Szukaj Pokaż menu

Najdziksze newsy tygodnia – Hakerzy szantażowali bank, więc bank wysłał im zdjęcie męskiego przyrodzenia

71 794  
247   80  
Dzisiaj sporo o genitaliach, bo kto nie czuje mrowienia na myśl o genitaliach... Osoby mniej gustujące w tego typu rozrywce mogą poczytać na przykład o zamachu na włoską tradycję czy urokach przewożenia kupionych na lewo pocisków wojskowych.

Witajcie w USA - kraju, w którym wszystko jest... inne XIII - Nie dzwonimy pod 911

88 581  
521   77  
Co jakiś czas zaglądamy do Amerykanów i podglądamy ich życie codzienne. Pora na kolejną wizytę.

Jak powstaje inflacja – krótka bajka na przykładzie wioski smerfów

84 855  
882   109  
Jak powstaje inflacja? Ta krótka bajeczka autorstwa Mateusza Borowieckiego wyjaśni to w bardzo prosty sposób.


Autorem poniższej bajki o inflacji jest Mateusz Borowiecki - pojawiła się ona na jego profilu na Facebooku.

W wiosce smerfów mieszkało ich - wiadomo - setka. Każdy smerf miał inne umiejętności, które codziennie mógł sprzedać za jedną monetę, za którą mógł następnie kupić u innego smerfa to co mu akurat było potrzebne. Np. Łasuch każdego dnia produkował jedno ciastko i sprzedawał je za jedną monetę. Wszystkim oczywiście zarządzał Papa Smerf – on też będąc szefem wioski jako jedyny miał prawo wydawać nowe monety dla wioskowej społeczności, jeśli zaszłaby taka potrzeba.

Na początku zupełnie wystarczało 100 monet – po jednej dla każdego Smerfa. Pewnego dnia Smerf Malarz zaczął malować dwa obrazy dziennie zamiast jednego – pomyślał, że mógłbym zarabiać dwie monety. W jego ślady poszły jeszcze dwa inne Smerfy. Papa Smerf wyprodukował więc dodatkowe 3 monety i kupił za nie usługi u pracowitych smerfów. Dzięki tej operacji w obrocie były już 103 monety a trzech smerfów pracowało więcej i zarabiało 2 razy więcej od pozostałych – po dwie monety dziennie.

Inne smerfy też zapragnęły dobrobytu i zaczęły mocniej pracować aby zarabiać więcej monet. Papa Smerf stopniowo produkował nowe monety. Nie minął więcej niż rok i w obrocie było już 150 monet i odpowiednio tyle samo produktów i usług wytwarzanych przez społeczność. Wzbudziło to jednak niepokoje i niezadowolenie. Przykładowo taki Smerf Poeta występował 3 razy dziennie i zarabiał 3 monety, nie wspominając o Pracusiu, który prawie nie sypiał ale zarabiał aż 5 monet. Nadal jednak aż 60 smerfów zarabiało tylko 1 monetę. Bardzo drażniło to szczególnie Smerfa Ciamajdę, który niewiele potrafił zrobić dobrze i nadal sprzedawał swoje usługi za 1 monetę. Wraz z Smerfem Marudą i Lalusiem postanowili bardziej sprawiedliwie podzielić monety.

Ogłosili, że jeśli Smerf Ciamajda zostanie wybrany na nowego szefa wioski, to natychmiast da po dodatkowej monecie każdemu smerfowi, który dziś zarabia tylko jedną. Smerfy – reformatorzy zwołali zebranie całej społeczności i ogłosili swój program. Spodobał się on oczywiście 60 smerfom zarabiających po jednej monecie – byli oni chętni na głosowania na nowego szefa. Szefem wioski został Ciamajda a Papę Smerfa odsunięto od rządzenia jako niezdolnego do zapewnienia dobrobytu mieszkańcom.

Nowy szef Ciamajda rozdał więc dodatkowe 60 monet – mieliśmy ich zatem w wiosce już 210. Niestety nadal produkowano łącznie towary i usługi warte jeszcze wczoraj tylko 150 monet. Nowo wzbogacona grupa smerfów posiadająca już do dyspozycji 2 monety ustawiła się w kolejkach na zakupy. Pracuś szybko zorientował się, że nie da rady świadczyć więcej niż 5 usług dziennie a w kolejce stało 10 Smerfów.

Co więc zrobił? Ogłosił, że od dziś każda jego usług kosztuje 2 monety zamiast jednej. Smerfy z kolejki trochę ponarzekały na drożyznę, ale koniec końców pierwszych pięciu szczęśliwców z kolejki zapłaciło tyle ile oczekiwał Pracuś. Ten zakończył dzień z 10 monetami, nie miał zatem problemu aby zacząć płacić na ciastka Łasucha też 2 monety, bo te oczywiście też zdrożały.

Zwykłe smerfy zaczęły się orientować, że wszystko kosztuje coraz więcej, przyszły więc ze skargą do Ciamajdy. Ten jednak uspokajał ich - to wszystko wina Gargamelflacji a nie jego decyzji o rozdaniu 60 monet. W końcu Papa smerf też rozdał 50 monet przez poprzedni rok i nic się nie działo. Ogłosił też, że Smerfy powinny się cieszyć bo zarabiają teraz 2 monety a nie jak za czasów Papy tylko jedną. Kazał nadawać o tym materiał promocyjny codziennie przez wioskowy radiowęzeł. Dodał też, że chętnie rozda kolejne 100 monet i teraz to już na pewno Smerfy będzie na wszystko stać.

Smerfy odeszły szczęśliwe do domu, już myśląc jak to będzie wspaniale zarabiać 3 monety. Pracuś natomiast już drukował nowy cennik za swoje usługi.
882
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu Witajcie w USA - kraju, w którym wszystko jest... inne XIII - Nie dzwonimy pod 911
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu Kiedy starasz się robić, dobrze, a wychodzi zupełnie odwrotnie
Przejdź do artykułu Byłem dowódcą najwyższego szczebla w #R Revolution Mariusza Maxa Kolonko i opowiem wam, co tam się działo
Przejdź do artykułu Co o ludziach mówią ich tatuaże?
Przejdź do artykułu Polskie lektury maturalne wg Sekcji Gimnastycznej
Przejdź do artykułu Kontrowersje w imię nauki! - oto lekarze, którzy nie bali się ryzyka
Przejdź do artykułu 7 mało znanych faktów na temat Władimira Putina
Przejdź do artykułu Naukowcy obserwowali ten krawężnik od 45 lat. Dlaczego już tego nie robią?
Przejdź do artykułu Jak zmieniły się gwiazdy, które dorastały na naszych oczach
Przejdź do artykułu Jak Sylwia Spurek z mięsem wojuje...

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą