Szukaj Pokaż menu

Zobacz, jak wyglądają gwiazdy filmów dla dorosłych bez makijażu II

101 753  
201   77  
Spójrzmy, jak ulubione aktorki waszych kolegów wyglądają bez charakteryzacji!

Co ludzie robili lub robią zawodowo? Oto 7 skrajnych przypadków

46 884  
181   30  
Brakuje ci pomysłów na to, czym się zająć w przyszłości? Oto kilka propozycji, których… nie warto rozważyć (w większości przypadków).

5 znanych dzieł sztuki, które zawierają karygodne „błędy”

55 494  
205   25  
Nawet największemu perfekcjoniście czasem noga się powinie i w dziele, wydawać by się mogło, idealnym wkradnie się bubel. Błąd taki może i pozostać niezauważony przez długie lata, bo przecież nikt nawet nie bierze pod uwagę, aby twórca o tak wielkim prestiżu i talencie mógł się kiedykolwiek pomylić. Dziś przyjrzymy się słynnym dziełom sztuki wielkich i powszechnie szanowanych artystów. Okazuje się, że także i oni zaliczyli ewidentne wtopy, których prawdopodobnie nigdy byście nie zauważyli…

#1. Sandro Botticelli „Wiosna” oraz „Narodziny Wenus”

Sandro Botticelli był jednym z najsłynniejszych renesansowych malarzy reprezentujących tzw. szkołę florencką. Najbardziej znanymi dziełami tego artysty są dwa obrazy, które powstały w tym samym roku (według różnych źródeł mogły to być lata 1478 lub 1485). Mowa o „Wiośnie” i „Narodzinach Wenus”. Oba płótna powstały na zlecenie rodu Medyceuszy i wisiały w ich rezydencji.





Obrazy te zawierają ten sam „błąd”. Otóż praktycznie każda z postaci uwiecznionych przez malarza posiada karykaturalne wręcz stopy! To jakieś opuchnięte bulwy z pokrzywionymi paluchami i zbyt mocno wyeksponowanymi paznokciami. Żeby tego było mało, największym palcem u wszystkich osób z obrazu Botticellego jest tzw. palec długi, który tutaj wyraźnie wysuwa się przed hallux. To akurat można jakoś wytłumaczyć – wszakże szacuje się, że ok. 20% osób posiada takie stopy (które określa się mianem „stóp greckich”), natomiast dziwaczny ich wygląd to już niestety dowód na to, że sławny malarz po prostu nie radził sobie z nimi...







O tym, że Botticelli miał spore problemy z przedstawieniem tego akurat elementu człowieczego ciała świadczy chociażby odkrycie, którego dokonano podczas restaurowania innego obrazu tego artysty pt. „Święty Franciszek z Asyżu z aniołami”. Okazało się, że Sandro, w desperackich próbach realistycznego odwzorowania dolnej części ludzkich nóg, wielokrotnie zamalowywał kolejne wersje stóp tytułowej postaci.



#2. Andrea Mantegna „Opłakiwanie zmarłego Chrystusa”

Oto kolejny obraz artysty pochodzącego z okresu Odrodzenia. Jest to też prawdopodobnie jedno z najbardziej znanych dzieł przedstawiających popularną w chrześcijańskiej ikonografii scenę opłakiwania martwego Jezusa. I chociaż artysta zadbał o duży realizm w prezentowaniu obecnych na płótnie ludzi, to po chwili analizy tego dzieła dojdziemy do wniosku, że malarz dość frywolnie podszedł do kwestii perspektywy i prawidłowego oddania proporcji człowieka.



Z punktu widzenia odbiorcy tego obrazu, spora część głowy Chrystusa powinna być przecież zasłonięta przez jego klatkę piersiową. Tymczasem zarówno Jezusowa głowa, jak i jego tors są zdecydowanie za duże, podczas gdy Jezusowe stopy wydają się śmiesznie wręcz małe. Gdyby Syn Boży stał wśród żałobników, to wyglądałby niczym jedna z figurek z serii POP!



Znawcy historii sztuki uważają, że błąd ten został przez Mantegnę popełniony celowo. Malarz uznał bowiem, że nadrzędnym celem, nad sztywnym trzymaniem się matematycznych zasad proporcji, jest wywołanie u odbiorcy szoku. Taka forma ekspresji miała więc mieć swoją „moralną wartość”.

#3. Michał Anioł „Mojżesz”

Nie każdy błąd popełniony przez artystę musi dotyczyć braku umiejętności czy kłopotów z oddaniem odpowiedniej perspektywy. Czasem źródło bubla jest znacznie bardziej złożone niż można by przypuszczać. I tak na przykład jedna z najbardziej znanych rzeźb Michała Anioła – „Mojżesz” – zawiera wtopę, która powtarzana była już wcześniej przez dziesiątki innych artystów. Mowa o niesławnych rogach, które to sterczą z głowy tej biblijnej postaci!



Czy facet, który wyprowadził lud izraelski z Egiptu, umawiał się ze Stwórcą na herbatkę, dał ludziom tablice z boskimi przykazaniami i gadał z płonącymi krzaczkami był krewnym samego władcy piekieł? A może za efektowne poroże odpowiada jego niewierna małżonka? Nic z tych rzeczy. Źródeł tego komicznego elementu Mojżeszowej stylówy należy doszukiwać się w błędzie popełnionym przez człowieka żyjącego dobrych tysiąc sto lat przed Michałem Aniołem!

Święty Hieronim, bo o nim mowa, dokonał bardzo imponującego czynu, jakim było przetłumaczenie Pisma Świętego z jego oryginalnych języków na łacinę. Przekład ten zwany jako „Wulgata” była szeroko rozpowszechnioną wersją Starego i Nowego Testamentu, a w XV wieku doczekała się nawet swojej wersji drukowanej, znanej później jako Biblia Gutenberga.



Nie jest tajemnicą, że autor dość swobodnie podszedł do swego tłumaczenia, nierzadko poprawiając niektóre fragmenty tekstu źródłowego. Krytycy pracy św. Hieronima zarzucali mu też niechlujność. Efektem tego miały być ewidentne błędy w przekładzie. I tak na przykład jeden z takich baboli pojawił się we fragmencie, w którym Mojżesz wraca z góry Synaj. Według oryginalnego opisu mężczyzna był opromieniony spotkaniem z Bogiem, jednak tłumacz pomylił „qaran” (promienieć) z „carnatus” (rogaty) i uznał, że prorokowi na skutek obcowania ze Stwórcą wyrosły rogi…

Ten błąd sprawił, że ponad tysiąc lat w chrześcijańskiej ikonografii Mojżesz przedstawiany był jako posiadacz pięknego poroża, a popełniona przez św. Hieronima wtopa pojawiała się nawet i w innych przekładach Starego Testamentu!







#4. Jean-Auguste-Dominique Ingres – „Wielka Odaliska”

Jeden z najbardziej znanych w historii sztuki kobiecych aktów spotkał się z krytyką już w dniu swojej oficjalnej „premiery”, czyli w 1814 roku. Jean-Auguste-Dominique Ingres dostał cięgi za to, że w ewidentny sposób odszedł od neoklasycyzmu na rzecz malarstwa manierystycznego, które to cechowało się przesadną, artystyczną swobodą i odejściem od realizmu.



I faktycznie – sportretowana przez malarza naga kobieta posiada szereg cielesnych anomalii. Przede wszystkim jej kręgosłup, aby zgiąć się w sposób, w jaki to przedstawił Ingres, musiałby mieć przynajmniej o pięć kręgów więcej niż posiada normalny człowiek. Ponadto prawe ramię modelki jest karykaturalnie wręcz długie. Taką łapa mógłby pochwalić się Slenderman, a nie zdrowa samica homo sapiens.

Dzieło to, mimo że dziś należy do zaszczytnej listy malarskich klasyków, spotkało się z olbrzymim hejtem ze strony współczesnych Ingresowi odbiorców. Ci uważali, że artysta malując akt kobiety o nienaturalnych proporcjach, zamanifestował swój bunt przeciw utartym kanonom w sztuce.

#5. Gilbert Charles Stuart – „Jerzy Waszyngton”

Namalowany przez w 1796 roku obraz autorstwa Gilberta Charlesa Stuarta jest jego drugim podejściem do stworzenia portretu amerykańskiego polityka. Poprzednią próbę podjął on dwa lata wcześniej, jednak uznał jej efekt za niezadowalający i pracę swoją zniszczył. Podobno pozujący mu Waszyngton był modelem wybitnie wręcz niecierpliwym, a jego sztuczna szczęka ciągle wypadała, co sprawiało, że zapadały mu się policzki. Stuart musiał więc celowo upiększyć oblicze Waszyngtona, aby ten prezentował się nienagannie.



Oficjalnie obrazu tego nigdy nie ukończono i mimo prób sprzedania go, dzieło to pozostało w rękach autora aż do jego śmierci w 1828 roku. Trzy lata później portret zakupiła biblioteka w Bostonie i od tamtej chwili dzieło Stuarta zyskało ogromną sławę. Do tego stopnia, że twarz uwiecznionego przez tego portrecistę prezydenta znalazła się nawet na banknocie jednodolarowym oraz na znaczkach pocztowych!



Mało kto wie, ale obraz ten zawiera pewien idiotyczny błąd. I to wcale nie malarski, ale… językowy! Wystarczy, że przyjrzymy się książkom stojącym pod stołem, przy którym pozuje polityk. Jedno z opasłych tomiszczy to piękne wydanie konstytucji oraz zbioru praw Stanów Zjednoczonych. Na grzbiecie księgi jak byk stoi „Constitution and Laws of the United Sates”. Stuart może i był wybitnym malarzem, ale błąd, który popełnił, jest iście dyslektyczny!




Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6
205
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu Co ludzie robili lub robią zawodowo? Oto 7 skrajnych przypadków
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu W Tajlandii też budują orliki... ale jakieś takie mało standardowe
Przejdź do artykułu Mało znane fakty o królowej Wiktorii
Przejdź do artykułu Za co można dostać bana na Facebooku?
Przejdź do artykułu 7 naturalnych zjawisk, w których istnienie trudno uwierzyć
Przejdź do artykułu Rzeczy, które w USA zaskakują tych, którzy nie urodzili się w USA
Przejdź do artykułu 7 nowych, kreatywnych sposobów, na jakie rżną nas sprzedawcy
Przejdź do artykułu 10 niebezpiecznych zabawek
Przejdź do artykułu Architektoniczne cudeńka z różnych zakątków świata III

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą