Szukaj Pokaż menu

Zdjęcia przedstawiające niesamowite zjawiska pogodowe

15 555  
188   7  
Czy to deszcz, czy mgła, czy też piękna pogoda lub śnieg, niesamowite chmury czy siarczysty mróz – każdy stan w pogodzie może być wyjątkowy, o czym przekonują nas poniższe zdjęcia.

Metro jest jak pudełko czekoladek... VII

14 982  
65   5  
Kiedy w komunikacji miejskiej jedziesz z nosem wlepionym w telefon, tracisz tak wiele z otaczającego cię świata.

Stare sposoby leczenia migreny, które sprawiają, że czujesz się nieswojo

15 066  
70   27  
Każdy, kto doświadczył ataków migreny, doskonale zdaje sobie sprawę, że ten stan różni się od normalnego bólu głowy. To cały kompleks nieprzyjemnych objawów, które mogą zatruć życie każdego. Teraz, gdy dostępne są specjalne leki, napad migreny można łatwo powstrzymać, ale w dawnych czasach stosowano barbarzyńskie i bezużyteczne metody, aby pozbyć się tej dolegliwości.
Kliknij i zobacz więcej!

Upuszczanie krwi

Średniowieczne wyobrażenia dotyczące fizjologii człowieka były dość egzotyczne. Uważano, że organizm jest kontrolowany przez cztery rodzaje płynów, które są w delikatnej równowadze. Wszelkie zaburzenia tej równowagi powodowały choroby, a jednym z nich była migrena. Upuszczanie krwi do połowy XVIII wieku było głównym sposobem przywrócenia równowagi płynów wewnętrznych. Rozdzierający i przedłużający się ból głowy, któremu towarzyszyły nudności, był jednym z wielu wskazań do tego zabiegu.

Kliknij i zobacz więcej!
Tak karykaturzyści przedstawiali migrenę na początku XIX w.

Tak było do 1770 r., dopóki szwedzki lekarz Samuel Auguste Tissot nie ustalił, że migrena jest odrębną chorobą i zaproponował jej leczenie, oprócz upuszczania krwi, lekami z liści drzewa pomarańczowego i waleriany, częstymi kąpielami i specjalnie opracowaną dietą.

Trepanacja czaszki

Trepanacja czaszki jest jedną z pierwszych operacji chirurgicznych opanowanych przez człowieka. Nawet starożytni Egipcjanie używali jej do leczenia różnych urazów i bolesnych stanów. Pierwszym, który w XVI wieku zaproponował leczenie migreny trepanacją, był holenderski lekarz Petrus Forestus, który przeprowadził pierwszą operację u pacjenta z nieuleczalną, ciężką postacią tej choroby.

Kliknij i zobacz więcej!
Trepanacja czaszki w średniowieczu

Forestus wywiercił otwór w czaszce pacjenta, przez który mógł pobrać próbkę rdzenia pacjenta. Po zbadaniu pobranej tkanki chirurg stwierdził, że przyczyną choroby jest „czarny robak”, który zaraża mózg pacjenta migreną.

W 2010 roku ten udokumentowany przypadek został zbadany przez neurologa Petera J. Koehlera, który zasugerował, że Forestus pomylił ciemnienie tkanek z „czarnym robakiem”. Zjawisko to może być spowodowane przewlekłym krwiakiem podtwardówkowym, który jest nagromadzeniem krwi między wyściółką mózgu a jego powierzchnią. To najprawdopodobniej było przyczyną okropnych bólów głowy pacjenta.

Czosnek i skalpel

Arabski lekarz i naukowiec Abu Qasim Khalaf Ibn Abbas Al Zahrawi (lub – jak nazywali go Europejczycy – Albucasis) żył w XI wieku w Andaluzji, na terenie współczesnej Hiszpanii. Dzięki swojej wiedzy i umiejętnościom ten Arab stał się znany w całym świecie arabskim, a nawet otrzymał zaszczyt zostania osobistym lekarzem kalifa Kordoby.

Kliknij i zobacz więcej!
Średniowieczny chirurg arabski

Jednym z wynalazków Albucasisa była metoda leczenia migreny za pomocą czosnku. Zabieg rozpoczynał się od wykonania głębokich nacięć skroni przy pomocy skalpela. W powstałych zagłębieniach umieszczano ząbki czosnku, po czym rany bandażowano i czekano 15 godzin. Następnie usuwano czosnek, a rany nacierano olejem przez kilka dni. Ostatecznym celem było zropienie ran, po czym uzdrowiciel kauteryzował rany rozgrzanym do czerwoności żelazem i odsyłał pacjenta do domu. Uważano, że w ten sposób można całkowicie wyleczyć migrenę. Trudno sobie wyobrazić cierpienie pacjenta podczas takiego leczenia. Nic dziwnego, że po tym bał się nawet zasugerować kolejny atak swojej choroby.

Drętwa elektryczna

Zanim odkryto lecznicze właściwości upuszczania krwi i czosnku, ludzie „leczyli” cierpiących na migrenę innymi dostępnymi sposobami. Nadworny lekarz cesarza rzymskiego Klaudiusza, Skryboniusz Largus, zwrócił uwagę na drętwy elektryczne, zdolne do generowania wyładowań elektrycznych.

Kliknij i zobacz więcej!
Drętwa elektryczna

Był to początek nowej ery w terapii, ponieważ przez wiele stuleci najpierw sam Scribonius, a następnie jego uczniowie leczyli migreny, kolkę nerkową, podagrę, a nawet wypadanie odbytnicy i moczenie elektrycznymi wstrząsami wywołanymi przez płaszczki. Do XVIII wieku używano drętw, ale wtedy ktoś odkrył w rzekach Ameryki Południowej węgorza elektrycznego, którego „efekt leczniczy” był silniejszy.

Zabieg wyglądał śmiesznie, gdyż pacjent zmuszony był jedną ręką dotknąć głowy, a drugą opuścić do pojemnika z żywą rybą. Kolejne wyładowania pomagały w trakcie jednej sesji pozbyć się przeklętej migreny. Nie ulega wątpliwości, że efekt terapeutyczny zabiegu z użyciem elektryczności był zbliżony do tego, jaki uzyskuje się po wprowadzeniu pod skórę głowy czosnku.

Bańki

Inną torturą dla cierpiącego na migrenę było stawianie mu baniek. Takie leczenie polegało na instalacji gorących naczyń szklanych na ciele pacjenta. Efekt bańki był podobny do efektu upuszczania krwi – wierzono, że bańka wyciąga nadmiar płynu z organizmu, przywracając optymalną równowagę.

Kliknij i zobacz więcej!
Bańki stosuje się do dziś, ale nie przeciw migrenom

Głównym popularyzatorem tej metody leczenia był burmistrz Amsterdamu Nicolaes Tulp, który był również lekarzem. Urzędnik twierdził, że był w stanie wyleczyć kobietę, której nie pomogły inne metody, terapią bańkami.

Pęcherze, pozostałe po zdjęciu gorących baniek, zostały nasmarowane kantarydyną w celu wzmocnienia efektu terapeutycznego. Ta żrąca substancja wytwarzana przez chrząszcze oleicowate, przy nadmiernej gorliwości uzdrowiciela, zostawała wchłaniana przez skórę w zbyt dużych ilościach, powodując ogólne zatrucie organizmu.

Kliknij i zobacz więcej!
Chrząszcz oleicowaty

Objawy wywoływane przez wydzieliny chrząszczy obejmują bolesne oddawanie moczu, wymioty, zaburzenia czynności nerek, a czasem śmiertelną niewydolność wielonarządową. Ci, którzy przeżyli szczególnie pilne stawianie baniek, nigdy nie przyznali się, że nadal cierpią na migreny.

Suszone mole

Jedną z najbardziej nieszkodliwych metod walki z migreną w średniowieczu była metoda zaproponowana przez arabskiego lekarza oftalmologa Aliego ibn Isa al-Kahhala. Naukowiec ten zasłynął z pracy „Notatki okulisty”, w której opisał 130 chorób oczu i metody ich leczenia.

Kliknij i zobacz więcej!
Arabscy lekarze w średniowieczu uważani byli za najzdolniejszych

Neurologia była niczym innym jak hobby wielkiego okulisty, ale osiągnął on w tej dziedzinie niemałe sukcesy. Al-Kahlem zalecił, aby leczyć migreny kompresami z wysuszonych moli, które miały być przymocowane do głowy tkaniną. Historia milczy na temat skuteczności tej terapii. Być może pacjent mówił o uldze z szacunku dla autorytetu naukowca – albo z obawy, że stanie się ofiarą praktykowanej wówczas jeszcze kuracji czosnkiem.

Kąpiele borowinowe

Leczenie wodami mineralnymi to kolejny bezużyteczny, ale bezbolesny sposób leczenia napadów migreny. Było modne na początku XIX wieku i od razu zyskało uznanie na całym świecie. Marienbad i Karlowe Wary stały się najpopularniejszymi kurortami w Europie, w których gromadzili się chorzy z różnych krajów. Wszystko było leczone wodą, w tym „zastoinowe bóle głowy”.

Kliknij i zobacz więcej!
Źródło mineralne w uzdrowisku Karlowe Wary

Nieco później bestsellerem stały się kąpiele błotne, za pomocą których lekarze próbowali „wyciągać nadmiar krwi” z głowy i jednocześnie uspokoić układ nerwowy pacjenta.
Kąpiel błotna nie powinna być zbyt gorąca. Podczas zmywania brudu stopy należało ocierać o siebie, a następnie wycierać twardym ręcznikiem. Po zabiegu zalecany był energiczny spacer, który poprawiał krążenie krwi.
Takie instrukcje przekazał pacjentom lekarz armii pruskiej, Apolinary Wiktor Jagielski, w 1873 roku. Nietrudno dostrzec postęp medycyny w leczeniu migreny. Rekomendacje Jagielskiego jako pierwsze miały przynajmniej jakieś naukowe uzasadnienie. Błotem nie dało się wyleczyć migreny, ale można było uciec od wyczerpujących bólów głowy i uzyskać chwilową ulgę.

Kliknij i zobacz więcej!
Leczenie błotem. Zdjęcie z końca XIX wieku

Mamy fuksa, że żyjemy w czasach, kiedy metody barbarzyńskie stopniowo wyszły z użycia i zostały zastąpione bardziej naukowymi i postępowymi.

70
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu Metro jest jak pudełko czekoladek... VII
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu Rzeczy, które w USA zaskakują tych, którzy nie urodzili się w USA
Przejdź do artykułu Mało znane fakty o królowej Wiktorii
Przejdź do artykułu Co o ludziach mówią ich tatuaże?
Przejdź do artykułu 7 naturalnych zjawisk, w których istnienie trudno uwierzyć
Przejdź do artykułu 7 nowych, kreatywnych sposobów, na jakie rżną nas sprzedawcy
Przejdź do artykułu 10 niebezpiecznych zabawek
Przejdź do artykułu Na pierwszy rzut oka to stara, ledwo trzymająca się chata, ale nic bardziej mylnego
Przejdź do artykułu 20 przypadków, kiedy restauracje chciały być oryginalne i przesadziły XVIII

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą