Szukaj Pokaż menu

Zatrzymane w kadrze CDXLIV - Miss, która wykorzystała mężczyznę

82 003  
435   95  
Dzisiejszą podróż po zakamarkach historii rozpoczniemy w Anglii, gdzie przyjrzymy się genezie powstania urządzenia, które spotkać można dziś w każdej siłowni. Opowiemy wam także m.in. o chwalebnej pracy braci Biederer oraz czym wsławił się niejaki William Averell Harriman.

W Polskim hymnie wychwalany jest zbrodniarz, który dał światu komory gazowe!

45 571  
249   78  
Garnitury, krawaty, podniosła atmosfera i ten ryk wyrywający się z setek gardeł „Jeszcze Pooolska nie zginęła…”. Śpiewanie hymnu jest trochę jak klepanie zdrowasiek. To się robi automatycznie, bo tak nas nauczono. Tak nam kazano to robić na szkolnych apelach, abyśmy potem mogli wywrzaskiwać tę pieśń podczas każdej patriotycznej uroczystości. Bez myślenia i co najważniejsze – bez głębszej refleksji. Gdyby bowiem było inaczej i zaczęlibyśmy zastanawiać się, co śpiewamy, to mogłoby się okazać, że… wychwalamy faceta, który do perfekcji doprowadził wyrafinowane ludobójstwo. I to na długo przed Adolfem Hitlerem.

Najbardziej januszowe teksty, jakie pracownicy słyszeli w sklepie

136 788  
398   154  
Zapytano internautów o najbardziej „januszowe teksty, jakie zdarzyło im się słyszeć w sklepie. Oczywiście najwięcej mieli do powiedzenia ci, którzy w handlu pracują. Podzielili się kilkoma ciekawymi historiami. A oto one.


#1.

Kiedyś, gdy pracowałam na kasie i nosiłam mocno „wściekłe” czerwone włosy (nie były tak często widywane jak teraz), dociekliwy klient w kolejce zapytał:
- A dlaczego to takie te... czerwone włosy???
A ja bez namysłu wypaliłam:
- Bo odciągają uwagę od dupy.
Cała kolejka w śmiech.

#2.

Kiedyś dorabiałem na kasie, przyszła do mnie pani i kupowała damskie majtki, ale kod na tych majtkach był wewnątrz i szukałem tego kodu, a pani na to:
- Myślałam, że pan będzie przymierzał.

#3.

Nie mając „żółtych” do wydania, zapytałam, czy mogłoby być bez grosza, na to klient odpowiedział:
- Nooo tak, tu grosz, tam grosz i dniówka się uzbiera.

#4.

W mojej pierwszej pracy klienci podawali mi: „numer pesla”, posiadali kartę „Majstercard” lub „playback” (payback) oraz brali udział w promocjach z „tabloidem” (tabletem).


#5.

Mąż kiedyś przyszedł do mnie na zakupy. A kobiety przebierają i przebierają w tym mięsie, jak w szmateksie. Jedna mnie pyta:
- A SKĄD to mięso....?
A mój mąż, już niecierpliwy, mówi:
- Pani, to modyfikowane genetycznie, ja bym w życiu tego nie brał, pieron wie, czy z Chin czy SKĄD.
I tak szybko się rozeszły, że nie wiem kiedy. A mąż wziął to mięsko.

#6.

Dla mnie najlepszym tekstem było:
- Przepraszam, a te jagodzianki z czym są?


#7.

- Poproszę 5 danonków (czyt. Rybki Neony)
- Jest Fiskars? (czyt. Karma friskies)
- Wezmę tę wolierę, jak pani dorzuci mi karmę dla papugi w gratisie .
Ja na to:
- Nie, nie dorzucę.
- To ja poproszę tę wolierę.

#8.

I jeszcze kilogram tej kaszanki dla pieska. Tylko żeby nie była tak słona, jak ostatnio.

#9.

Odbierając telefon, słyszę w słuchawce:
- Pani, połącz mnie z drzwiami
Na co odpowiadam:
- Łączę z działem budowlanym.
Na co gość mi odpowiada
- Chciałem z drzwiami...
W międzyczasie wraca koleżanka i nie wierzy w to, co widzi: ja trzymam słuchawkę telefonu przyłożoną do drzwi.
Pyta zdziwiona:
- Co ty robisz?
Odpowiadam:
- Gość się upiera, by połączyć go z drzwiami...
Od tamtej pory założyliśmy zeszyt, gdzie wpisujemy naszych „MISZCZUF”.

#10.

Poproszę paliczek podwawelskiej
Pół kila bajejonu
Poproszę kurzy biust rozmiar C
Dwa udka z kłakiem (z kuprem)
Kilo wątróbki z kością
Okrawki wszystkie co pani ma dla pieska, bo będę bigos robić.


#11.

Ja usłyszałam, że za zbyt mocne przypieczenie chleba powinno iść się do więzienia.

#12.

Podchodzi do mnie starszy pan i mówi:
- Proszę pani, bocian mi nie lata.
Trzymał w ręce likier z Bociana, który mocno zgęstniał na wierzchu.

#13.

Dawno temu pracowałam w dużym markecie na kasie. Któregoś razu stała w kolejce kobieta, ze swoją starszą mamą. Ta mama do mnie mówi coś w stylu:
„Ale tu wybór, człowiek nie wie, co ma kupić, tak tu kolorowo”, patrząc prosto na mnie i się uśmiechając
Na to córka rzuca tekstem: „Po co z nią rozmawiasz, niech kasuje”.
Nigdy tego nie zapomnę.

#14.

Pracowałam w salonie prasowym. Usiadłam na krześle za kolektorem lotto z gazetą w ręku i słyszę:
- Czy ktoś mnie tu w końcu obsłuży?!
Zeskoczyłam z krzesełka, podbiegłam do lady i mówię zatroskanym głosem:
- Przepraszam panią, nie usłyszałam „dzień dobry”.
Jeszcze nigdy nie usłyszałam tak wstydliwego „dzień dobry” jak wtedy.


#15.

„Ciąża to nie choroba”. Nie słyszałam osobiście, ale w kraju panuje ogólna znieczulica w temacie stania w kolejce.

#16.

Pracowałam w odzieżowym, niedziela, sklep otwarty może dopiero od 10 minut. Wbija madka z bombelkiem w wózku, prosto do przymierzalni, zmieniła brudną pieluchę i schowała ją w kącie i szybko się ewakuowała ze sklepu. Dla obrońców madki: toaleta dla matek z dzieckiem była w zasięgu minuty spacerkiem od sklepu.

#17.

Prowadzę kwiaciarnię.
- Dzień dobry, macie róże?
- Tak, mamy.
- A po ile?
- Przedział od 4 do 12 zł.
- Za jedną?
Nie, ku*wa... za dwie i pół.
Albo tekst w stylu:
- Poproszę piękny bukiet, taki wow, żeby zrobił wrażenie! Może być nawet za 30 zł!


#18.

W okolicy mojej miejscowości są dwie wsie o podobnej nazwie: Nowy Otok i Stary Otok. Stałam w kolejce do kasy biletowej PKS za panią, która kupowała bilet i słyszę:
- Poproszę bilet do Otoku.
Kasjerka pyta:
- Do Starego?
A pani na to:
- Nieee... do córki.

#19.

Przyszedł kiedyś do mnie do sklepu starszy dziadek i z uśmiechem na twarzy zapytał, czy zostanę jego królewną.

#20.

Pan ma dobrze, cały czas jest pan przy kasie (śmieszek do kasjera w Biedronce).

398
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu W Polskim hymnie wychwalany jest zbrodniarz, który dał światu komory gazowe!
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu Niezwykłe mapy 3D unaoczniają jak naprawdę wyglądają kontynenty
Przejdź do artykułu Kiedy starasz się robić, dobrze, a wychodzi zupełnie odwrotnie
Przejdź do artykułu Co o ludziach mówią ich tatuaże?
Przejdź do artykułu Dostawcom jedzenia przytrafiają się bardzo ciekawe przygody, a te historie są tego najlepszym dowodem
Przejdź do artykułu W Tajlandii też budują orliki... ale jakieś takie mało standardowe
Przejdź do artykułu Najgorsze wspomnienia z pierwszego związku
Przejdź do artykułu Megatsunami w zatoce Lituya na Alasce. Woda sięgnęła terenu powyżej 500 m n.p.m.
Przejdź do artykułu A po co to komu potrzebne? 7 wynalazków, które napotkały na zaskakujący opór
Przejdź do artykułu Chłopiec, na podstawie życia którego napisana została „Księga dżungli”

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą