Szukaj Pokaż menu

Praca po znajomości, kiepski ojciec i inne anonimowe opowieści

60 503  
306   49  
Dziś przeczytacie m.in. o tym, jak to jest być olaną, poznacie konsekwencje niewydania grosika, będzie też o nietypowym egzaminie i rujnującym samoocenę kompleksie.

Mróz i śnieg potrafią stworzyć naprawdę niesamowite dzieła sztuki

25 693  
172   2  
Czasem najpiękniejsze dzieła sztuki stworzone są nie przez człowieka, a przez naturę.

Apollo 13. 7 rzeczy, które warto wiedzieć o misji niemal zakończonej katastrofą

34 480  
227   22  
Pionierska działalność ma to do siebie, że nigdy nie sposób przewidzieć wszystkiego. Zawsze może wydarzyć się coś nieoczekiwanego – a skala potencjalnej katastrofy może być olbrzymia.

#1. Cel – stanąć po raz trzeci na Księżycu

1941687d517141a1.jpg

Po Apollo 11 i Apollo 12, Apollo 13 miała być trzecią misją NASA, w ramach której ludzie mieli stanąć na Księżycu. Trzyosobowa załoga pod dowództwem Jamesa Lovella wystartowała 11 kwietnia 1970 roku. Na Ziemię wróciła niecały tydzień później – i można mówić o związanym z tym dużym szczęściu… choć oczywiście większe znaczenie niż szczęście miały ogromne umiejętności wszystkich osób zaangażowanych w przedsięwzięcie.
spacecenter.org

#2. Eksplozja zdecydowanie nieplanowana

1941694e6aff1082.jpg

W przypadku Apollo 13 dość szybko zorientowano się, że nie wszystko pójdzie zgodnie z planem – i to duże niedopowiedzenie. Po dwóch dniach doszło do eksplozji w module serwisowym. W jej konsekwencji utracono m.in. dwa zbiorniki z tlenem, ale też odcinając od prądu moduł dowodzenia. Ten miał własne zasilanie – ale przygotowane jedynie na kilka godzin pracy podczas wchodzenia do atmosfery w drodze powrotnej na Ziemię.
history.com

#3. Zamiast badać, po prostu przeżyć

1941689c680d5f93.jpg

Cel misji uległ zmianie. Nikt już nie zastanawiał się, jak dotrzeć na Księżyc. Wszyscy myśleli wyłącznie o tym, jak bezpiecznie sprowadzić astronautów na Ziemię. Ci, po eksplozji w module serwisowym, przenieśli się do modułu księżycowego – który nie był jednak przygotowany na to, że trzy osoby będą przebywać w nim przez dłuższy czas. Nie było jednak wyjścia. By oszczędzić prąd, w module dowodzenia wyłączone zostały wszystkie urządzenia elektryczne.
independent.co.uk

#4. Zastępstwo na ostatnią chwilę

1941695c4f3f6e54.jpg

Komandor James Lovell, dowódca misji, był najbardziej doświadczonym z astronautów, mając za sobą trzy misje i 572 godziny w przestrzeni kosmicznej. Z kolei dla Johna Swigerta była to pierwsza wyprawa… i to niespodziewana. O swoim udziale dowiedział się na dwie doby przed startem, kiedy pierwotnie wskazany do lotu Thomas K. Mattingly zachorował na różyczkę. Tak przynajmniej wydawało się lekarzowi – bo jak się z czasem okazało, Mattingly był w pełni zdrowy. I bardzo pomógł potem w „awaryjnym lądowaniu”.
space.com

#5. Zrobić, co trzeba, a potem już tylko czekać

194169155338cf25.jpg

Mówi się czasem, że najgorsze jest oczekiwanie – możliwe, że tak właśnie było w tym przypadku. Kiedy astronauci ustawili statek kosmiczny na trajektorii powrotnej i wyłączyli wszystko, co tylko możliwe, by oszczędzać energię, pozostało jedynie czekać. W klaustrofobicznym module księżycowym brakowało niemal wszystkiego, przede wszystkim miejsca, ale też źródła ciepła czy wody. Jej zapasy trzeba było bardzo oszczędzać. Podobnie jak jedzenie, które ze względu na niską temperaturę częściowo przestało być zdatne do spożycia.
history.com

#6. Za bezpieczne powroty!

19416926d1938096.jpg

Wychudzeni, wycieńczeni, a w jednym przypadku również chorzy – astronauci z Apollo 13 wrócili ostatecznie na Ziemię. Było to 17 kwietnia 1970 roku, po 5 dniach i niemal 23 godzinach misji. Znalazłszy się odpowiednio blisko, odrzucono najpierw moduł serwisowy, potem moduł księżycowy. Sama załoga wodowała zaś na Oceanie Spokojnym, kawałek na południowy zachód od Samoa Amerykańskiego i mniej więcej 6,5 kilometra od USS Iwo Jima – okrętu ratowniczego, który podjął dryfujących astronautów.
smithsonianmag.com

#7. Porażka zakończona sukcesem

19416935b44fb8d7.jpg

I choć po latach mówiono wielokrotnie, że „porażka od samego początku nie wchodziła w grę”, tak naprawdę astronauci z Apollo 13 mieli ogromne szczęście. Sama eksplozja na pokładzie także przytrafiła się w najlepszym z najgorszych momentów. Statek miał jeszcze wtedy wystarczające zapasy energii, wody i tlenu – by przetrwać i skierować się ku Ziemi. Mniej szczęścia miała załoga Apollo 1, która zginęła w pożarze podczas testów przedstartowych. To właśnie na podstawie tych doświadczeń wprowadzono poprawki, które przyczyniły się do ostatecznie szczęśliwego końca Apollo 13.
astronomy.com
227
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu Mróz i śnieg potrafią stworzyć naprawdę niesamowite dzieła sztuki
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu Pani klientka w stroju Ewy, czyli co może pójść nie tak, kiedy naprawiasz ludziom domy
Przejdź do artykułu Nawyki, które wcale nie są takie zdrowe
Przejdź do artykułu 10 zapierających dech w piersiach cudów natury
Przejdź do artykułu 7 ciekawych faktów na temat Nowego Jorku - mieście, którego liczba mieszkańców odpowiada połowie Polski
Przejdź do artykułu 7 najdziwniejszych mostów na świecie
Przejdź do artykułu 7 ekstremalnych ciekawostek związanych ze spaniem
Przejdź do artykułu 10 lifehacków tak idiotycznych, że niemal genialnych – prosty trik, by przyjąć więcej imigrantów
Przejdź do artykułu Tatuaże, w których istnienie aż trudno uwierzyć II
Przejdź do artykułu Najbardziej uprzejma wojna w historii. Alkohol jest tu nie bez znaczenia!

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą