Szukaj Pokaż menu

To zwykła szmata, ale za to z jaką bujną historią!

29 790  
142   17  
Chyba nie ma osoby, która nigdy by nie weszła w posiadanie bandany – charakterystycznej chusty, taniej niczym podstawowa usługa w najbardziej speluniastym tajskim domu uciech. Jedni noszą ją na głowie, inni zawijają ją sobie na nadgarstku, a ja dla tego przykładu czyszczę nią łańcuch w rowerze, kiedy ten ufajda się piaskiem. I chociaż ta, zazwyczaj marnej jakości, tkanina całkiem nam spowszedniała, to jej historia jest dłuższa, niż może się wam wydawać.

Czy rozpoznasz te książki po opisie o długości do 15 słów?

26 676  
68   150  
I znów postawiliśmy zadanie przed naszymi bojownikami, którzy śledzą nas na naszym fanpage'u. Zadanie brzmiało: Hej – masz maksymalnie 15 słów, by opisać treść książki, którą obecnie czytasz. I niech inni zgadną, co to za książka. Oto opisy bez odpowiedzi. Na odpowiedzi czekamy w komentarzach.

Znamy dostawcę płyty podłogowej do Izery, czyli polskiego samochodu elektrycznego

25 839  
121   95  
Dlaczego po 20 latach? Bo w roku 2002 skończyła się produkcja Poloneza. I wiem, to był kundel na podwoziu Fiata, ale za to nadwozie zostało zamówione przez FSO i stworzone przez Polaków i Włochów w Centro Stile Fiat i to z udziałem samego Giugiaro (który według legend sięgnął na półkę z projektami i przedstawił szanownemu gronu gotowca). I z racji tego traktuję go jako ostatni polski samochód osobowy. Reszta to produkty zagranicznych firm samochodowych produkowane lub montowane w Polsce.
Biały to ten gliniany

I mamy 19 października 2016 roku. Tego dnia zainaugurowane zostało powstanie spółki akcyjnej ElectroMobility Poland, której celem była budowa samochodów elektrycznych polskiej produkcji i konstrukcji. Szybciutko postały cztery projekty samochodów, które miałyby być przez spółkę produkowane od roku 2023. W lutym 2020 roku prezes ElectroMobility Poland Piotr Zaremba wskazał, że zakończono pracę nad wirtualnymi prototypami, z kolei 26 czerwca tego samego roku zapowiedziano oficjalną premierę zarówno dwóch pierwszych prototypów, jak i logo oraz markę polskich samochodów elektrycznych.

Izera – status związku: to skomplikowane

Ten nawet jeździ

Bo trzeba Wam wiedzieć, że zaprojektować samochód i zbudować jako tako wyglądający prototyp, nawet jeżdżący tylko po wystawach, to pikuś. Póki co mamy jeden jeżdżący prototyp (kompakt) i jeden gliniany (SUV). Prawdziwe problemy zaczynają się, gdy trzeba taki projekt wprowadzić do produkcji. O ile z karoserią problemów nie ma, o tyle najdroższym elementem w każdym aucie jest... płyta podłogowa. Właśnie ze względów na koszty wielcy producenci od kilku lat stosują modułowe płyty podłogowe, które pasują do większości produkowanych przez danego producenta samochodów.

A w przypadku pojazdu elektrycznego dochodzą także baterie, które są z płytą podłogową dość mocno związane. W niektórych samochodach baterie stanowią wręcz element konstrukcyjny takiej płyty. Dodatkowo do tego dochodzi cały szereg badań, testów, homologacji. Tanio nie jest. I dlatego właśnie to poszukiwanie dostawcy płyty podłogowej wraz z bateriami i silnikiem stały się kluczowe. Dodatkowo przed uruchomieniem produkcji samochodu warto by mu było wybudować fabrykę.

- Tatuś, dlaczego nie wsiądziemy do auta i nie zrobimy zdjęć ze środka?
- Nie mędrkuj tyle, tylko się uśmiechaj.
- Tatuś, a dlaczego robisz zdjęcia atrapą telefonu?
- Bo robię zdjęcia atrapie samochodu. A poza tym to nawet twoim tatusiem nie jestem...

Lokalizacja była, tereny też, budowa miała wystartować w trzecim kwartale 2021 roku. Tyle że mamy trzeci kwartał 2022 roku i jak twierdzi ElectroMobility Poland, właśnie trwają badania geotechniczne niezbędne do zaprojektowania sposobu posadowienia przyszłych budynków zakładu produkcyjnego. Rychło w czas. Choć firma obiecuje, że fabryka powstanie do 2023 roku, a Izera opuści jej bramy w 2024 roku. Pożyjemy, zobaczymy. Dodatkowo przypominam, że warto by zacząć budować sieć dealerów czy autoryzowanych stacji obsługi.

Do tego przydałoby się trochę badań marketingowych i samego marketingu. Bo dziś nie wystarczy powiedzieć „Patrzcie, oto mamy 10 000 nowych wyprodukowanych samochodów. Stoją na parkingu. Przyjeżdżajcie i kupujcie”. Choć nie, w dzisiejszych chorych czasach takie zaklęcie może wystarczyć. Ale jak wszystko znów zrobi się normalne, to jednak takie zaklinanie rzeczywistości nie wystarczy. Niemniej projekt o nazwie Izera idzie do przodu. I nastał 17 listopada 2022 roku. I nastąpił przełom.

Geely – chiński tuz w branży motoryzacyjnej

Ten czerwony, który jeździ. Powiem szczerze, że to jest naprawdę bardzo ładny samochód

Geely to nie jest jakaś tam firma krzak. To naprawdę prężny koncern. Istnieje od 25 lat i obok mało znanych marek w Polsce jak Geely Auto, Zeekr czy Geometry, należy do niej także Volvo Cars czy Lotus. Geely współpracuje także z Mercedesem. W zeszłym roku na całym świecie sprzedali ponad 2,2 miliona samochodów. Czemu o nich piszę? Bo to oni dostarczą Izerze (która nawet nie ma fabryki) płytę podłogową. I to nie byle jaką płytę. W Izerze znajdzie się płyta SEA-E (SEA Entry), czyli platforma przeznaczona dla samochodów kompaktowych, których rozstaw osi nie przekracza 275 cm, czyli o 12 cm więcej niż w Golfie 8 generacji i o 5 cm więcej niż w Toyocie Corolli w wersji kombi (a to już jest naprawdę pakowny samochód).

Co do samej platformy – możemy w niej zastosować jeden, dwa lub trzy silniki, które napędzają koła przednie, tylne albo wszystkie. Izera dostanie warianty z tylnym napędem, silnikiem o mocy 272 KM, czyli dokładnie ten sam, jaki zastosowano w Smart #1, który jest pierwszym modelem powstałym z kooperacji Geely i Mercedesa. W związku z tym możemy potraktować Smarta jako technologicznego bliźniaka Izery. Jednak będą pewne różnice. Smart ma baterie o pojemności 66 kWh, Izera otrzyma do wyboru 51 i 69 kWh, co powinno wystarczyć do pokonania 300 km na mniejszych i 400 km na większych bateriach (według producenta przewidywany zasięg to odpowiednio będzie 340 i 450 kilometrów). Co do ładowania auta – Izerę będzie można ładować na ładowarkach DC z mocą do 150 kW. Pół godziny ładowania powinno wystarczyć, by przejechać 240 km. Cóż – Izera to auto typowo miejskie i producent nawet nie chce udawać, że jest inaczej.

I naprawdę szałowo wygląda w tym kolorze

Co jeszcze daje nam ta platforma? Bezpieczeństwo. Chińczycy budując tę platformę zakładali, że pojazdy oparte o nią uzyskają 5 gwiazdek w testach zderzeniowych Euro NCAP. Platforma umożliwia zastosowanie systemów umożliwiających jazdę autonomiczną na poziomie 2. Czyli na pokładzie Izery znajdzie się tempomat adaptacyjny dbający o utrzymanie odległości i dostosowanie prędkości do pojazdu poprzedzającego, system asystenta pasa ruchu oraz inne rozwiązania, takie jak odczytywanie znaków czy wszelacy asystenci parkowania.

Czyli najważniejsze już jest, z resztą sobie jakoś poradzimy (moda na karosowanie pojazdów po 100 latach wraca "na pełnej"), bo firm z branży automotive działa w kraju mnóstwo. I są to naprawdę solidne, dobre firmy wytwarzające kompletne deski rozdzielcze, tapicerki, szyby czy elektronikę pojazdową. Słowem większość tego, co dla samochodu jest potrzebne. Ale...

Izera i Geely – status związku: to bardzo skomplikowane

W środku schludnie i nowocześnie

No skoro partner jest, skoro podłoga jest i wszystko się dobrze kończy, to skąd ten nagłówek i jakieś ale...? No bo nie jest różowo. ElectroMobility Poland to spółka skarbu państwa. Zrzesza ona Energę, Eneę, Taurona i PGE, a także Narodowe Centrum Badań Jądrowych. No i fajnie, i co dalej? Ano to, że państwu dzięki takim, a nie innym rządzącym pieniążki się kończą. A rozpoczęcie produkcji samochodów złotówki nie kosztuje, bowiem są to ogromne koszty. I może się zdarzyć tak, że tę polską Izerę będą produkować w 100% Chińczycy. Fajnie, co? Niemniej ja trzymam mocno kciuki za to, by wszystko wypaliło i Izera opuściła polską fabrykę i stała się światowym hitem. Trzymam kciuki za to, byśmy mieli Izerę, a nie drugą Arrinerę.

Według dziennikarzy zegary są funkcjonalne, można ustawić na nich kilka widoków. O listwach ambientowych zapomnieli.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
121
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu Czy rozpoznasz te książki po opisie o długości do 15 słów?
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu 7 najdziwniejszych mostów na świecie
Przejdź do artykułu 7 rzeczy, których raczej nie znajdziesz we współczesnych samochodach
Przejdź do artykułu 10 zapierających dech w piersiach cudów natury
Przejdź do artykułu Nazwali go Ghost Car - Chevrolet Camaro z roku 1979 używany podczas wojny w Bośni
Przejdź do artykułu Jeremiah Peterson - 39-letni koleś, który w ciagu 6 mięsięcy dokonał niemożliwego
Przejdź do artykułu Dlaczego wymiana sprzęgła w Ferrari F50 jest taka droga?
Przejdź do artykułu Przypadkowe telefony z niespodziewanymi konsekwencjami
Przejdź do artykułu 300 Spartan to jeszcze pikuś. Czy słyszeliście o 21 Sikhach?
Przejdź do artykułu Jak Chińczycy poradzili sobie z kierowcami, którzy używają za wysoko ustawionych świateł mijania

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą