Szukaj Pokaż menu

Bezwstydne podróbki, które aż robią wrażenie! IX - Takiego Subaru jeszcze nie widzieliście

42 439  
162   23  
Wydawało wam się, że perfidne podróbki skończyły się wraz z erą przymierzania spodni w zimie na kartonie za parawanem? Nic z tych rzeczy!

Architekt płakał, jak oglądał, czyli najbrzydsze domy w Belgii V

23 122  
103   12  
Przed Tobą zbiór kolejnych architektonicznych dziwactw z Belgii.

RMS Lusitania. 7 ciekawostek o niegdyś najszybszym parowcu na wodach Atlantyku

14 477  
103   34  
Najsłynniejszym statkiem w historii pozostaje Titanic – choć powód jego sławy nie należy do najbardziej chlubnych. Z pewnością nie jest to jedyny parowiec godny uwagi. Innym był zbudowany na zlecenie Cunard Line RMS Lusitania.

#1. Statek powstał przy dużym wsparciu rządu Wielkiej Brytanii

1958260d39b69e71.jpg

RMS Lusitania został zwodowany 7 czerwca 1906 roku, stając się – obok bliźniaczego RMS Mauretania – największym i najszybszym transatlantykiem. Jego budowa pochłonęła ogromne pieniądze, ale armator – Cunard Line – otrzymał bardzo duże wsparcie od brytyjskiego rządu (statek pływał pod banderą Wielkiej Brytanii). Nie było to jednak wsparcie całkowicie bezinteresowne – choć ze względu na niskie odsetki, a wręcz coroczne dopłaty, na takie mogło wyglądać. W umowie znalazło się pewne zastrzeżenie.
liverpoolmuseums.org.uk

#2. RMS Lusitania miał być przygotowany do działań wojennych

195826183159c3c2.jpg

Oczywiście powodami, dla których Wielka Brytania zdecydowała się tak mocno wesprzeć Cunard Line finansowo, mogły być prestiż i sława związane z posiadaniem tak imponującego statku. Tyle że rząd brytyjski był – przynajmniej na początku XX wieku – zdecydowanie bardziej pragmatyczny i dlatego zawarł w umowie wspomniane już zastrzeżenie. Wymusiło ono na armatorze budowę statków zgodnie z wymogami marynarki wojennej oraz zobowiązanie do udostępnienia ich na wypadek działań wojennych. I tak też się stało – na RMS Mauretania w pewnym momencie zorganizowano pływający szpital.
history.com

#3. Najszybsze i najbardziej zaawansowane statki budowali Niemcy

19582623abab7bb3.jpg

Zabezpieczenie na wypadek potencjalnych działań zbrojnych nie wykluczało innych celów, jakie przyświecały budowie RMS Lusitania i Mauretania. Brytyjczycy bardzo chcieli zdobyć prestiż, pokazując, że brytyjskie statki mogą znaczyć więcej niż jednostki niemieckie czy amerykańskie. Zanim na wody wypłynęły dwa wspomniane okręty, rekordy – pod względem rozwijanych prędkości czy zaawansowania technologicznego – dzierżyli Niemcy. Do czasu… ale historia jeszcze zatoczy koło, do czego za chwilę wrócimy.
britannica.com

#4. Także brytyjskie kompanie chciały rzucić wyzwanie Cunard Line

195826367f8ebfa4.jpg

Statek RMS Lusitania był wolniejszy od Mauretanii, za to bardziej od niej luksusowy – to właśnie on przykuwał więc największą uwagę, drażniąc konkurentów nie tylko z innych krajów, ale też wewnątrz Wielkiej Brytanii. Z Cunard Line konkurować chciał też White Star Line, armator odpowiedzialny za budowę wspomnianego we wstępie Titanica. WSL zdawał sobie sprawę z tego, że nie jest w stanie konkurować z Lusitanią i Mauretanią pod względem szybkości. Zdecydował się więc na budowę parowca większego i bardziej luksusowego… a przy okazji – jak się wkrótce potem okazało – jeszcze mniej fortunnego.
time.com

#5. Pierwszy rejs RMS Lusitania wystartował 7 września 1907 r.

1958264204d22345.jpg

W swój dziewiczy rejs RMS Lusitania wyruszył 7 września 1907 roku, opuszczając port w Liverpoolu i kierując się w stronę Nowego Jorku z przystankiem w Cobh (wówczas Queenstown) w Irlandii. Wydarzenie było niezwykle głośne, a według relacji sam moment wypłynięcia Lusitanii z portu obserwowało nawet 200 tysięcy osób. Na pokładzie znajdowało się miejsce dla niemal 2,2 tys. pasażerów, a także dużego ładunku. Statek wykorzystywany był między innymi do przewożenia poczty na drugą stronę oceanu.
linerdesigns.com

#6. Statek kursował przez kilka miesięcy pomimo trwającej wojny

19582652225cc2d6.jpg

I wojna światowa wybuchła w lipcu 1914 roku, ale jeszcze przez jakiś czas RMS Lusitania kursował przez Atlantyk bez większych przeszkód. Tak było do maja 1915 – na początku miesiąca w amerykańskich gazetach ogłoszenia opublikowała ambasada Niemiec, przypominając potencjalnym pasażerom, że Niemcy i Wielka Brytania (każde z sojusznikami) znajdują się w stanie wojny, co niesie za sobą zagrożenie bezpieczeństwa. Gdzieniegdzie ogłoszenie niemieckiej ambasady sąsiadowało bezpośrednio z ogłoszeniami Cunard Line zachęcającymi do zakupu biletu na podróż przez Atlantyk. Pasażerowie także nie wydawali się szczególnie przejęci – bo przecież wcześniej nie wydarzyło się nic złego.
britannica.com

#7. Zatopienie RMS Lusitania po dziś dzień owiane jest tajemnicą

19582664314195e7.jpg

1 maja 1915 roku RMS Lusitania wyruszył w swoją 202. i zarazem ostatnią drogę. Pierwsze sześć dni rejsu upływało bez przeszkód, siódmy natomiast skończył się tragicznie. Statek został trafiony torpedą wystrzeloną z niemieckiego okrętu podwodnego U-20 i zatonął. Wskutek zdarzenia śmierć poniosło niemal 1200 pasażerów, nieco ponad 750 udało się uratować. Wokół zatonięcia Lusitanii wciąż jest wiele pytań i kontrowersji. Niemiecki kapitan U-20 mówił między innymi o wystrzeleniu zaledwie jednej torpedy – a było to zbyt mało, by posłać na dno tak wielki statek. Przyczynił się do tego drugi wybuch na pokładzie. Wybuch nieznanego do dzisiaj pochodzenia. Pewne jest zaś jedno – że od zatonięcia Titanica zaledwie trzy lata wcześniej, była to katastrofa morska, która przyniosła najwięcej ofiar.
nationalgeographic.com
103
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu Architekt płakał, jak oglądał, czyli najbrzydsze domy w Belgii V
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu Islandzki czarny humor w wykonaniu Hugleikura Dagssona
Przejdź do artykułu Dawka wcale nie musi być duża, by zabić! - parę słów o dawkowaniu trucizn
Przejdź do artykułu Co wolno kobietom, a co facetom
Przejdź do artykułu 10 rzeczy, których możesz nauczyć się w kilka minut, a z których będziesz korzystać do końca życia
Przejdź do artykułu 15 rzeczy, które większość z nas robi, ale się do tego nie przyznaje
Przejdź do artykułu Rzeczy, których o Warszawie często nie wiedzą nawet jej mieszkańcy
Przejdź do artykułu Perfekcja projektantów Blackbirda
Przejdź do artykułu Raj perfekcjonisty – rzeczy, które idealnie do siebie pasują LXXV
Przejdź do artykułu Kosmiczne ciekawostki, czyli wiedza nieprzydatna, ale fajna

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą