Szukaj Pokaż menu

Bojownicy Joe Monstera wspominają swoje największe przypały z dawnych lat

65 844  
282   103  
Na naszej grupie na Facebooku kilka dni temu pojawił się wpis o tym, jak wiele lat temu jeden z bojowników naraził rodziców na duże koszty, "nabijając" rachunek za stacjonarkę na 950 złotych. Do podobnych wspomnień postanowili dołączyć inni.

7 ciekawostek, od których można stracić poczucie czasu

31 220  
157   51  
W niedzielę wieczorem i w poniedziałek rano czas płynie zupełnie inaczej… a to dopiero początek komplikacji.

Te teledyski z lat 80. wszyscy znacie. Oto historia ich powstania

39 005  
193   28  
Pamiętacie te wspaniałe czasy, kiedy to VIVA Zwei kształtowała nasze muzyczne gusta, a MTV zamiast emitować programy o nastoletnich, puszczalskich wywłokach w ciąży, serwowała swoim widzom cieplutką porcję miodnych teledysków? Dziś przypomnimy wam kilka klasycznych wideoklipów, których wstyd nie znać oraz podzielimy się z wami paroma ciekawostkami na temat ich powstania.

#1. A-ha „Take on me”

Wszyscy znamy romantyczną historię komiksowego chłopaka, który wciąga do swojego rysunkowego świata zafascynowaną lekturą niewiastę z krwi i kości. Teledysk do największego hitu norweskiej grupy A-ha jest równie „ejtisowy” co gumy-kulki, walkman czy tapirowany bóbr Teresy Orlowski. Mało kto wie, że nie był to pierwszy klip, który powstał do tego numeru. W 1984 roku, czyli paręnaście miesięcy przed premierą właściwego teledysku, „Take on me” hulało już po stacjach telewizyjnych w wersji znacznie „biedniejszej”.

Obejrzyj na YT

Na nowo nakręcone w 1985 roku video do tej kompozycji powstało dzięki rotoskopii, czyli żmudnego odrysowywania klatek filmu z żywymi aktorami. Aby powstał cały teledysk trzeba było poświęcić 16 tygodni na ciężką pracę, której rezultatem było ok. 3000 rysunków składających się na animację. Teledysk szybko podbił MTV i stał się prawdziwą trampoliną dla kariery A-ha.



Ciekawostka: Wokalista grupy - Morten Harket „poderwał” dziewczynę nie tylko na ekranie TV, ale i w realnym świecie. Przez rok spotykał się on z Bunty Bailey – aktorką, która zagrała w teledysku do „Take me on”!

#2. Peter Gabriel „Sledgehammer”

Wsłuchanie się w warstwę tekstową kawałka Petera Gabriela pt. „Sledgehammer” oraz obejrzenie teledysku do tego numeru może nam mocno naruszyć miłe wspomnienia z dzieciństwa.

https://www.youtube.com/watch?v=OJWJE0x7T4Q

Przesycone seksualnymi aluzjami video do utworu, który traktuje o chędożeniu kiedyś, dla niewinnego małolata, było prawdziwą rewią kolorowych kształtów, bajecznych scen i wspaniałych urządzeń stworzonych za pomocą animacji poklatkowej. Pamiętacie fragment z tańczącymi kurczakami? Za tę absurdalną wstawkę odpowiadał Nick Park – człowiek, który dał światu… „Baranka Shauna”! Park stworzył też „Uciekające kurczaki” oraz filmy z serii „Wallace i Gromit”.



Jako że animacja poklatkowa wymaga długiej, monotonnej i dość żmudnej pracy, Peter Gabriel, na potrzeby jednej ze scen, musiał leżeć praktycznie bez ruchu przez 16 godzin pod taflą szkła, na którym to animatorzy wprawiali w ruch kolejne elementy scenografii!

#3. Michael Jackson „Bad”

Nie jest żadną tajemnicą, że Jackson był zawziętym perfekcjonistą, który zawsze za punkt honoru stawiał sobie doszlifowywanie swoich dzieł do granic możliwości. I nie tyczy się to tylko kompozycji, ale też teledysków, w których występował. Taki na przykład klip do „Bad” był bardzo zgrabnym wyrazem hołdu dla „West Side Story” – musicalu z 1961 roku, który zgarnął aż 10 Oscarów! Teledysk jest w zasadzie 18-minutowym filmem, w którym zagranie postaci lidera gangu powierzono młodemu Wesleyowi Snipesowi.


Mało brakowało a na ekranie zobaczylibyśmy w tej roli Prince’a. Artysta ten miał bowiem wspólnie z Michaelem utwór ten wykonać, jednakże nie spodobało mu się, że musi wypowiedzieć zdanie „Your butt is mine!”.


Reżyserem „Bad” był sam Martin Scorsese, który to na planie filmowym dość mocno ponoć pokłócił się z Jacksonem. Piosenkarz chciał bowiem mieć jak największą kontrolę nad przebiegiem prac, a te nachalne próby ingerencji w pewnym momencie dość wyraźnie zaczęły irytować twórcę „Taksówkarza”. Ostatecznie obu panów udało się trochę uspokoić i nakręcony za 1,5 miliona dolarów teledysk trafił do muzycznych kanałów telewizyjnych.

https://www.youtube.com/watch?v=Sd4SJVsTulc&t=596s


#4. Genesis „Land of Confusion”

Charakterystyczny teledysk do tej kompozycji nigdy by nie powstał, gdyby nie brytyjski program telewizyjny „Spitting Image”. To tam pojawiła się kukła parodiująca postać Phila Collinsa.


Muzyk był nią ponoć zachwycony postanowił skontaktować się z jej twórcami - Peterem Fluckiem i Rogerem Lawem. Pragnął bowiem, aby kukiełkowe odpowiedniki członków całego zespołu wystąpiły w teledysku do utworu „Land of Confusion”. Ostatecznie skończyło się na wykonaniu od nowa nie tylko odpowiedników głównych bohaterów wideoklipu, ale i całej masy pobocznych postaci – od Ronalda Reagana aż po Prince’a, Michaela Jacksona, Billa Cosby’ego, czy papieża Jana Pawła II, który to w teledysku całkiem nieźle wymiatał na elektrycznym wiośle.

https://www.youtube.com/watch?v=TlBIa8z_Mts

Warto też zwrócić uwagę na postać Tony’ego Banksa – klawiszowca grupy, który w teledysku pojawia się w roli kasjera (wyżerającego ciasteczka z szuflady kasy). Ten „wewnętrzny żart” odnosi się do tego, że muzyk zawsze miał w zwyczaju narzekać na ceny realizacji kolejnych wideoklipów Genesis. Tym razem miał prawdziwy powód do dąsów – każda z kukiełek przygotowanych przez Flucka i Lawa kosztowała 10 tysięcy dolarów!



#5. Cyndi Lauper - „Girls Just Want to Have Fun”

Mimo że trudno sobie wyobrazić , aby ktoś inny niż Cyndi Lauper mógł wykonać ten numer, to w rzeczywistości „Girls Just Want to Have Fun” w rzeczywistości jest utworem Roberta Hazarda, który nagrał go cztery lata przed słynną w latach 80. piosenkarką. Wersja Lauper nigdy nie odniosłaby wielkiego sukcesu, gdyby nie teledysk, który swego czasu rządził we wszystkich stacjach telewizyjnych w większości krajów świata.
Patrząc na ten klip, aż trudno uwierzyć, że powstał on za „marne” 35 tysięcy dolarów. Wszyscy statyści i aktorzy, którzy pojawili się przed kamerą nie wzięli za swój występ żadnych pieniędzy. Piosenkarska namówiła członków swojej rodziny (w tym własną matkę), przyjaciół i kolegów po fachu do pomocy w tym przedsięwzięciu. W rolę ojca artystki wcielił się słynny zapaśnik - Lou Albano. Lauper później jeszcze wielokrotnie współpracowała z tym sportowcem, co miało być katalizatorem powstania serialu animowanego pt. „Hulk Hogan's Rock 'n' Wrestling”.


W teledysku gościnnie pojawił się także Eliot Hoffman – prawnik Cyndi. I to jemu tak naprawdę artystka zawdzięcza najwięcej. Innym klientem Hoffmana był bowiem Lorne Michaels – twórca Saturday Night Life. Za namową Eliota, zgodził się on bezpłatnie wypożyczyć ekipie filmowej warty miliony dolarów, przełomowy – jak na tamte czasy, sprzęt do cyfrowej obróbki obrazu, za pomocą którego stworzono (dziś już nieco koślawe) animacje.

https://www.youtube.com/watch?v=PIb6AZdTr-A

#6. Queen „I Want to Break Free”

Można by sądzić, że pomysłodawcą przebrania członków zespołu w damskie fatałaszki na potrzeby teledysku „I Want to Break Free” był Freddie Mercury, ale w rzeczywistości osobą stojącą za tą wizją była dziewczyna perkusisty Queen - Rogera Taylora. Polscy fani oglądając to nagranie nie zauważą jednak drugiego dna tego wideoklipu. Nie mają za to z tym problemu Brytyjczycy, a to dlatego, że pląsający po ekranie muzycy w damskich kreacjach parodiują postacie znane z bardzo popularnej (emitowanej od 1960 roku aż do dziś!) telenoweli „Coronation Street”!


Singiel z „I Want to Break Free” nie odniósł sukcesu w USA. Czemu tak się stało? Ano winę za ten fakt ponoszą włodarze stacji MTV, którzy odmówili emisji tego klipu, najwyraźniej uznając mężczyzn paradujących w damskich ciuszkach za przykład karygodnej, perwersyjnej degrengolady.

https://www.youtube.com/watch?v=c_epGMuymGw

Podobno Mercury planował na potrzeby teledysku zgolić swoje wąsy, jednak reżyser - David Mallet kategorycznie mu tego zabronił tłumacząc, że nie wyobraża sobie swojego dzieła bez obecności na ekranie tego szlachetnego elementu wizerunku lidera Queen!

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
193
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu 7 ciekawostek, od których można stracić poczucie czasu
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu 15 rzeczy, które większość z nas robi, ale się do tego nie przyznaje
Przejdź do artykułu 16 przykładów, kiedy selfik wyszedł inaczej, niż się spodziewali + jeden idealnie zaplanowany
Przejdź do artykułu Zagadka dnia: znajdź dziewczynę na zdjęciu
Przejdź do artykułu 20 sposobów na to, aby ułatwić sobie życie będąc rodzicem
Przejdź do artykułu Islandzki czarny humor w wykonaniu Hugleikura Dagssona
Przejdź do artykułu Wydaje ci się, że właściciel twojego mieszkania jest zły? No to nie poznałeś jeszcze ich
Przejdź do artykułu Tego prawdopodobnie nie wiedziałeś o FBI
Przejdź do artykułu 20 starych, amerykańskich domów na sprzedaż, które cieszą oko każdego architekta
Przejdź do artykułu 20 przykładów fatalnego designu

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą