Szukaj Pokaż menu

ICBO CCLXVII - kamyczek do różnorodności chwil uniesień

47 393  
287   10  
Kliknij i zobacz więcej!Najmniej poprawna politycznie seria na Joe Monster znów się pojawia. Jak co środę. I jak zawsze będą gorące dyskusje o wojsku, o tym czy lepiej z półką czy bez, o pewnej manifie.

- Jestem przedstawicielem kultury onanistów. To jest nasz sposób na życie. Już wkrótce robimy manify w wielu miastach.

- Ktoś się chce przyłączyć do naszej parady równości? Będzie miło, sympatycznie i wiecie co będzie się lało strumieniami.

- I mam nadzieję, że będzie sztywno!

- Precz z gejami, kobietami i feministkami. Ręka górą!

- Tylko od własnej rączki nie nabawisz się rzeżączki!

- Jak można się zapisać? Ja już tylko z renią. Focha nie strzela.

- Jestem przedstawicielem radykalnego odłamu "leworęcznych onanistów", ale w drodze wyjątku wezmę udział w tej manifie pod warunkiem jednak, że będę paradował po lewej stronie kolumny (z przyczyn technicznych).

- Ja stanowczo popieram centrum. Co dwie ręce to nie jedna!

Satyrunki

100 874  
1385   23  

Opowieść o rybie Błażeju

87 367  
727   80  
Nie pytajcie o sens tej historii, ona nie ma żadnego logicznego wytłumaczenia. To nie powinno się nigdy zdarzyć, oni nie powinni tego brać, a ty nie powinieneś tego przeczytać, bo my nie bierzemy odpowiedzialność za twój umysł... Gotów?

Gdy słońce wokół sklepu w krąg
Rozesłał już poranek,
Sklepowym wózkiem nawiał pstrąg
Z pomocą koleżanek.
 



 
Ten pstrąg to Błażej, zaś te dwie
To Ewcia i Agatka
Poczuli swej natury zew
Rzecz to niezwykle rzadka.
 
 
Korytarz, jedne, drugie drzwi,
A dalej już podwórkiem.
I aby ich nie złapał nikt
Czaili się za murkiem


 
Bo pstrąg ostrożny musi być
Nikomu nie dowierzać.
Gdy zechce na wolności żyć
I w swoja stronę zmierzać.


Już Ewcia woła: szybciej jedź
W nieodgadnione dale


 
Pstrąg Błażej stęka niczym śledź
Z wysiłku na pedale

Kliknij i zobacz więcej!

Gdyś wolny to też czasem jesz
I Błażej to doceniał,
Więc pracę znaleźć pragnął też
I szukał w ogłoszeniach



Pozostawili wózek bo
Schronienie to na niby.
Potrzebny byłby własny dom
To ważne i dla ryby


Więc póki słońca jeszcze blask
Wysoko w nieboskłonie
Wydajnie trzeba spędzić czas
Przy miejskim telefonie

Kliknij i zobacz więcej!
 
Gdy Błażej miał ma kwintę nos
Ostatnie wrzucał grosze,
W słuchawce zabrzmiał miły głos
I głos powiedział: proszę.


 
Pognały ryby w miasta busz
Nie tracąc ni godziny
A tam czekały na nie już
Z okładek pism dziewczyny

Kliknij i zobacz więcej!
 
I zadarł Błażej w górę nos
Gdy podjadł znakomicie
Ach, piękny nam się trafił los,
Ach, cóż za piękne życie!
 
Kliknij i zobacz więcej!
 
I by zagłuszyć dawny żal,
By zdławić serca łoskot,
Ruszyli razem więc na bal
Wciąż śmiejąc się beztrosko.


 
A gdy wracali z balu to
Nie było końca śpiewom
I kołysali się co krok
Raz w prawo a raz w lewo


 
Promiennym szczęściem Błażej był
Jakby oszołomiony.
Nie minął nawet tydzień gdy
Czuł się zadomowiony.


 
Że życie inny obraz ma
Nie zdawał sobie sprawy
Gdy śmiech tam był każdego dnia
Wciąż gry i wciąż zabawy.


 
Aż panna z sercem niczym lód
Sprzątnąwszy kiedyś kuchnię,
Szepnęła innym : co za smród!
Coś tutaj rybą cuchnie.


 
Agatce tekst ten był nie w smak,
Więc rzekła kurcząc szyję:
A może, lala, to jest tak,
Że się za rzadko myjesz?


 
We dwie Błażeja wzięły już
Poważną wieść rozmowę.
Nie stanie nasza płetwa tu,
Walizki już gotowe.


 
Dobytek wiozły ryby dwie
Wóz toczył się z mozołem
Na górze obie mieszczą się
A on się męczy z kołem.


 
By w nowych zbytkach Błażej się
Im czasem nie zagubił
Skłoniły pstrąga rybki dwie,
Że razem je poślubił.
 
Kliknij i zobacz więcej!

I pływali długo i szczęśliwie
727
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu Satyrunki
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu Moje życie z autyzmem - doświadczenia bojowniczki JM
Przejdź do artykułu Neologizmy
Przejdź do artykułu 11 najdziwniejszych japońskich zwyczajów seksualnych
Przejdź do artykułu Feynman o szklance wina
Przejdź do artykułu 7 ciekawostek na temat whisky - ulubionego napoju aniołów
Przejdź do artykułu Dlaczego informatycy nie rządzą światem? Dzień drugi
Przejdź do artykułu Jak zepsuć swoją urodę za jedyne 120 tysięcy dolarów
Przejdź do artykułu Dla chcącego nic trudnego
Przejdź do artykułu Miłosna poezja, której się nie oprzesz

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą