Szukaj Pokaż menu

Między nami a kobietami XXXV

39 268  
3   21  
Tu klikaj!Kobieta i mężczyzna to dwa odmienne spojrzenia na świat. Jak już się zejdą razem, to najczęściej lepiej przetrwać wybuch bomby atomowej, niż uczestniczyć w czymś takim...

Pojechaliśmy kiedyś z koleżanką i kolegą na kulig pod Warszawę, który był zorganizowany przez pracę mojej mamy. Na drugi dzień po kuligu idziemy na spacer po lesie z całą grupą. Nagle kolega odzywa się w te słowa:
- Rany! Co za pogoda! Jedną nogą idę po śniegu, drugą po błocie i tu zawiesił głos tak, jakby tych nóg miał nie wiadomo ile, więc ja bez chwili namysłu wypaliłam:
- A ta środkowa dynda w powietrzu.
Chyba nie muszę dodawać, jaka była reakcja towarzystwa.

by Kasia K @

* * * * *

Niedawno byłam świadkiem rozmowy dwóch kolegów (K1,K2). Przy rozmowie była obecna również dziewczyna K2. K1 wrócił właśnie od swojej dziewczyny.

Wpływ emigracji zarobkowej Polaków na rozwój UE

25 985  
3   3  
Kliknij i zobacz więcej!Jeśli wybierasz się tropem wielu rodaków za granicę, w poszukiwaniu godnych zarobków, to musisz sobie zdawać sprawę, że Polacy niekiedy natrafiają na problemy przy poszukiwaniu pracy, bo każdy kraj stara się chronić swój rynek pracy. Ale jest pewne światełko w tunelu...

2005
Holendrzy muszą udowadniać Urzędowi Pracy, że nie mogli znaleźć pracowników wśród rodaków i dlatego sięgają po pracowników z Polski we wszystkich zawodach i profesjach.

2006
Holendrzy muszą udowadniać Urzędowi Pracy, że nie mogli znaleźć pracowników wśród rodaków i dlatego sięgają po pracowników z Polski w części zawodów i profesji

2010

Perły Literatury Wolskiej

27 106  
4   19  
Kliknij i zobacz więcej!Na początek link do krótkiego opowiadanka... A teraz analiza dokonana przez jednego z użytkowników forum fantastyka.elixir.int.pl zwanego Ring. Treść opowiadania jest pogrubiona a poniżej fragmentów jego komentarze w "[ ]":

Wieś zastał płonącą, rodzinę martwą.
[Jak powiedział Hitchcock, film powinien zaczynać się trzęsieniem ziemi, a potem napięcie powinno stopniowo rosnąć. Jest ok.]

Najeźdźcy nie oszczedzali ludzi.
[Wiadomo, ludź do niczego nie potrzebny. A taką owieczkę to przynajmniej wydupczyć można.]

Niewielu zdołało się schronić.
[Najeźdźców?]

Teraz lamentowali nad zwłokami swoich, żon, mężów, matek, ojców, synów, curek, wnuków.
[Wiecie, ten dramatyzm jest powalający... Jedne zwłoki lamentujące nad zwłokami innych. Reg Shoe się kłania. I Śmierć Scureków też.]

On nie chciał opłakiwać.
[A ja nie mogę przestać, z kolei. Za każdym razem jak czytam ten tekst to łzy ciekną mi po policzkach]

Corn pragnął zemsty, tak bardzo jej pragnął, że uczucie to zabiło w nim wszystko inne, łącznie ze zdrowym rozsądkiem.
[Ja pragnę przestać to czytać, tak bardzo tego pragnę, że też zabiło to we mnie zdrowy rozsądek, i czytam dalej]

Wkroczył do swojej płonącej chaty, ogień go nie przerażał, już nie...
[Mnie w sumie też ogień nie przeraża, tylko czy on, cholera, musi taki ciepły być??]

Jakimś cudem doszedł na poddasze
[Ja bym schodami spróbował, ale co ja tam wiem...]

wydobył starą szablę, wspaniały był jej metal, wcale nie zardzewiała
[Wzrok dziki, suknia plugawa...]

Dawno jej nie używał, ale wprawnie złapał jej uchwyt. Dwa razy przeciął powietrze i wybiegł.
[W steeeeepie szerokim, któóóórego okiem
Naweeet sokoooolim nie zmieeeeerzysz,
Wstań, unieeeeś głowę, popaaaatrz do góóóry
Co widzisz?
PAŁAC KULTURY!!]

Złapał czyjegoś konia
[-Kochanie, może dziś na jeźdźca??
-Jaki najeźdźca??
-Germański, kurwa, oprawca!!]

Wierzchowiec był mocny, wytrzymał ostrą jazdę.
[Mrrr...]

Pierwszego żołnierza przeciął po plecach, triumfalny uśmiech zniknął z jego twarzy, zastąpiony przez wyraz koszmaarnego bólu i strachu, spadł z siodła potoczył się po ziemi, jeszcze wtedy żył, czuł wstrząs, uderzenia kopyt już nie przeżył.
[Komentarza nie będzie, bo staram się zrozumieć o kim tu jest mowa]

Następny nie był jeszcze przygotowany.
[U mnie w liceum na semestr przysługiwały dwa nieprzygotowania... Ciekawe jak u nich jest]

Szabla przebiła mu płuco.
[Przez chwilę poważniej będzie... Jak można w pełnym pędzie (tzn. ostrej jeździe na mocnym wierzchowcu) wbić w kogoś szablę, i nie wypuścić jej z ręki?? Odpowiedzi prosimy wysyłać na numer 0-700...]

Jęknął, stęknął i umarł.
[Komentarza nie będzie. Leżę i kwiczę]

Miecz bandyty wyleciał z jego renki. Corn chwycił go w lewą dłoń.
[Ok, i znowu... W pełnym pędzie?? Bo chyba nigdzie nie było że z konia zsiadł?? (renkę pomijami milczeniem)]

Prawa, dierżąca szablę uderzyła w szczenkę przeciwnika
[Już nie kwiczę. Teraz już płaczę.]

Ciął w szyję, ze złością, zmiażdżył kręki, pociął mięśnie, zabił.
[Pokroił w malutkie kawałeczki, posypał przyprawą Kamis Do Grilla (pikantną), nabił na szablę, upiekł i zjadł]

Ryknął czując jak ręka odlatuje od ciała,
[Hej, hej, hej, sokoły
Omijajcie góry, lasy, pola, doły.(...)
Ona biedna tam została,
Przepióreczka moja mała,
A ja tutaj w obcej stronie,
Dniem i nocą tęsknię do niej].

dołączył do pozostałych nieboszczyków.
[Wiadomo, w kupie raźniej]

Corn ciął bezlitośnie po oczach. Najeźdźca jęknął, kopniak w brzuch był bardzo mocny, klinga uderzyła w łydkę, nacięła mięso, krew- Corn radował się jej widokiem, widok krwi przeciwnika był dla niego słodki.
[Dziwne. Cięcie po oczach kopie w brzuch i rozcina łydkę... Mam nadzieję że autor tego tekstu nie wybiera się na medycynę]

Zamaszyste cięcie z góry rozrąbało czaszkę, oleista ciecz wylała się na zewnątrz,
[To się nazywa mieć olej w głowie]

drugi widząc masakrę wśród towarzyszy próbował manewrować, wymijać.
[Cholera, znam ten ból, też tak kiedyś miałem, jak mi jakiś klient kiedyś cinquecento wyskoczył prosto pod Kię... Też już prawie widziałem tę masakrę, i też próbowałem manewrować, wymijać... Udało się]

trzej pozostali, podobnie jak Corn byli wściekli,
[-Stary, zastrzeliłem dziś mojego psa.
-Był wściekły??
-No, na szczęśliwego nie wyglądał.]

zsiadli z koni i zaczęli walkę, jeden jeszcze padł.
[Padł w trakcie walki, czy zanim się zaczęła??]

wszędzie obecna krew zalała mu oczy, ten widok napawał go radością w ostatniej sekundzie życia.
[Jak rozwaliłem sobie głowę i krew mi zalała oczy, to raczej nic nie widziałem... Ale jeśli właśnie widok nicniewidzenia go uszczęśliwia, to ok]

Wrócił do swoich.
[Strasznie mobilne te trupy w tej opowiastce są]



Jeśli jesteś młodym autorem ambitnych tekstów z tego gatunku, to podeślij link użytkownikom forum
https://www.fantastyka.elixir.int.pl/forum.php  a oni już Ci wytłumaczą dlaczego lepiej będzie jeśli zajmiesz się malarstwem lub szydełkowaniem...
4
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu Wpływ emigracji zarobkowej Polaków na rozwój UE
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu Wtopy na firmowych imprezach - wspomnienia internautów
Przejdź do artykułu Jeżeli ją kochasz...
Przejdź do artykułu Jak dotknąć cycka dziewczyny i nie tylko
Przejdź do artykułu Dedal i Ikar - historia prawdziwa
Przejdź do artykułu Recenzje szwajcarskiego scyzoryka wartego 30 000 złotych
Przejdź do artykułu Odnaleziono pierwotną wersję Pana Tadeusza
Przejdź do artykułu Agentka FBI przedstawia 9 sposobów na przejrzenie drugiej osoby
Przejdź do artykułu Jaki kraj, taki Warhol...
Przejdź do artykułu Kącik poezji leśnej c.d.

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą