Szukaj Pokaż menu

O tym, jak stworzyłem Klamore Mio i co z tego wynikło

43 582  
214   35  
Siemka, kochani! Na imię mi Marek. Niektórzy z Was mogą kojarzyć mnie z paru tekstów opublikowanych tu jakiś czas temu, a dotyczących wychodzenia z bagna nałogów. Ale dziś nie nałogi będą priorytetem, choć temat miejscami będzie się przewijał.

Zdjęcia, które mogą spowodować opad szczeny

82 821  
437   44  
Co tu dużo pisać. Patrz i podziwiaj, bo jest co podziwiać.

Po 40 latach odnaleziono w stodole Ferrari. Dlaczego to znalezisko jest tak wyjątkowe?

53 630  
245   53  
W 2017 roku odnaleziono w stodole Ferrari 365 GTB/4 Daytona. Gdy się okazało z czym tak naprawdę miano do czynienia, pod znalazcami dosłownie ugięły się nogi...

#1.

Jeżeli ciekawi Cię historia Daytony, to zapraszam do przeczytania tego artykułu. Pokrótce: model 365 GTB/4 powstał w roku 1968 i był topowym, najbardziej ekskluzywnym samochodem ze stajni Ferrari. Silnik V12 o pojemności 4,4 litra i mocy 352 KM rozpędzał samochód do deklarowanych przez producenta 280 km/h.

#2.

Samochód był przepiękny, zakochali się w nim wielcy tego świata i bardzo chętnie go kupowali. Wóz ten można było spotkać we wszystkich modnych kurortach w tamtych latach. Olśniewał. Był i nadal jest przepiękny. Niezwykle urodziwy z tymi jego otworami w masce i unoszonymi lampami... No właśnie, unoszone lampy były przecież cechą charakterystyczną Daytony i tak nierozłączną jak Flip i Flap.

#3.

Gdy samochód odnaleziono, znalazcom przemykały przed oczami grube setki tysięcy dolarów. Bo tyle jest obecnie warta Daytona nawet w średnim stanie. Jednak entuzjazm znalazców nieco opadł, jak zobaczyli front auta. Samochód bowiem nie miał tych charakterystycznych lamp, tylko takie zwykłe. Zatem czy mamy do czynienia z repliką, czy z przeróbką? Znalazcy zaczęli gorączkowo przeszukiwać internet w poszukiwaniu prawdy i okazało się, że...

#4.

Nie jest to ani replika, ani przeróbka, tylko... unikat. Prawdziwy biały kruk. Mianowicie jest to JEDYNA dopuszczona do ruchu Daytona, która została wykonana w Ferrari z takimi lampami. Mało tego, jest to zarazem jedyna Daytona wykonana z aluminium, która jeździła po publicznych drogach! W tym momencie setki tysięcy dolarów przed oczami znalazców zaczęły się mocno mnożyć i całkiem słusznie, bo takie unikaty są praktycznie bezcenne. Co więcej, jak się okazało - poszukiwania tego samochodu zarówno w Japonii, jak i na całym świecie były bardzo intensywne. A o jego odnalezieniu zadecydował przypadek.

#5.

Co wiemy o historii tego konkretnego samochodu? Ponieważ to unikat, to wiemy wiele. W 1969 roku Ferrari postanowiło, że Daytona trochę się pościga. Zrobiono zatem 5 samochodów (z ogólnej puli 1400 wyprodukowanych przez firmę) właśnie w takiej specyfikacji, czyli aluminiowe nadwozie i elektrycznie sterowane światła przednie ukryte za szybkami z pleksiglasu. Z tej piątki 4 sztuki trafiły na tor (brały udział w 24-godzinnych wyścigach 24h Le Mans) i ich losy potoczyły się różnie (były dość często rozbijane), a tylko jedna jedyna uzyskała homologację drogową. I właśnie ten samochód widzisz na zdjęciach.

#6.

Aby zweryfikować unikalny model auta odnalezionego w Japonii, poproszono o konsultację czołowego historyka Ferrari, Marcela Massiniego, który potwierdził autentyczność samochodu. Tak więc jest to naprawdę mega perełka.

#7.

Porzucony przez właściciela egzemplarz wyprodukowano w 1969 roku, numer podwozia 12653 i nadwozia 32. Nowiuśkie Ferrari nabył wówczas Luciano Conti, założyciel i wydawca magazynu Autosprint i zarazem bliski przyjaciel Enzo Ferrari. W 1971 roku samochód trafił natomiast do Japonii. W Azji Ferrari Daytona trzykrotnie zmieniało właściciela. Ostatnim był Makoto Takai, który porzucił swoje Ferrari niemalże 4 dekady temu (Makoto Takai najprawdopodobniej kupił Ferrari 365 GTB/4 w 1980 roku). O istnieniu tego egzemplarza wiedziało zaledwie kilku kolekcjonerów, którzy przez lata bezskutecznie go poszukiwali.

#8.

Jaka jest cena tego modelu? Niemała. W tym stanie (a jest on mocno średni) samochód został sprzedany za 1 807 000 euro w roku 2017 (w przeliczeniu to trochę ponad 2 000 000 dolarów). Obecnie trwają prace nad jego renowacją. Po niej cena może być, cóż... absurdalnie wysoka.
Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
245
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu Zdjęcia, które mogą spowodować opad szczeny
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu Faktopedia CMXXV - Bilans walk zawodowych Marcina Najmana w MMA
Przejdź do artykułu Co sprawiło, że skorupa auta, za którą jej właściciel chciał 700 dolarów, sprzedała się za ponad 200 000 dolarów?
Przejdź do artykułu Tak odśnieżają prawdziwi zawodowcy!
Przejdź do artykułu 7 rzeczy, których raczej nie znajdziesz we współczesnych samochodach
Przejdź do artykułu Janusze turystyki, czyli wspomnienia przewodniczki wycieczek po Turcji
Przejdź do artykułu Tajniki jazdy cementowozem
Przejdź do artykułu Piraci z Somalii. 7 rzeczy, o których nie mówi się na co dzień
Przejdź do artykułu Ukraińskie areszty prawie jak hotele
Przejdź do artykułu Opel Kadett SR - samochód, któremu nigdy nie było dane wyjść z cienia wielkiego rywala

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą