Szukaj Pokaż menu

Urlop na Florydzie

21 250  
12   19  

Wejdźże w głąb!Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w tym hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony.

Niestety pomylił jedną literę w adresie. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która właśnie wróciła do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół.

Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:

Olimpijczycy w anegdocie

15 378  
2   14  
Wejdź do Monster Galerii!

Wielkich sportowców pamiętamy najczęściej z ich osiągnięć, z heroicznej walki o medale. Tymczasem bywali oni także bohaterami wielu zabawnych sytuacji.

DOCIEKLIWY
Olimpijczyk z Berlina, pływak Kazimierz Bocheński, w dzieciństwie znany był z dociekliwości. Nauczyciel wychowania fizycznego, by zachęcić chłopców do pływania, opowiedział im, jak w starożytnym Rzymie Cyceron przepływał trzy razy Tybr, by nabrać tężyzny i dobrego samopoczucia przed obradami rzymskiego senatu.
- Chyba dwa albo cztery razy - poprawił nauczyciela rezolutny chłopak.
- Dlaczego akurat dwa albo cztery, Kaziu? - zapytał nauczyciel. - Cycero miał ochotę na trzy razy i to mu wystarczało.
- W takim razie musiał chodzić do senatu na golasa, bez zostawionych na drugim brzegu rzeczy.

ZAPOMNIELI
Adam Królikiewicz kończył szkoły jeździeckie we Włoszech, w sławnych ośrodkach Pinerolo i Tor di Quin-to. Włoszki szalały za przystojnym polskim oficerem. A polska kawaleria zawsze była znana z rycerskości wobec dam. Podczas jakiegoś przyjęcia w gronie paru przyjaciół i... przyjaciółek Królikiewicz wypił iście po kawaleryjsku odrobinę za dużo i nieostrożnie się... oświadczył. Nazajutrz z niepokojem podpytywał adorowaną wcześniej wybrankę serca:
- Wybacz, ale wczoraj się tobie oświadczyłem i zapomniałem, czy powiedziałaś "tak", czy "nie".
- Wybacz, ale nie pamiętam, co odpowiadałam, gdyż wszyscy po kolei mi się oświadczaliście - odparła z przekąsem dziewczyna.

KROWA TO JEDNAK NIE ROWER

ICBO XXVII od uwodzenia kobiet poprzez musztrę do przedłużenia męskości

18 402  
2   18  
Dziś będą uwodzić kobiety w swoich niesamowitych samochodach. Czy im się to uda? Czy będą mieli wzięcie? Czy też odejdą z niczym? Musicie to wiedzieć i będziecie wiedzieli....


- Uwiodę każdą kobietę... Jestem tak bardzo przystojny, że żadna mi się nie oprze... Kobiety wręcz mdleją na mój widok, nie wiem czy sprawia to mój urok osobisty czy robią to specjalnie... Mniejsza z tym, wiadomo, że chcą być przeze mnie uwiedzione, a potem skonsumowane... Czasem mam już naprawdę dość... Chętnie bym się z kimś podzielił, bo już nie mam sił uprawiać tego poletka... Ile razy z rzędu można?

- To może byś mnie uwolnił od mojej żony.

- Widziałem cię ostatnio na ulicy - nadajesz się tylko do straszenia dzieci. na twoim miejscu nie pokazywałbym się w dzień na ulicy.

- Nie , nie każdą, zadufany bufonie!

- Hipokrytka!!!

- A moją trasę wyznacza zwykle szpaler zemdlonych z zachwytu pań, w wieku od 9 do 99 lat. Ostatnio zostałem wyróżniony szczególnie. Przez 2-latkę, która z nagłej i nieopanowanej miłości do mnie wystąpiła do sądu o pozbawienie jej rodziców praw rodzicielskich, bowiem, gdy przechodziłem nie pozwolili jej rzucić się na mnie i possać mojego kciuka. Jestem tym naprawdę zmęczony. Tym bardziej, że zachwycone panie nie poprzestają na omdleniach. Po dojściu do siebie zwykle taranują moje drzwi i okna (lotem koszącym). Nie wyrabiam z wstawianiem szyb i nowych drzwi. Nie wytrzymują nawet te kuloodporne). Ostatnio pewna 80 letnia dama nie dając rady ani drzwiom, ani oknom podkopała się. Przez fundament z żelazobetonu (szkoda, że nie widzieliście jej rąk)!!!

- Ciebie trochę popitoliło. Prawda? Jak wstajesz rano z łóżka to otwieraj oczy człowieku, a sen się skończy. Spróbuj to działa.

- Potrzeba ci po prostu odrobinę perwersji, bo się już znudziłeś. Stań przed lustrem i uwiedź samego siebie. Jeśli zajdziesz z sobą samym w ciąże, napisz. Miłego dnia

*******

- Widzisz samochód jadący lewym pasem 30km/h na 95% prowadzi kobieta. Widzisz samochód jadący środkiem, jednocześnie na dwóch pasach - na 95% prowadzi kobieta. Sprawdzone doświadczalnie

- Jak zobaczysz, że coś śmigło koło Ciebie i na dodatek pokazało Ci środkowego palca, to będę JA - też kobieta.

- 1. Przy zielonej strzałce na skrzyżowaniu ruszyła PRZED SIEBIE, prosto pod nadjeżdżającą z lewej ciężarówkę, na szczęście żyje, chociaż musiała kupić nowy samochód, bo ze starego zostało tylko trochę blachy i szkła. 
2. Wyjeżdżając z parkingu uderzyła w zaparkowany samochód, a nadchodzącemu właścicielowi próbowała wmówić ze to jego wina. 
3. Wydziera się na jadących z naprzeciwka, kiedy... wyprzedza. 
4. W całym mieście jeździ z dozwolona prędkością, tylko pod fotoradarem zawsze jedzie co najmniej 80km/h. 
5. Udało się jej zawisnąć podczas parkowania na 15-centymetrowym krawężniku, na którym jeszcze nikt nie "wisiał". 
6. Pomyliła pedały, mało nie zabiła koleżanki. 
Każdą z tych rzeczy, a mógłbym ich wypisać jeszcze duuużo, robi lub zrobiła inna kobieta. Każdą z nich znam. Kto powie ze one jeżdżą lepiej niż faceci?

- Widzisz kierowcę, który skręcając, w ostatniej chwili wrzuca kierunkowskaz, to na 95 % mężczyzna. Widzisz kierowcę, który wymusza pierwszeństwo, wyjeżdżając z podporządkowanej, to na 100 % mężczyzna.

- A pozostałe 5 % to oszołomy płci męskiej jadące z prędkością 70 km/h i blokujące mi lewy pas.

*******

- Ile możne dostać student za 1.6 promila, w sądzie grodzkim jak ktoś wie /może z doświadczenia/ to proszę o wiadomość, wpadłem w czasie przestawiania samochodu na wąskiej jednokierunkowej uliczce w pierwszy dzień świąt Wielkanocnych /4 piwa/

- Najwyżej nieśmiałe brawa.

- Nie trzeba było kierować tylko go przenieść w inne miejsce

- Dożywocie

- Zesłanie do Tybetu na całoroczny wypas jaków.

- Kara - w stopniu dostatecznym w ciągu miesiąca opanować w mowie i piśmie język chiński.

*******

- A gdzie przyjemność no a co z orgazmem?

- I tak udają...

- Akurat do tego to niekoniecznie facet potrzebny Potrafimy sobie poradzić

- Eeee tam orgazm. Są przyjemniejsze rzeczy na świecie!

- Np dwa orgazmy...

- Racja, np. zmiana przebitego koła w samochodzie.

*******

- Przecież kobieta służy facetowi do osiągnięcia orgazmu. A w jaki sposób będzie chciała się rozmnażać to już jej sprawa.

- No tak ,bo rączki już za słabe do samozadowolenia???

- Na ręcznym daleko nie zajedziesz.

- Dzięki Wam seksszopy będą miały większe obroty

- I siądą wszystkie elektrownie .....

*******

- We wojsku był tylko jeden pożytek z kobiety. Że "szeregowy" stanie na baczność

- Gorzej jeśli "szeregowy" jest ZAWSZE na "spocznij"... i nie może na "baczność"

- Wtedy potrzeba musztry. Trening czyni mistrza. Pozdrawiam!

- A jak ma wyglądać taka musztra?

- Padnij, powstań, padnij, powstań!!!

- Więc Tobie potrzeba poligonu ? Żeby było "baczność" 

- Pod rozkazami takiego dowódcy taka musztra to sama przyjemność!

- Uwaga, więc dowódca wydaje rozkaz: BACZNOŚĆ!!! Oczekuje niebawem raportu o stanie gotowości.

- Melduję, że to działa!!! Stan podwyższonej gotowości bojowej... i salwą - ognia!!!

- Widzę że wszyscy erotomani doczekali się temat i są już na forum

- Dobrze, że jesteś i Ty, witaj w paczce

- Praktycy zawsze mile widziani

*******

- Silniki 2.4 w F1 to chyba żart sam mam autko z silnikiem 2.4 litra i 200 koni to może mnie przyjmą na F1?

- Zamontuj se jeszcze jeden 2.4 i tak będziesz mógł przywozić gumy na tor, cieniasie. Kompletnie nie czujesz przepaści technologicznej między cywilnym struclem a samochodem wyczynowym. Chciałeś się pochwalisz że masz 200KM? Może kurka scanią jeździsz albo spychaczem, bo normalny samochód na trasie nie potrzebuje takiej mocy, fajansie szpanujesz że masz na budziku 3 paki i z kim się ścigasz z własnym cieniem czy z innym idiotą podobnym do ciebie też w dresiku

- Biorę się do pracy i podrasuje swojego fiaciora, wymienię silniczek dopakuje się jakieś z porsze lub czegoś podobnego, trochę lakieru mamci do paznokci i będzie żyleta ze hoho, wszystkie pitki będą szczeły taka fura byndzie a w 2008 na tor pojeździć sobie. Zero szans przymnie będą mieli jakie F1 ja mam fso 126 a oni tylko F1 wiec brakuje im jakieś dwie cyferki 26 i dwie literki so, so see you later riebiata.

- Tylko jest mała różnica to są 3 litrowe silniki o mocy ponad 700 koni wiec szacuje ze te silniki 2,4 miałyby ok. 200 koni mniej wiec nie chwal się tymi 200

- Ciebie chyba porąbalo jak mają 700 koni teraz nie chodzi o moc w F1 tylko o przyspieszenie np. bolid ferrari ma tylko 396koni bo nie trzeba więcej więc nie rób z siebie takiego znawca bo nim chyba nie jesteś

- Ty chyba spałeś kilkanaście lat

- Hahaha, a to rzeczywiście dobre Skąd wziąłeś tą liczbę, z Bravo Sport??? Poucz się jeszcze trochę.... 

- Jak dorobisz brakujące 700 to może Cię ktoś przyjmie. Na dzień dzisiejszy F1 to ok 900 KM z 3 litrów bez doładowania przy 18 - 19 tyś obr/min. Jakieś pytania?

- Czy mój golf mk I, rocznik 78’, 1100cm 3 na gaźniku, po dwunastu dzwonach (dzwon = wypadek, stłuczka - przyp charakterka) może wystartować na torze F1? I czy dodanie magnetyzera zwiększy moje szanse na pool position... ewentualnie mogę zdjąć choinkę zapachową z lusterka to trochę odciąży mój bolid. Powinno pomóc. Filtr stożkowy to dopiero plany

- 12 dzwonów to za dużo. 2 lata temu ustalono że 9 to nieprzekraczalne maximum a magnetyzery ze względu na znaczący wpływ na moc są niedopuszczalne - wiec z żalem stwierdzam że raczej nie. No i napisz jaki zapach tej choinki , bo nie wiem co odpowiedzieć.

- Będziesz się ścigać ze mną. Ja mam Super Bolida 23KM 650cm3 Rocznik 1976 Mały zgrabny nic dodać nic ująć czasami tylko nie są problemy z uruchomieniem silnika ale myślę że dam rade. Pełen wypas. Ja choinkę zdjąłem bo mi od niej szyby parowały.

- A ja mam silnik 2.0l i 450 koni ,mój brat ma podobnie!!! I co, zatkało was??!! A samochody to escort cosworth i calibra

- Zakładając, że piszesz prawdę, to ktoś was nieźle nadął pacanki sprzedając wam te strucle, a swoja droga, to nie pal tyle tego zielonego świństwa i bratu tez nie dawaj grzdylu.

- Tutaj jedzie 450 koni i jeden osioł.

Tak mili moi dobre mi się kończy za 4 dni... Ale nic to co wypocząłem, to moje...
2
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu Olimpijczycy w anegdocie
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu 7 ciekawych faktów na temat Nowego Jorku - mieście, którego liczba mieszkańców odpowiada połowie Polski
Przejdź do artykułu ICBO XXVI ciąża (tudzież ciąrza) i stringi dominują
Przejdź do artykułu Dziewczyny, które wzięły się za siebie
Przejdź do artykułu ICBO XXV dwuokazyjna. Meteorolodzy, geniusze i sami swoi
Przejdź do artykułu Przypadkowe telefony z niespodziewanymi konsekwencjami
Przejdź do artykułu Krwawego Joe i Charakterka nocne o dzieciństwie rozmowy
Przejdź do artykułu Najbardziej oczywiste rzeczy, jakie musiałeś tłumaczyć dorosłej osobie
Przejdź do artykułu Przygody Żelaznego Karła IX
Przejdź do artykułu Dwie seksbomby czyli kultura łagodzi obyczaje

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą