Szukaj Pokaż menu

Najbardziej żałosne premie świąteczne, jakie otrzymali pracownicy

75 166  
249   221  
Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a więc czas otrzymywania (lub też nie) od swoich pracodawców premii świątecznych. Internauci postanowili podzielić się więc zdjęciami tego, czym postanowili obdarować ich chlebodawcy.

Eropak DCCCLII - ...życie faceta z małym przyrodzeniem

72 067  
246  
Dzisiaj pogadamy o wynajmie, powspominamy stare, dobre czasy oraz dowiemy się, co to znaczy "seks, seks i seks" z własną żoną...

Ciekawostki, miejsca i przedmioty historyczne, o których warto pamiętać II

43 785  
269   34  
Kolejna część rzeczy i ciekawostek historycznych. W tym odcinku znajdziesz między innymi riadę, tygrysie oczy, zamek i drzwi. Bo czemu nie...

#1. Akwedukt rzymski w Segowii w Hiszpanii

Akwedukt w Segowii jest jednym z najważniejszych i najlepiej zachowanych reliktów rzymskiej obecności na Półwyspie Iberyjskim. Jest też symbolem Segowii, uwiecznionym nawet na herbie miasta.

Brak stosownej inskrypcji na attyce akweduktu uniemożliwia określenie z całkowitą pewnością jego wieku. Badacze umiejscawiają moment jego powstania na drugą połowę I i początki II wieku, w czasach cesarza Wespazjana lub Nerwy. W mrokach dziejów giną również początki samego miasta. Wiadomo jedynie, że okolica ta była zasiedlona przez Wakceów przed ich podbiciem przez Rzym.

Akwedukt w Segowii transportuje wodę z górskiego źródła Fuenfría, odległego od miasta o 17 kilometrów, położonego w pobliżu wsi La Acebeda. Woda zbierana jest najpierw w zbiorniku zwanym El Caserón (hiszp. Wielki dom, Chałupa), potem transportowana kamiennymi kanałami do drugiej wieży (Casa de Aguas, hiszp. Dom wody), gdzie jest odpiaszczana i klarowana. Następnie biegnie 728 m kanałem o nachyleniu 1% aż do szczytu wzniesienia Postigo (skaliste wzgórze, na którym wokół alkazaru osadzono miasto).

Wcześniej jeszcze, na placu Díaz Sanz, konstrukcja zakręca gwałtownie w kierunku placu
Azoguejo, na którym budowla prezentuje się w całej swej okazałości. W najwyższej części mierzy 28,5 m (przy prawie 6-metrowych fundamentach) i spoczywa na dwóch rzędach łęków wspartych na filarach. Cała konstrukcja składa się ze 167 łęków. Od momentu wejścia do miasta do placu Díaz Sanz akwedukt spoczywa na 75 pojedynczych łękach, następnie na 44 podwójnych i wreszcie na ostatnich czterech pojedynczych łękach.

W pierwszym odcinku akweduktu znajduje się 36 ostro zakończonych łęków, zrekonstruowanych w XV wieku po zniszczeniu budowli przez muzułmanów w 1072 roku.

Wyższa kondygnacja to łęki o szerokości prześwitu 5,10 m, wsparte na kolumnach węższych i niższych niż te z niższej kondygnacji. Zwieńczeniem jest attyka, w której biegnie kanał transportujący wodę, o przekroju litery „U” i wymiarach 180 na 150 cm. Dolna kondygnacja, niwelująca nierówności terenu, to łęki o szerokości prześwitu 4,50 m wsparte na kolumnach zwężających się ku górze (wymiary u szczytu – 180 na 250 cm; wymiary u podstawy – 240 na 300 cm).

Całość zbudowana jest z granitowych bloków, połączonych bez zaprawy. Liczba bloków jest oceniana na 20 400. Ich objętość wynosi około 7500 m3, a masa 20 000 ton. Na trzech najwyższych łukach umiejscowiona była w czasach rzymskich tabliczka z literami z brązu z informacją o projektancie i dacie budowy. W górnej części akweduktu widać też dwie nisze, po jednej z każdej strony konstrukcji. Wiadomo, że w jednej z nich widniał niegdyś wizerunek Herkulesa egipskiego, zgodnie z legendą założyciela miasta.

Akwedukt jest najważniejszym zabytkiem architektonicznym miasta. Przez stulecia był wykorzystywany do transportu wody i prawdopodobnie dzięki temu przetrwał do dziś w tak dobrym stanie. W ostatnich latach ucierpiał poważnie z powodu zanieczyszczenia powietrza i drgań wywołanych intensywnym ruchem ulicznym. Rozpoczęto więc prace konserwacyjne, jednocześnie zakazując ruchu samochodowego w bezpośrednim sąsiedztwie budowli (plac Azoguejo stał się strefą tylko dla pieszych). Od 1985 roku akwedukt jest na liście światowego
dziedzictwa UNESCO.

#2. Drzwi z kościoła św. Edwarda, Anglia

Otoczone dwoma cisami, ponad 200-letnie drewniane drzwi kościoła św. Edwarda w miejscowości Stow-on-the-Wold, w południowej Anglii, w hrabstwie Gloucestershire. Pisarz J.R.R. Tolkien inspirował się tymi drzwiami tworząc swoje Wrota Morii z „Władcy Pierścieni”.

#3. Artystyczna wizja posągu Kolosa z Rodos, zbudowanego na wyspie Rodos

Kolos Rodyjski – olbrzymich rozmiarów posąg Heliosa, greckiego bóstwa słońca, wybudowany na wyspie Rodos przez Charesa z Lindos w latach 294–282 p.n.e. Wykonano go z brązu i ustawiono u wejścia do portu Rodos dla upamiętnienia niepowodzenia Demetriusza Poliorketesa, który w latach 305–304 p.n.e. oblegał miasto. Posąg miał 30-32 metry wysokości, stał na 10-metrowym piedestale.

Według starożytnych przekazów sama metalowa konstrukcja monumentu ważyła dwadzieścia ton, jednak ta wartość wydaje się mocno niedoszacowana, skoro Statua Wolności waży 225 ton. Posąg został zniszczony w 227/226 p.n.e., w wyniku trzęsienia ziemi. Był to jeden z siedmiu cudów świata starożytnego.

Według zapisków kronikarskich do budowy tego posągu zużyto 500 talentów (ok. 12,7 tony) brązu oraz 300 talentów (ok. 7,6 tony) żelaza do wykonania szkieletu. Jego budowa trwała 12 lat. Konstrukcja figury oparta była na żelaznym szkielecie wypełnionym gliną i kamieniami dla zapewnienia stabilności i obłożonym płytami odlanymi z brązu. Oczy wysadzono kamieniami szlachetnymi. Przy montażu kolosa Chares zastosował oryginalną metodę: w miarę budowy posąg obsypywano ziemią, tworząc ogromny kopiec, który po zakończeniu budowy rozkopano.

Niektóre wyobrażenia posągu Heliosa na Rodos ukazują go w rozkroku nad wejściem do portu – statki miałyby wtedy przepływać pod posągiem. Uważa się, że nie jest to właściwy obraz – według niektórych taka konstrukcja nie była możliwa ze względów technicznych. Według opisów starożytnych kolos przedstawiał boga Heliosa w postawie wyprostowanej, odchylonego nieco do tyłu, wpatrującego się z natężeniem w dal i osłaniającego prawą dłonią oczy. Głowę jego zdobiła promienista korona (królewski diadem). Całość stała na marmurowym postumencie wybudowanym u wejścia do zatoki portu. Pierwotnie Helios miał błogosławić Rodos wyciągniętą ku przodowi prawą ręką, ale zrezygnowano z tego z przyczyn technicznych (niemożność zapewnienia figurze odpowiedniej stabilności przy takiej postawie). Niektóre przekazy wspominają o trzymanym w dłoni lampionie.

Posąg uległ zniszczeniu w 227/226 p.n.e., podczas trzęsienia ziemi. Jak pisał Strabon, „statua leżała na ziemi powalona trzęsieniem ziemi i przełamana w kolanach”. Można przypuścić, że do zniszczenia kolosa przyczyniła się korozja szkieletu, wykonanego z nie najlepszej jakości żelaza i znajdującej się w wilgotnym środowisku wypełniającej posąg gliny.

Powalony posąg nadal budził niekłamany podziw starożytnych swoimi rozmiarami. Pliniusz Starszy wspomina, że tylko niewielu ludzi było w stanie objąć obydwiema rękami duży palec ręki statuy.

Ponieważ przepowiednia wyroczni delfickiej nie była przychylna odbudowie posągu, zrujnowany kolos leżał w wodzie aż do VII wieku. Arabowie, którzy w 654 r. zdobyli Rodos, sprzedali go na złom wędrownemu kupcowi z Emessy. Nabywca, jak podaje kronika Teofanesa Wyznawcy, rozbił resztki posągu i wywiózł je, objuczywszy nimi 900 wielbłądów.

Ostatnie odkrycia archeologiczne dowodzą, że posąg mógł stać na wzgórzu, na którym stoi teraz zamek.

#4. Piramidy nubijskie w Sudanie

Sudańskie piramidy powstawały na obszarze historycznej Nubii, w dolinie środkowego Nilu. W starożytności te tereny były pod silnym wpływem kultury egipskiej, stąd zapewne inspiracja do wznoszenia tego typu miejsc spoczynku dla swoich władców, wzorem północnych sąsiadów. Konstrukcje różnią się jednak dość znacznie od egipskich: są sporo niższe, charakteryzują się również wąską podstawą, przez co są bardziej strome.

Łącznie doliczono się około 250 piramid wzniesionych w trzech głównych zbiorowiskach. Najsłynniejszym z nich jest Meroe, starożytna stolica państwa kuszyckiego. Piramidy budowano tutaj od IV w p.n.e. do IV w n.e. Niestety już w dawnych latach zdecydowana większość grobowców została splądrowana. W XIX wieku zniszczenia niektórych obiektów pogłębiła wizyta włoskiego poszukiwacza skarbów Giuseppe Ferliniego.

#5. XII-wieczne posągi grobowe z kopców w regionie Charkowa w północno-wschodniej Ukrainie wybudowane przez Kumanów

Kumanowie to tureccy koczownicy, którzy osiedlili się na Bałkanach, ostatecznie porzucili religię tengryzmu i stali się prawosławnymi chrześcijanami.

#6. Ruiny katedry St. Andrews w Fife w Szkocji

Katedra św. Andrzeja w St Andrews (ang.: Cathedral of St Andrew lub St Andrews Cathedral, gael.: Cathair-eaglais an Naoimh Anndra) to obecnie ruina XII-wiecznego katolickiego kościoła archikatedralnego, siedziby biskupa w latach 908-1472 i arcybiskupa w latach 1472-1559, w St Andrews (Fife) w Szkocji. Jej ruiny o długości ponad 100 m i wysokości 30 m świadczą o niegdysiejszym ogromie tej budowli, która długo była najwyższym budynkiem Szkocji.

Nie wiadomo, kiedy w St Andrews zbudowano pierwszy kościół. Według przekazów już w VI wieku istniał tu ośrodek monastyczny, założony przez św. Kanizjusza. W VIII wieku król Piktów zbudował tu kościół św. Andrzeja. W X wieku miasto stało się centrum administracyjnym Kościoła katolickiego w Szkocji. Między 1050 i 1130 rokiem został tu prawdopodobnie zbudowany kościół św. Regulusa. Zgodnie z tradycją, mnich Regulus w roku 345 przywiózł z Grecji do miasta Kilrymont relikwie apostoła Andrzeja i to było przyczyną zmiany nazwy miasta na St Andrews.

Kościół św. Regulusa szybko okazał się zbyt mały dla mnichów i pielgrzymów, którzy przybywali tłumnie do relikwii świętego Andrzeja. Kościół został więc znacznie rozbudowany w 1144 r. To też okazało się niewystarczające, dlatego zdecydowano o budowie nowego kościoła w pobliżu. Budowę rozpoczęto w 1158 r. i trwała ona ponad 100 lat. Tak powstała Katedra St Andrews. Obok niej wzniesiono klasztor augustianów (którzy zastąpili tu wcześniejsze zgromadzenie mnichów celtyckich). Nowa katedra w stylu normandzkim była ogromną budowlą na planie krzyża, długość jej nawy wynosiła ponad 109 m, a więc tylko nawy w największych angielskich katedrach w York i Durham były od niej dłuższe. Oprócz najwyższej wieży centralnej, katedra miała 6 wież bocznych o wysokości 30 m (trzy z nich przetrwały do dziś).

5 lipca 1318 r. w obecności króla Roberta I i biskupa Williama Lambertona uroczyście konsekrowano katedrę. Pożar w 1378 r. spowodował kolejne prace budowlane, zakończone w 1440 r.

W dniu 11 czerwca 1559 r. kalwiński reformator John Knox wygłosił kazanie w innym kościele miasta, wzywając słuchaczy do rozprawy z "bałwochwalstwem". W rezultacie sfanatyzowany tłum wdarł się do katedry i zniszczył w niej całe wyposażenie, w tym bezcenne dzieła sztuki sakralnej, i rozbił witraże. Przypuszczalnie wówczas zniszczono też relikwie św. Andrzeja. Potem zdarto pokrycie dachu, powodując szybką degradację budowli. Pod koniec XVI wieku zawaliła się wieża centralna, niszcząc całkowicie środkową część katedry. Następnie ruiny były wykorzystywane jako źródło materiałów budowlanych.

#7. Oczy tygrysa

W czasach Rzymskich te małe białe kamyczki wkładane pomiędzy duże kamienie, z których składała się droga, były nazywane tygrysimi oczami. Co zaskakujące, były bardzo pomocne nocą, ponieważ pomagały odnaleźć drogę i utrzymać się na niej.

#8. Schody prowadzące do XII-wiecznego zamku w Sperlindze

Normańska forteca pochodzi z XI w. Została zbudowana na wysokiej skale, przez co góruje nad miasteczkiem i całą okolicą. Większość murów zachowała się w dobrym stanie.

#9. Świątynia Kajlaś (jaskinia nr 16), Elura, Indie

Elura (Ellora) – stanowisko archeologiczne w Indiach w stanie Maharasztra, znane dzięki unikalnemu zespołowi trzydziestu czterech wykutych w bazaltowej skale świątyń.

Jaskinia numer 16 to arcydzieło Elury. Podobnie jak inne, tę świątynię o wymiarach 81x47 metrów wydrążono ze skały, ale wyglądem przypomina wcześniejsze w czasie wolno stające świątynie Południowych Indii. Uważa się, że pomysłodawcą jest Kryszna I (756-773 z dynastii Rasztrakutów). Budowano ją 100 lat na przestrzeni kilku pokoleń. Zanim pracy podjęli się rzeźbiarze, wykopano kilofami rowy, w których wetknięto w szczeliny kawałki drewna. Po zmoczeniu rozszerzały się one, rozbijając bazalt. Uważa się, że ze zbocza odłupano ćwierć miliona ton skały, tworząc tu ogromną świątynię, która odtwarza siedzibę Śiwy i Parwati, himalajską górę Kajlas – uznawaną za boską oś jednoczącą niebo i ziemię. Świątynia pierwotnie pokryta była gipsem nadającym jej obraz ośnieżonej góry.

Do świątyni można wejść przez kamienny parawan, oddzielający sacrum od profanum. Znowu przejścia pilnują dwie rzeczne bogini: Ganga i Jamuna. Na centralnym dziedzińcu świątyni, naprzeciw wejścia, w pawilonie Nandinowa znajduje się płaskorzeźba Gadżalakszmi, wyobrażająca Lakszmi, bogini bogactwa. Siedzi na lotosie, polewana przez słonie trzymające naczynia z wodą w trąbach. Przy pawilonie Nandinowa znajdują się dwa 17-metrowej wysokości obeliski ozdobione fryzami z motywem lotosu i festonami. Zgodnie ze zwyczajem pielgrzymów górę Kajlas – świątynię – obchodzi się według ruchu wskazówek zegara. Świątynia składa się z trzech części: kaplicy z wizerunkiem symbolizującego Śiwę byka Nandi, centralnej sali spotkań (mandapy) i sanktuarium zakończonego wieżą w formie piramidy (sikhara, 32,6 m). Te trzy części świątyni znajdują się na ogromnej platformie dźwiganej przez posągi słoni zbierających lotos. Świątynia symbolizując górę Siwy (Kajlas) jest jednocześnie wyobrażeniem wielkiego rydwanu. Nawy głównej sali są jego kołami, kapliczka przedstawia zaprzęg, a ciągną rydwan dwa naturalnej wielkości posągi słoni (pozbawione trąb przez niszczących hinduski kult najeźdźców muzułmańskich). Świątynia wypełniona jest rzeźbami. Dach mandapy (centralnej sali zgromadzeń) ozdabia rzeźba kwiatu lotosu z kolistych pierścieni z figurami czterech kamiennych lwów. Wzdłuż schodów do mandapy przedstawiono sceny z Mahabharaty i opowieści o Krysznie (na ścianie południowej) i Ramajany (na północnej). Poniżej wyobrażono życie Kryszny. Bohaterem paneli w niższych sekcjach jest Śiwa. Na ścianie mandapy znajduje się najsławniejsze dzieło świątyni – Śiwa i Parwati wstrząsani poruszeniami wyrywającego się ze środka góry Kajlas demona Rawany. Śiwa przymierza się do ucieszenia demona poruszeniem małego palca. Parwati wsparta na łokciu sprawia wrażenie spokojnej, beztroskiej, mimo że jej służka ucieka w popłochu. Na niższej kondygnacji – wyobrażenie świątynnych słoni trąbami zbierających kwiaty lotosu, które wydają się podtrzymywać budowlę. W Sali Ofiar – naturalnej wielkości wyobrażenia Durgi, Ćamundu, Kali, jak również Ganeśa, Parwati i siedmiu bogiń matek.

W Sali Poświeceń znajduje się fryz siedmiu bogini matek (Sapra Matrikas) i siedzących na trupach bogów śmierci Kali i Kalego. Podparta szesnastoma kolumnami sala zawiera malowidła na suficie wyobrażające Śiwę jako Nataradźę, tańczącego taniec śmierci. Świątynia poraża też wielkością: zajmuje podwójną powierzchnię Partenonu w Atenach, jest też 1,5 raza wyższa.

#10. Marokańskie wnętrze (riad) z tradycyjnymi dekoracjami z płytek

Po arabsku riad dosłownie znaczy ogród. W Maroku jednak riad to stary dom, często jeszcze z epoki kolonialnej, bez okien na zewnątrz ani na ulicę, ale zawsze ze specyficznym atrium, dziedzińcem w środku, osłoniętym ścianami domu ze wszystkich stron. Wewnątrz, w samym atrium, często można zobaczyć właśnie ogród, wielką palmę czy fontannę. Atrium było często bardzo misternie zdobione. Historycznie chodziło o to, by nikt nie zaglądał nam do mieszkania. Nawet przez okna. Dawało to prywatność, pozwalało ukryć bogactwo przed wścibskimi oczami sąsiadów, a taki ogród w środku domu pozwalał się cieszyć słońcem i dawał osłonę przed wiatrem i zimnem. No i po przejściu przez próg kobiety mogły bez obaw zdjąć hidżaby.
Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

W poprzednim odcinku

269
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu Eropak DCCCLII - ...życie faceta z małym przyrodzeniem
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu Pani klientka w stroju Ewy, czyli co może pójść nie tak, kiedy naprawiasz ludziom domy
Przejdź do artykułu 40 tysięcy lat temu nasz prapradziad przeleciał neandertalczyka. Skutki tego czynu odczuwamy do dziś
Przejdź do artykułu 10 zapierających dech w piersiach cudów natury
Przejdź do artykułu Na co umierali królowie Polski
Przejdź do artykułu 7 ciekawych faktów na temat Nowego Jorku - mieście, którego liczba mieszkańców odpowiada połowie Polski
Przejdź do artykułu Gimby nie znajo - internauci dzielą się rzeczami, których współczesna młodzież już nie doświadczy
Przejdź do artykułu Nawyki, które wcale nie są takie zdrowe
Przejdź do artykułu 20 przykładów fatalnego designu XXVII - "Prawie napiłem się płynu do czyszczenia drewna..."
Przejdź do artykułu Podniebne Opowieści: Ta kobieta spadła z 10 000 metrów i przeżyła!

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą