Szukaj Pokaż menu

Sprytne rozwiązania codziennych problemów XVI

74 255  
446   102  
I kolejne dwadzieścia prostych trików podsuniętych przez internautów.

Wielopak Weekendowy CMLXXVIII - Przygoda listonosza Jaśka

40 232  
185  
W tę sobotę zaprezentujemy wam zakończenie pięknie prosperującego biznesu, przyjrzymy się wznowieniu produkcji znanej marki aut oraz podpowiemy, że kobiety są dziwne...

O co chodzi z Huggy Wuggy, czyli zabawką, przed którą ostrzegają przedszkola? - W co jest grane?

73 375  
207   61  
W dzisiejszym odcinku odwzorujemy twarz w Skyrimie, opowiemy o krwiożerczych zabawkach, którymi prawdopodobnie bawią się twoje dzieci, oraz zgarniemy za darmo grę, która normalnie kosztuje prawie 260 zł.

#1. Tą grą zamierzają zakpić z Rosjan


Członkowie ukraińskiego studia Frogwares (odpowiedzialni m.in. za ostatnie gry o Sherlocku Holmesie) przedstawili swój nowy projekt. Ma on być swego rodzaju sprzeciwem wobec Rosji za najechanie ich ojczyzny.

Produkcja niestety wciąż znajduje się na wczesnym etapie, więc nie można o niej powiedzieć za wiele. Ma to być połączenie horroru i gry detektywistycznej. Jak widać, nadal planują oni pozostać w klimatach rodem z powieści o Sherlocku.


Jednak najciekawszy jest kryptonim, pod jakim tworzony jest tytuł. Jest to Palianytsia, co stanowi nie lada symbol. Jest to tradycyjny ukraiński chleb, ale przede wszystkim jest to słowo, z wypowiedzeniem którego Rosjanie mają poważny problem. Właśnie w ten sposób Ukraińcy często sprawdzają, czy to swój, czy to wróg.


Ujawniamy grę w taki sposób, by zapewnić ludzi, że idziemy naprzód, a także, by pokazać środkowy palec tym, którzy myśleli, że mogą najechać na nasz kraj, licząc, że mogą zakłócić i zrujnować nasze życia.

#2. Edytor postaci Skyrima potrafi zdziałać cuda. Kobieta odtworzyła niemal idealnie swoją twarz


Czyli jednak się da! Nawet coś tak skomplikowanego i złożonego, jak twarz prawdziwego człowieka, może zostać doskonale odwzorowana dzięki edytorowi postaci w Skyrimie. Nie wierzycie? Zobaczcie na poniższy przykład.

Wszystko to jest dziełem użytkowniczki Reddita znanej pod pseudonimem AureliaRiddle. Kobieta po udanym przeniesieniu własnej twarzy do gry, postanowiła spróbować tego samego ze swoim ojcem. Jak widać, po raz kolejny odniosła sukces.

Trzeba jednak zaznaczyć jedną istotną kwestię. Jak przyznaje sama autorka postu, nie byłaby w stanie tego dokonać z klasycznym edytorem postaci. Musiała zainstalować kilka niezbędnych modów, które znacznie ułatwiły jej pracę.

AureliaRiddle podzieliła się swoim sposobem:

  1. Na początku wykonaj 2 zdjęcia swojej twarzy. Jedno od przodu, a drugie od boku. Mina musi być neutralna.
  2. Podziel zdjęcie od przodu i zadecyduj, która połowa twarzy wygląda według ciebie korzystniej (kreator pozwala tworzyć tylko symetryczne twarze, a jak dobrze wiemy, ludzka twarz taka nie jest).
  3. Wykonaj lustrzane odbicie drugiej połowy twarzy, aby dopełnić w ten sposób tę pierwszą.
  4. Wydrukuj zdjęcie, złóż go na pół i przyłóż zdjęcie do ekranu. W ten sposób będzie ci łatwiej odwzorować szczegóły.

Autorka przyznała, że stworzenie jednej postaci zajęło jej tym sposobem około 2h.

#3. Strzelanina w USA transmitowana była na Twitchu



Cóż, żyjemy w takich czasach, że w internecie możemy oglądać sobie filmiki z bitew, które odbywają się czasem kilkaset kilometrów od naszego miejsca zamieszkania. Nic więc dziwnego, że niektórzy decydują się na upowszechnianie innych swoich „wyczynów”.

Na coś podobnego zdecydował się napastnik, Payton Gendron – człowiek odpowiedzialny za strzelaninę, która miała miejsce w Buffalo w ubiegły weekend. Dla przypomnienia dodam tylko, że w jej trakcie śmierć poniosło aż 10 osób.


Strzelanina transmitowana była na Twitchu przez około 2 minuty. Po tym czasie administracja serwisu zareagowała, usunęła film i zbanowała konto Gendrona. To jednak nie wszystko. Wcześniej napastnik omawiał swoje plany na komunikatorach takich jak Discord, czy na forach 4chan, czy 8chan.

Atak w Buffalo po raz kolejny pokazał głębię i niebezpieczeństwo sieciowych for dyskusyjnych, które szerzą i promują nienawiść - zapewnia prokurator generalna Letitia James. - Nie do pojęcia jest mrożący krew w żyłach fakt, że ktoś może publikować dokładne plany zbrodni bez żadnych konsekwencji, a następnie transmitować ją na żywo.
Po raz kolejny widzimy zniszczenia w prawdziwym świecie wywodzące się z tych pełnych nienawiści platform i robimy wszystko, co w naszej mocy, by zwrócić uwagę na takie alarmujące zachowania i upewnić się, że nie powtórzą się w przyszłości.

#4. Gra Cities: Skylines uchroniła Kraków przed wadliwą obwodnicą


Każdy krakowianin doskonale wie, że na północ od miasta powstaje nowa obwodnica, która ma za zadania rozładować ruch w mieście. Okazało się jednak, że przyjęty projekt posiada sporo wad. Wytknął je w jednym ze swoich filmów prowadzący kanał w serwisie YouTube Autostrady Polska.
Co jednak najciekawsze, mężczyzna posłużył się grą Cities: Skylines do stworzenia makiety, za pomocą której przedstawił sedno problemu. Jego zdaniem projekt w wielu miejscach był nie tylko mało efektywny, ale również mógł stwarzać poważne zagrożenie dla uczestników ruchu. Co ciekawe już w chwili otwarcia mogły powstać tam potężne korki.

https://youtu.be/zEZy8wFd4OQ
Autor nagrania prosił widzów, aby dzielili się filmem i posyłali go dalej. Miał bowiem nadzieję, że zostanie on zauważony przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Życzenie mężczyzny się spełniło i GDDKiA napisało pod jego filmem, że projekt powstał w oparciu o dane otrzymane od Generalnego Pomiaru Ruchu, jednak w razie czego zlecą dodatkową analizę.

Ta odbyła się niewiele później i wykazała, że autor filmu miał rację. Dokonano więc niezbędnych zmian w projekcie i wszystko – miejmy nadzieję – skończy się dobrze.

#5. Dzieci je kochają, a przedszkola przed nimi ostrzegają – poznajcie Huggy Wuggy


Słyszeliście już o Huggy Wuggy? Jeśli macie dzieci w przedziale wiekowym 6-14 to całkiem możliwe, że wasza pociecha gdzieś o tym wspominała. Huggy Wuggy to zdobywające coraz większą popularność na świecie postacie z gry Poppy Playtime. Pewnie nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że gra to typowy horror, a wcześniej wspomniane Huggy Wuggy to przerażające stwory z pełnymi zębów paszczami i ociekającymi krwią wargami.

Tytuł od studia MOB Games opowiada o pracowniku fabryki zabawek, który wraca do swojego byłego miejsca zatrudnienia po 10 latach od nagłego zniknięcia personelu. W grze oczywiście jest ciemność, są latarki i wiele przerażających postaci, z czego najstraszniejszą jest oczywiście sam Huggy Wuggy, przed którym należy uciekać, bo w przeciwnym razie uściśnie on nas na śmierć.


No dobra, ale co w tym złego? No cóż, bardzo małe dzieci zapatrzyły się w Huggy Wuggy jak w obrazek. Podobno naśladują zachowanie z gier i wraz przyjaciółmi bawią się w takie przytulanie. Na problem zwrócono uwagę już wielu miejscach. Ja przytoczę tu jeden z wpisów przedszkola z podwarszawskich Ząbek.

Dziś jeden z nauczycieli zwrócił uwagę na niebieską maskotkę znajdującą się na półce w szatni naszych przedszkolaków. Ten uśmiechnięty miłośnik przytulania, to postać z gry survival horror (adresowanej dla osób powyżej 16 roku życia, choć dostęp do niej powinni mieć tylko dorośli), który przytula, by zabijać, a czerwień na jego twarzy otaczająca liczne zęby jest symbolem krwi jego ofiar.
Grę rozpropagowali w dużej mierze oczywiście twórcy z YouTube, którzy zauważyli, że takie treści podobają się młodszej widowni. Podłapali to również twórcy animacji, którzy uczynili niebieskiego stwora główną postacią swoich historii. Nie zapominajmy jednak również o twórcach zabawek, którzy zaczęli zbijać prawdziwe kokosy na uśmiechniętym Huggy Wuggy.


Czy jest się czego bać? Ciężko stwierdzić. Z jednej strony to przecież tylko niegroźna, chwilowa moda, która przeminie równie szybko, jak się pojawiła. Z drugiej strony ze świata dochodzą jednak doniesienia takie, jak te o pewnym dzieciaku z Wielkiej Brytanii. Podobno chciał wyskoczyć z okna, bo naśladował rzekomo zachowanie swojego ulubieńca.


W tym tygodniu za darmo do zgarnięcia w Epic Games Store gra Borderlands 3. Jeśli się wahacie, to mały apel do tkwiącej w waszym wnętrzu cebuli. Regularna cena gry to niemal 260 zł.

W poprzednim odcinku: Powstała idealna gra dla osób tęskniących za Heroesami 3

207
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu Wielopak Weekendowy CMLXXVIII - Przygoda listonosza Jaśka
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu 7 ciekawych faktów na temat tlenu i jego wykorzystania
Przejdź do artykułu Dlaczego Angry Birds walczą ze świnkami i inne ciekawostki z gier XXXV
Przejdź do artykułu 7 powodów, dla których lepiej nie wiązać się z gwiazdą porno
Przejdź do artykułu Niespełnione marzenie Hideo Kojimy i inne ciekawostki z gier XXXIV
Przejdź do artykułu Postacie z kreskówek i komiksów z zaburzeniami psychicznymi
Przejdź do artykułu Powstała idealna gra dla osób tęskniących za Heroesami 3 - W co jest grane?
Przejdź do artykułu 12 bezcennych lekcji, które wynosimy z oglądania filmów
Przejdź do artykułu Raj perfekcjonisty – rzeczy, które idealnie do siebie pasują LXXVII
Przejdź do artykułu Najdroższa polska gra i inne ciekawostki z gier XXXIII

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą