50km dziennie, to potrzebuje, ale jakby zmieniła pracę na lokalną, to jej też byłoby zbędne to auto.
Gorzej mają mieszkańcy wsi, gdzie komunikacji publicznej nie ma, albo straszliwie kuleje - oni dostaną po zadkach najbardziej.
Ostatnio edytowany: 2022-06-09 09:57:07

--
Live For The Moment

Jez_z_lasu
Patrząc na dziewczyny w wątku to myślę, że elektryki muszą się stać seksowne i wygodne, bo inaczej facetom nie będzie się udawało je zaciągnąć do powozu ;) Seksowne na razie są o tyle, że przyjemnie dociskają w fotel, bo od razu mają wysoki moment. Chociaż brak tego ryku silnika... Z wygodą jeszcze sporo jest do zrobienia Całościowo.

--
Dying has never frightened me. But there are few things I fear.

Jez_z_lasu
Co do gaszenia elektryków e garażach to być może będzie się na nie rzucać koc termiczny dopóki reakcje chemiczne nie ustaną. A na miejscach parkingowych pojawi się izolująca ceramika, żeby stropu nie przepaliło.

--
Dying has never frightened me. But there are few things I fear.

masakitt
masakitt - Superbojowniczka · 7 miesięcy temu
@Jez_z_lasu cieć z kocem w każdym garażu?

Jez_z_lasu
@masakitt
Seksowny cieć. Z kocykiem

--
Dying has never frightened me. But there are few things I fear.

waldek52
waldek52 - Superbojownik · 7 miesięcy temu
Po uważnym przeczytaniu wszystkich Waszych wpisów mam tylko jedno pytanie.
Czemu nikt nie wspomniał o rozbudowie sieci i wykorzystaniu prądu z elektrowni atomowych.
Mówi sie ostatnio o zaprzestaniu budowy dużych bloków i rozproszeniu wytwarzania prądu z atomu dzięki małym reaktorom smr.
https://www.cire.pl/artykuly/serwis-informacyjny-cire-24/81102-male-reaktory-jadrowe-sa-w-usa-uwazane-za-nastepcow-elektrowni-weglowych

--
Nie lubię siebie sam. Za dobrze siebie znam (J.Sztaudynger)

masakitt
masakitt - Superbojowniczka · 7 miesięcy temu
@waldek52 mówi się. mówi się też, że kasa z opłat za emisję CO2 wyparowały, mówi się,że w budżecie jest taka dziura, że mateuszek podpisuje zobowiązania jak leci, byle unia dała kasy. i będzie się mówić

Radioactive
@happy w domu bez problemu powinno dać się podłączyć ładowarkę 22 kw, chyba ktoś z gniazdka 3kw podłączył, że tyle trwało

--
Ech... Kiedyś to i nostalgia była o wiele lepsza.

Radioactive
@happy dla porównania, ojczulek elektryczną Konę ładuje 300km zasięgu w 8 godzin, ale wallboxem 11kW. Jakby samochód obsługiwał więcej, to ta sama ładowarka ładowałaby dwa razy szybciej. Przydział mocy do domu musi być tylko zwiększony do 27 kW
Ostatnio edytowany: 2022-06-09 12:31:23

--
Ech... Kiedyś to i nostalgia była o wiele lepsza.

Yoop
Yoop - Superbojownik · 7 miesięcy temu
2x szybciej to wciąż 4h. Z jednej strony zakładam że technologia się rozwija i tempo ładowania pewnie można zwiększać. Z drugiej - podobnie jak w przypadku silników spalinowych - istnieją fizyczne granice. Przewodność poszczególnych materiałów jest jaka jest, opór również. Nie wiem, czy przypadkiem przy szybkim ładowaniu problemem nie staje się temperatura?

Póki co jazda w trybie 3h jazdy 4h ładowania brzmi dość dramatycznie.

empatyczna
empatyczna - Gołota Poezji · 7 miesięcy temu
@Yoop
Do tego droższe samochody i droższe koszty utrzymania /wymiany baterii/, dodatkowe stresy użytkowników aut, strata czasu, cięższe samochody i wiele innych niedogodności.

--
Czy można spełnić wszystkie swoje marzenia? Tak, jeżeli będziesz miał/ła jedno marzenie, które brzmi: chcę osiągnąć w życiu tyle, ile tylko zdołam./moje/

Jez_z_lasu
Kojarzycie takie rysowane góreczki na starych mapach? To jest właśnie problem z wyżyłowaną specjalizacją człowieka, prawa czy maszyny. Żeby wspiąć się na wyższą góreczkę albo nawet górę trzeba zejść z pagórka, na który się weszło. I często żal. A inni często nie mają takich oporów.
Ostatnio edytowany: 2022-06-09 15:17:39

--
Dying has never frightened me. But there are few things I fear.

jakubfk
jakubfk - Nieśmiały admin · 7 miesięcy temu
@Yoop tylko brzmi. Tak realnie to najważniejsze żeby się zmieścić w 8h. Tyle mamy w naszym kraju taniej taryfy w nocy.
Szybsze ładowanie potrzebne jest w trasie kiedy robisz na raz więcej niż zasięg samochodu na pełnej baterii. Wtedy nie ładujesz 11kW, tylko o rzędy wielkości więcej. Nie z gniazdka, tylko ze stacji prądu stałego.
Na YT możesz odszukać Bjorna Nylanda i jego 1000km challenge. Przejechanie takiego dystansu autem z większą baterią to okolice 10-11 godzin. Modele z mniejszą potrzebują ze dwie godziny więcej. Mówimy o całkowitym czasie na pokonanie 1000km. Wraz z ładowaniem i nawrotką w połowie trasy by zminimalizować kwestię ukształtowania terenu czy wiatru. To bardzo dalekie od schematu 3h jazdy i 4h ładowania.
Odpowiedz sobie jednak na pytanie jak przeciętny człowiek używa samochodu. Dom, praca, jakaś szkoła/przedszkole, zakupy, zajęcia pozalekcyjne i powrót do domu. Zazwyczaj grubo poniżej 100km dziennie. W związku z tym w ciągu dnia nie ładujesz auta wcale. Nie ma takiej potrzeby i nie ma to ekonomicznego uzasadnienia. Wieczorem podłączasz i do rana masz znów pełen "bak". Przy koszcie dobrze poniżej 10pln/100km. Nawet najstarsze konstrukcje z bateriami na poziomie 1/3 współczesnych pojemności bez problemu sprawdzają się w takim typowym schemacie. Wtedy nawet nie zastanawiasz się ile trwa domowe ładowanie, bo potrzebujesz na to tyle czasu ile zajmuje podłączenie wtyczki wieczorem i odłączenie jej rano.
Twój podjazd/garaż to nie stacja benzynowa. Nie musisz stać trzymając wąż i obserwując licznik. Nie musisz tłumaczyć żonie, że nie chcesz płynu do spryskiwaczy i nie masz karty lojalnościowej. Klik i idziesz zajmować się swoimi sprawami. Póki nie jedziesz w trasę, to w ogóle nie zastanawiasz się nad kwestią naładowania baterii. Auto po prostu cały czas jest gotowe.
A przy okazji schłodzone lub ogrzane . Przy ev jest taka miła kwestia, że zarządzanie klimatem nie jest w żaden sposób powiązane z pracą silnika. W związku z tym producenci, nawet bardzo tanich i prostych elektryków, udostępniają możliwość zdalnego uruchomienia ogrzewania lub klimatyzacji.

Yoop
Yoop - Superbojownik · 7 miesięcy temu
"Odpowiedz sobie jednak na pytanie jak przeciętny człowiek używa samochodu."
1. Bardzo dużo ludzi używa samochodu do pracy.
2. To że przez 27 dni w miesiącu elektryk mi wystarcza nie bardzo zmienia fakt, że jak chcę pojechać na weekend w Bieszczady, to cały weekend spędzę w aucie szukając stacji ładowania, czekając w kolejce do ładowania oraz ładując. To trochę jak z robotem kuchennym - też nie używam codziennie, ale jednak nie wyobrażam sobie go nie mieć.

No ja ogólnie kibicuję i chętnie bym przygarnął hybrydę (elektryk dla mnie bez sensu, bo ani w domu ani w pracy nie mam jak ładować). Niemniej jednak przy obecnym rozwoju i Polskiej infrastrukturze po prostu nie wierzę, że w paręnaście lat uda się przejść na elektryki choćby w 50%. Na hybrydy - być może.

Radioactive
@jakubfk z tym kosztem poniżej 10zł/km to chyba się zdrzemnąłeś i pamiętasz ceny energii sprzed pięciu lat

--
Ech... Kiedyś to i nostalgia była o wiele lepsza.

salival
salival - Little Princess · 7 miesięcy temu
@Yoop na weekendowe wypady mój kolega z pracy po prostu wynajmuje samochód, jeśli jego elektryk nie jest wystarczający. Sam jeszcze na elektryka nie jestem chyba gotowy, ale jak żona w końcu prawko zrobi, to może dorzuci się do domowej "floty", bo to tylko lokalnie po mieście (praca, dom, zakupy) Ja dziennie robię minimum 150km, więc w sumie elektryk też by chyba dał radę, ale jak wspomniałem, nie jestem jeszcze na to gotowy

--

Yoop
Yoop - Superbojownik · 7 miesięcy temu
@salival mi niestety rozbili ostatnio samochód i dostałem zastępczo Mazde 2 hybrydową (de facto Toyota Yaris). Jazda do pracy i po mieście to rewelacja - chodzi cichutko, pali 4l, bardzo mi pasuje. Rozważam zakup czegoś takiego właśnie na takie małe dojazdy. Ogólnie hybrydy mnie bardziej przekonują w naszych obecnych warunkach niż pełne elektryki.
Z drugiej strony wyprawa autostradą to już 6l/100 przy prędkości 130km/h, więc tu wolę moją 2l benzynkę która spali 6.5-7, ale komfort bez porównania większy.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
@Yoop na wypad w Bieszczady pojedziesz pociągiem i ew. wynajmiesz samochod na miejscu.

Ale masz rację: problem leży w infrastrukturze.

salival
salival - Little Princess · 7 miesięcy temu
@Yoop nad hybrydami ciąży mit o tym, że jak się coś sp***li to na amen. W każdym micie jest ziarno prawdy, ale chyba nie jest aż tak źle (przynajmniej w nowszych hybrydach). Rozważałem nawet hybrydę, ale ponieważ potrzebowałem coś o większej ładowności i mocy (przydatny jest mi czasami 4WD), to stanęło na dieslu. Ale jak tak patrzę, to moje auto jest tak naszpikowane elektroniką, że w sumie czy to byłaby hybryda czy nie, jak coś się popsuje to będzie kosztować A mam jeszcze właśnie Yaris, ale to leciwy benzyniak. Czasami odpalam, żeby na zakupy się wybrać w moim mieście, bo wychodzi taniej niż diesel (odwrotnie niż z dojazdami do pracy i weekendowymi wyjazdami). Yaris planuję się pozbyć (raczej będzie zezłomowany) jak mi się ubezpieczenie skończy i MOT, a w to miejsce albo pełny elektryk, albo hybryda (choć skłaniam się w stronę elektryka, powoli do tego dojrzewam ).
Ostatnio edytowany: 2022-06-09 16:48:30

--

jakubfk
jakubfk - Nieśmiały admin · 7 miesięcy temu
@Radioactive ile płacisz za kWh? Bo w taryfie nocnej w większości kraju to ze wszystkimi opłatami mieści się w granicach 30-40 groszy. Pomnóż to sobie razy 15-20kWh potrzebnych na przejechanie 100km. Wychodzi od 4,5 do 8pln. Jakby nie patrzeć do granicy 10pln masz jeszcze trochę zapasu.
@Yoop nie spędzisz. Nie jesteś jedyną osobą, która wpadła na to żeby pojechać w Bieszczady. Wiele osób już to elektrykiem zrobiło i wyobraź sobie, że wbrew wszelkim wyobrażeniom mają tam już prąd. I tak, wiem że ostatnia szybka ładowarka na tym kierunku jest w Sanoku. Ale to nie ma znaczenia, bo na miejscu nie potrzebujesz już szybkiego ładowania. Potrzebujesz zwykłego gniazdka żeby się podpiąć, co za niespodzianka, na całą noc.
Krótko mówiąc jeśli gdzieś jesteś w stanie podpiąć elektryczną kosiarkę, albo czajnik elektryczny to naładujesz tam auto. Nie ma znaczenia czy będzie to kemping, agroturystyka czy hotel. W wielu miejscach już dziś znajdziesz stosowne oznaczenie np. na Booking.com. W innych wystarczy zawczasu zapytać obsługę. Jeśli byłeś na którymś z ostatnich zlotów JM to być może zauważyłeś na parkingu kilka ładujących się aut. Mimo, że nie były to miejsca z jakąkolwiek specjalną infrastrukturą.
Ja rozumiem twoje obawy. Jak się próbuje ogarnąć ev przenosząc 1:1 schematy z aut spalinowych to wszystko wydaje się dziwne, trudne i w ogóle bez sensu. Ale trzeba mieć świadomość, że w samochodzie nie chodzi o to by poświęcić życie na stację benzynową, czy ładowarkę. Chodzi o to by sprawnie przemieścić się z punktu A do punktu B. Trzeba też dobrać właściwe narzędzie do danego zadania.
Jeśli twoja praca polega na tłuczeniu dziennie 300km, to nie kupuj auta z zasięgiem na jednym ładowaniu 3 razy mniejszym. Ale jeśli robisz przeciętne 20 000km rocznie w postaci 50km dziennie, to z powodzeniem możesz oszczędzić kupując auto z małą baterią. A na jedną wakacyjną wyprawę w roku możesz pojechać czymś wypożyczonym, polecieć samolotem, albo zaplanować podróż 3 godziny dłuższą, jeśli masz taki kaprys.
Swoją drogą my polacy mamy generalny problem z przepłacaniem za rzeczy tylko dlatego, że "może kiedyś się przyda". Ile to razy spotykasz na drodze wielkie auto typu suv lub kombi, a w środku jedna osoba jadąca do pracy w centrum miasta. I pewnie, że kombi jest wygodne jak będziesz mieć wyjazd, albo remont. Ale przez pozostałe 350 dni wozisz zbędne powietrze, zwiększasz sobie spalanie i utrudniasz parkowanie. A do tego musiałeś zapłacić więcej za sam samochód i koszty jego eksploatacji. Większe rzeczy są droższe. Opony i ich wymiana, tarcze, świece, olej, kurde nawet myjnia.
Mój ojciec jak kupował samochód koniecznie chciał do niego hak. No bo czasem trzeba przetransportować coś większego. No i faktycznie przez te paręnaście lat posiadania tego auta użył kilka razy przyczepki. Ja pamiętam 4 razy. Może był jeszcze jakiś raz czy dwa więcej. Ja w moim aucie dałem sobie spokój z wydawaniem tysiaka na hak i jak potrzebuję czegoś dużego w domu, to albo zamawiam z transportem za kilka dyszek, albo wynajmuję Traficargo za stówę. Na razie nawet nie zbliżyłem się do kosztów montażu haka, nie wspominając o kosztach wynajmu ewentualnej przyczepy.
Ale mam świadomość, że jeśli ktoś zajmuje się np. budowlanką to nie może sobie pozwolić na małego kompakta, tylko potrzebuje sporego busa. Nie zaproponuję też takiej osobie wynajmu po stawkach dziennych, bo pójdzie z torbami.
Nawiasem mówiąc jeśli chodzi o phev to fajnie wygląda na papierze. W praktyce coś co miało być połączeniem zalet ev i ice jest głównie połączeniem ich wad. Raczej nie polecam. Ale jeśli już koniecznie się upierasz, to zwróć uwagę na genezę samochodu. Jeśli to było auto spalinowe i dołożono do niego silnik elektryczy i niewielką baterię, to uciekaj gdzie się da. Za zwykłą hybrydę zapłacisz wyraźnie mniej, a w praktyce dostaniesz w zasadzie to samo. Jeśli z kolej auto zaczynało jako elektryczne ale dodano do niego w zasadzie niewielki generator spalinowy (np. Opel Ampera, albo BMW z rex), to jest zdecydowanie lepiej. Nadal wozisz niepotrzebny przez większość czasu balast, ale przynajmniej samochód nie upiera się by spalać drogie paliwo przy każdej możliwej okazji. I nie zmusza cię do ciągłych i drogich serwisów.

salival
salival - Little Princess · 7 miesięcy temu
@jakubfk "Mój ojciec jak kupował samochód koniecznie chciał do niego hak" - to trochę jak z politykami. Jak się kimś obsadza jakiś stołek, to ważne by mieć na niego jakiś hak

--

ser_visant
@corwin no z podatkiem drogowym w prądzie będzie ciężko. No bo kto kogo złapie na ładowaniu z gniazdka domowego bezpodatkowego?
No chyba że solidarnie wszystkim jak leci i w kurniku, akademiku i mieszkaniu socjalnym do prądu dowalą akcyzę.

--
Wioskowy głupek

jakubfk
jakubfk - Nieśmiały admin · 7 miesięcy temu
@ser_visant chyba prościej będzie po prostu roczną winietkę sprzedawać.
Można przypiąć ją do ubezpieczenia OC, albo obowiązkowego przeglądu.
Rozliczanie z prądem jak z paliwem byłoby skrajnie trudne nie tylko z powodu, który podałeś. Wtedy nieopodatkowani pozostaliby prosumenci, którzy mogą przecież od razu konsumować wyprodukowany przez siebie prąd. Auto jeździ, a licznik, także akcyzy, stoi. A to przecież niedopuszczalne ;-)
Btw już solidarnie dowalają akcyzę w prądzie. Tylko po prostu nie idzie ona na drogi.

Radioactive
@jakubfk pokaż mi fakturę z tego roku gdzie masz 30-40 groszy za kWh, bo ja widuję dwa razy wyższe stawki, a w G11 to jest 0,9zł brutto, w taryfach C 1,2zł netto.
Ewentualnie, ktoś ma jeszcze starą cenę, bo na tyle podpisał umowę, ale to raczej nie na długo.
Ostatnio edytowany: 2022-06-09 18:23:00

--
Ech... Kiedyś to i nostalgia była o wiele lepsza.

gen_Italia
gen_Italia - Amator trójkątów · 7 miesięcy temu
@jakubfk podatek drogowy w cenie benzyny też nie idzie na drogi, więc w sumie co za różnica

--

jakubfk
jakubfk - Nieśmiały admin · 7 miesięcy temu
@Radioactive gdzie ty mieszkasz? Podobno Energa na pomorzu ma najwyższe stawki. A za zeszły miesiąc G11 mam na mailu fakturę 232 kWh i 186,60zł. Czyli licząc totalnie wszystkie opłaty stałe wewnątrz kosztu kWh wychodzi 80 groszy. Umowa bez żadnych udziwnień w stylu stała cena prądu czy coś. Najbardziej typowa z możliwych
W przypadku G12W, z której ja korzystam, dzienna kWh jest nieco droższa, ale nocna jest zdecydowanie tańsza. Nie podam ci w tej chwili dokładnych wyliczeń, bo Energa prosumentom przysyła faktury na papierze, więc mam je w domu.
Ale generalnie opierałem się na grafice z netu:

Być może to nienajlepsze źródło. Ale generalnie odkąd pamiętam to nocna taryfa była niecałą połówką dziennej. Więc nawet licząc połowę z twoich 90 groszy i 20kWh na 100km wciąż mieścimy się w 10pln.
Forum > Hyde Park V > Zakaz sprzedaży diesli i samochodów benzynowych.
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj