Szukaj Pokaż menu

Zmiksowane okładki płyt

51 632  
331   9  
Oto dowód na to, że umiejętność  składania  z fajnych rzeczy, dzieł jeszcze fajniejszych, to prawdziwa sztuka:

Audi dla majsterkowicza

93 536  
181   32  
Czasem ni stąd, ni zowąd pojawiają się okazje: najniższa cena z najwyższym wyposażeniem, to rzadki rarytas.  A jeśli jeszcze czujesz w sobie duszę Adama Słodowego to serce ci mocno przyspieszy.



Poczułeś ten dreszczyk ekscytacji towarzyszący odkryciu rzadkiej okazji? Super, to czytamy dalej...

Maxxxymy Skowrona

26 148  
23   9  
Joe Monster objął swoim potwornym patronatem kolejną absurdalną pozycję. Tym razem to książka. Być może wydawnictwo nie zbankrutuje po jej wydaniu.  Poniżej fragmenty:

"Bawić ubogacając i ubogacać bawiąc"

Jeżeli nie lubisz czytać ciekawych wstępów, zobacz sobie tylko ostatnie zdanie, a jeśli lubisz, zobacz następne.

Tak na chłopski, tudzież postchłopski rozum; kiedy myślimy, po neuronach w naszych mózgach przebiegają impulsy, elektryczne wyładowania. Iskrzy nam po zwojach. I zazwyczaj te impulsy biegną po tych samych, wytartych ścieżkach. Widzisz parę damskich cudnóg, szew na pończosze… Bach, impulsy wskoczyły na swoje ulubione tory i… sami wiecie co się dzieje. Czytelniczki proszone są o zastąpienie nóg tyłkiem Małaszyńskiego.

Ale to nudne. Ciekawie robi się dopiero wtedy, gdy impulsy nie dość, że nie mogą pobiec przez mózg swoją ulubioną, to jeszcze muszą pójść drogą zupełnie sobie nie znaną.

W inne, nieoczekiwane miejsce, tworząc zupełnie nowe połączenie. Dlaczego to takie dobre? Ano fakt zaistnienia nowego połączenia, iskrzenia między nowymi miejscami w korze -- zaskakuje mózg. I zaskakuje nosiciela tego mózgu. Jeżeli to zaskoczenie jest bardzo przyjemne -- nosiciel zaczyna się śmiać.

Gwarantuję, że po lekturze moich Maxxxym, przy mapie Twojego umysłu plan metra w Nowym Jorku, będzie wyglądał jak drugi lewel gry w kółko i krzyżyk.

(...)

MAKSYMY DLA PRZEBYWAJĄCYCH NIELEGALNIE W POLSCE 10 TYSIĘCY CHIŃCZYKÓW O IMIENIU WONG      
 

W rozdziale tym znalazły się starannie wyselekcjonowane maksymy z przebogatego zbioru napisanego z myślą o naszych skośnookich braciach zza Wielkiego Muru, zwanych potocznie Chińczykami, od nazwy kraju, z którego pochodzą. Literatura fachowa — w tym podręcznik Zagajewskiego i Szkutnik1 — podaje kilka niezawodnych sposobów na rozpoznanie Chińczyków. Najskuteczniejszy z nich polega na trzykrotnym zawołaniu: Wong! w stronę zbliżającego się tłumu. Osoby, które zareagują, to właśnie Chińczycy.

Inną metodę poleca książka Stańczyka i Zegadłowicza 2; sugeruje ona, by wykręcić dziesięć losowo wybranych numerów z książki telefonicznej Pekinu. Można założyć, że osoby, które odbiorą, z całą pewnością będą Chińczykami.

Z całą pewnością Chińczykami są też osoby potrafiące odróżnić Kurczaka Gong Bao po kantońsku od takiego samego kurczaka po seczuańsku. Chyba.

Czytając poniższe maksymy, należy odciągnąć zewnętrzne kąciki oczu — maksymalnie w kierunku uszu. Polecam.

WYSPA TO SYMBOL SAMOTNOŚCI, PÓŁWYSEP
TO SAMOTNOŚĆ WE DWOJE, A ARCHIPELAG
TO LOVE FOREVER.
 
RADOŚĆ SZCZĘŚLIWYCH TO WIADRO WODY
NA BASENIE, A SMUTEK SZCZĘŚLIWYCH
TO DWA WIADRA. ALBO TRZY.
 
DO WIADRA MOŻNA WSADZIĆ DUŻO RZECZY.
CHYBA ŻE SĄ TO RZECZY DUŻE. WTEDY MOGĄ SIĘ
NAWET NIE ZMIEŚCIĆ.
 
SĄ RZECZY W PRZYRODZIE, KTÓRYCH BYĆ
W PRZYRODZIE NIE POWINNO. NIE MÓWIĘ
O LIANACH.
 
ŻYCIE TYM RÓŻNI SIĘ OD SNU, CZYM ŁASY
NA BORÓWKI PARTYZANT OD SAMOTNEGO
LEŚNICZEGO W DŁUGĄ NOC.
 
DOBRZE JEST SIĄŚĆ CZASEM W ZADUMIE
I SNUĆ PIEŚNI O WSZECHBYCIE. MOŻNA TO
ROBIĆ SAMEMU ALBO Z KIMŚ.
 
RAFAŁ I JUREK — SPRÓBUJ, MOŻE TE IMIONA
BĘDĄ PASOWAĆ DO TWOICH BEZIMIENNYCH
BOHATERÓW.
 
MIŁOŚĆ W TABLETKACH — TAKOWA NIE
ISTNIEJE. BO GDYBY ISTNIAŁA, TO CZYM BYŚ
JĄ POPIŁ, CZŁOWIECZE?
 
PRZYJDZIE CZAS, GDY POMNIKI NASZE POKRYJE
ZESZŁOROCZNY ŚNIEG.
 
ŚWIĘTA TO TAKŻE CZAS ZAMIECI I KURZAWY
ŚNIEŻNEJ. I INNYCH TAKICH.
 
(...)
 
MAKSYMY DLA BYŁYCH PRACOWNIKÓW SZLIFIERNI ŻELAZEK I ICH RODZIN ORAZ SĄSIADÓW

Maksymy dla byłych pracowników szlifierni żelazek i ich rodzin oraz sąsiadów to jedne z ważniejszych dla mnie maksym. Wszystkie, z wyjątkiem ostatniej, powstały w latach 1989–1993, w którym to okresie zatrudniony byłem na stanowisku głównego leśniczego w Miejskiej Nastawni Trolejbusów w Zawichoście, gdzie mogłem aktywnie wykorzystać moje doświadczenia czyściciela akwariów zdobyte w Zakopiańskiej Stacji Wycierania Kierpców2, gdzie pracowałem wcześniej jako kontroler biletów i spawacz-tapeciarz.

RADOŚĆ TO KWIATY, MIŁOŚĆ TO PŁATKI,
SZCZĘŚCIE TO PYŁEK — A KOBIETA JEST ŁODYGĄ.
 

 

DROGA, KTÓRĄ PODĄŻA CZŁOWIEK, WIEDZIE PRZEZ
LAS ŻYCIA. PEŁEN GRZYBÓW I PARTYZANTÓW.

 

 

NIECHCIANA MIŁOŚĆ JEST JAK MAŁPA
BEZ BANANA W ŚRODĘ PO PIĄTEJ.

 

 

SZCZĘŚCIE JEST BENZYNĄ SAMOCHODU MIŁOŚCI.

 

 

W ODMĘTACH ZDARZEŃ MOŻNA ZNALEŹĆ
PARTNERA, A MOŻNA GO TEŻ NIE ZNALEŹĆ.

 

 

ROK TYM JEST DLA WIECZNOŚCI, CZYM TUSZ6
DO RZĘS DLA SZCZUPŁEJ NASTOLATKI.

 

 

NIGDY NIE RÓB RZECZY, PO KTÓRYCH ZROBIENIU
MOGŁYBY CI PĘKNĄĆ OCZY.

 

Więcej tutaj >> 

1) Marian Zagajewski i Zofia Szkutnik, Niezawodne metody szybkiego rozpoznawania obywateli Państwa Środka, Lwów 1865. Wydanie szóste, wzbogacone o ryciny i ilustracje.

2) Alojzy Stańczyk i Henryk Aleksander Zegadłowicz, Trzynaście rad dla chcącego ujrzeć Chińczyka takim, jakim jest w istocie, czyli sposoby na życie z przymrużeniem oka, wydanie drugie, Getynga 1896.

 
23
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu Audi dla majsterkowicza
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu 7 ciekawostek na temat lądowania na Księżycu
Przejdź do artykułu Ugryź kawałek Kabanosa
Przejdź do artykułu Niesamowite zbiegi okoliczności
Przejdź do artykułu 20 rzeczy, które mnie zaskoczyły po przylocie do Nowej Zelandii
Przejdź do artykułu Kiedy renowator amator bierze się do pracy - czyli 10 przykładów najgorszych renowacji
Przejdź do artykułu Cała prawda o przeglądarkach

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą